Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

TK: Nie można karać m.in. za produkcję symboli komunistycznych

Symbole komunistyczne

Przepis, który przewidywał kary m.in. za produkcję i przechowywanie symboli komunistycznych, tak samo jak faszystowskich i "innych totalitarnych", jest niezgodny z ustawą zasadniczą – uznał we wtorek Trybunał Konstytucyjny. Zdaniem TK był zbyt ogólnikowy.

Wniosek ws. zbadania uchwalonej w 2009 r. nowelizacji Kodeksu karnego złożyła w Trybunale Konstytucyjnym grupa posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Przed nowelizacją z 2009 r. Kk przewidywał karanie jedynie za publiczne propagowanie "faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego" albo nawoływanie do nienawiści, np. na tle różnic narodowościowych. Kodeks nie wymieniał natomiast komunizmu.

Zdaniem SLD przepisy przewidujące karanie za "propagowanie ustrojów totalitarnych, w tym komunizmu", były niezgodne nie tylko z polską konstytucją, ale i Europejską Konwencją Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Międzynarodowym Paktem Praw Obywatelskich i Politycznych.

TK uznał za niezgodny z konstytucją fragment jednego z kwestionowanych przez SLD przepisów. Składa się on z dwóch części. Pierwsza przewiduje karanie za - jak to we wtorek określił przedstawiciel Prokuratora Generalnego - samo przygotowanie do propagowania totalitaryzmu lub nawoływania do nienawiści. Druga część tego samego przepisu przewidywała zaś karę za przygotowanie do rozpowszechniania - np. produkcję i przechowywanie - druków, nagrań lub innych przedmiotów będących "nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej". To właśnie tę drugą część kwestionowanego przez SLD przepisu Trybunał uznał za niekonstytucyjną m.in. ze względu na niejasne sformułowania.

Polska Agencja Prasowa

Portret użytkownika cuatro
 #

Plus dla SLD, że przynajmniej to zdołali "wywalczyć".

 
Portret użytkownika tres
 #

No i nasze przewidywania sprzed roku sprawdziły się http://1917.net.pl/?q=node/2198. Prawo zakazujące symboliki jest niemożliwe do wyegzekwowania i niekonstytucyjne.

Zresztą szczerze mówią uderza ono nie w lewicę - bo tu, poza nami rzecz jasna, wszyscy sierpy i młoty gdzieś pochowali tylko w ludzi żyjących ze sprzedaży koszulek z Che, Leninem i innych tego typu pierdół na straganach na Krupówkach czy w nadmorskich kurortach. Widać przepis z 8 czerwca 2010 okazał się być zbyt głupi aby mieć sens. I dobrze. Jak będą chcieli znaleźć na nas paragraf to i tak go znajdą i nie będą potrzebować do tego takich bubli kompromitujących wymiar sprawiedliwości.

 
Portret użytkownika cinco
 #

"Wniosek ws. zbadania uchwalonej w 2009 r. nowelizacji Kodeksu karnego złożyła w Trybunale Konstytucyjnym grupa posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej."

Hmmm... Z jednej strony mamy Napieralskiego jawnie wspierajacego prywatyzację ( http://www.1917.net.pl/?q=node/5868 ), a z drugiej tego typu manewry - ukłon przedwyborczy w stronę radykalnej lewicy?

"Jak będą chcieli znaleźć na nas paragraf to i tak go znajdą i nie będą potrzebować do tego takich bubli kompromitujących wymiar sprawiedliwości."

Jak to mawiał pewien stalinista: "Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf".

 
Portret użytkownika Maciek
 #

Brawo SLD! W końcu można na nich zagłosować z czystym sumieniem.

 
Portret użytkownika tres
 #

Nigdy nie będzie można zagłosować "z czystym sumieniem" na bandytów którzy są odpowiedzialni są udział Polski w dwóch imperialistycznych wojnach i budowę katowni CIA w Polsce. Nawet jeśli się ograniczyć do kwestii postawy wobec penalizacji komunizmu to nie są czyści bo to za rządów SLD uchwalono obecną konstutucję (1997 rok) zakazującą propagowania "totalitarnych metod i praktyk komunizmu". No chyba że ktoś nie ma sumienia i szuka partii przyjaznej dla ludzi biznesu. W tym wypadku jest to chyba najlepszy z możliwych wyborów.

 
Portret użytkownika norbo
 #

11 euro na wyprzedazy - koszulka "firmowa" z geba Che, 3-8 euro - czapeczki, koszulki "niefirmowe made in china"... Czy ludzie, ktorzy nosza takie szmaty sa komunstami? Czy choc "reklamuja" rewolucje? A czy grubas w koszulce fc barcelona gra w pilke? To tylko puste gesty, nic nie warte pierdoly.

 
Portret użytkownika cinco
 #

Co nie zmienia faktu, że wizerunek Che niezwykle popularny jest wśród nastolatków (choć nie tylko), zwanych także przez prawicowych "specjalistów" "lewackimi", przechodzących bunt młodzieńczy (o ironio). To zaś daje podstawę do zarobku drobnym kupcom utrzymującym się z turystyki czy nawet większym, już kapitalistycznym, przedsiębiorstwom tekstylnym.

 
Portret użytkownika norbo
 #

Takie przedstawienie sprawy doprawione czasem lekkim klapsem systemowym wobec "lewackiej mlodziezy" sprawia wrazenie buntu i czesto calkowicie zaspokaja chec naprawy swiata - tak sie tworzy masy tepych przyglupow placzacych nad jakims zlamanym drzewem i obojetnie przechodzacych obok umierajacego z glodu dziecka.

 
Portret użytkownika cinco
 #

Rzecz w tym, że ta "lewacka młodzież" tworząca "masy tępych przygłupów płaczących nad jakimś złamanym drzewem" to najczęściej dzieci z drobnomieszczańskich, katolickich rodzin - osobniki takie zazwyczaj wychowywane są w duchu tzw. "katolickiej moranlości" i wiary w obecną "demokrację", więc w praktyce bez znajomości realiów kapitalizmu. Tychże też stać na takie zabawy w ratowanie zagrożonych gatunków.

Jak myślisz - osoba pochodząca z robotniczej rodziny, czy nawet sama tworząca już klasę robotniczą (do której odwołuje się socjalistyczny ruch rewolucyjny), zamartwiałaby się ekologią, czy raczej warunkami swojego życia oraz pracą?

 
Portret użytkownika norbo
 #

Troszke mieszasz ale rozumiem do czego zmierzasz. Szacunek dla tradycji, posluszenstwo wobec autorytetow, wiara w sukces - uczciwoscia i praca ludzie sie bogaca... to wychodzi z domu, potem szkola i juz mamy tepego barana gotowego wykonac najglupsza nawet "prace" w poczuciu glebokiej misji... ty juz nie musisz myslec, myslenie boli, my bedziemy myslec za ciebie, ty tylko pracuj gdy kazemy, lub zdychaj z glodu gdy nie potrzebna nam twoja praca...

 
Portret użytkownika cinco
 #

"Szacunek dla tradycji, posluszenstwo wobec autorytetow, wiara w sukces - uczciwoscia i praca ludzie sie bogaca... "

Mniej więcej tak można by to opisać.

" to wychodzi z domu, potem szkola i juz mamy tepego barana gotowego wykonac najglupsza nawet "prace" w poczuciu glebokiej misji... "

Znów nie uwzględniasz podłoża klasowego, które w przypadku drobnomieszcaństwa łączy się też z więzami rodzinnymi. Osoba wywodząca się z tej klasy zazwyczaj dalej do niej należy - np. syn dziedziczący jakiś lokalny sklepik po ojcu (tzw. "interes rodzinny").

W dodatku przedstawicieli drobnomieszczaństwa (czy jak kto woli - "klasy średniej") bynajmniej nie można, jako drobnych posiadaczy, oskarżyć o "tępotę" - przez swoje położenie wykształcają w sobie cechy (pomiętajac, iż "byt określa świadomość") pozwalające im się "przystosować" do ich sytuacji - zatem ogromne przywiązanie do słowa "własność" oraz interesowność.

 
Portret użytkownika norbo
 #

Wspolczesne "drobnomieszczanstwo" obejmuje takze spora czesc etatowej klasy robotniczej, nauczone przykladem tatusia, ktory dzieki pracy na etat w fabryce zapewnia rodzinie byt, dom, samochod, wakacje itp. mlode pokolenie post-robotnikow usiluje wpasowac dawne zasady do wspolczesnych warunkow. Dzis etatow nie ma, post-robotnicy podejmuja wiec kazde zajecie na kazdych warunkach, malo zarabiaja ale duzo kupuja, wierza ze stan posiadania odzwierciedla ich wartosc.

 
Portret użytkownika norbo
 #

Dla odroznienia osoby wywodzace sie z nizszych warstw klasy robotniczej - niskooplacanych robotnikow, niepewnych zatrudnienia, pracownikow sezonowych itp. - nauczone sa oszczegdnosci, sprytu robotniczego, ostrozniej dobieraja zajecie, nie oddaja mu sie w poczuciu jakiejs wyimaginowanej misji - to tylko kolejna robota... ci rzadko buduja zamki z piasku. A klasa srednia? ci szukaja szczescia w warstwie kierowniczej i najczesciej laduja w tym samym miejscu co post-robotnicy z "wyzszej polki".

 
Portret użytkownika cuatro
 #

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sld-chwali-wyrok-tk-o-symbolach-komunisty...

Czyżby SLD szukało wyborców wśród skrajnej lewicy? Wnioskuję, że tak skoro tak zawzięcie "walczą" o symbolikę komunistyczną.

 
Portret użytkownika tres
 #

Grupki radykalnej lewicy nie są na tyle liczne żeby SLD opłacało się bić o ich głosy. Jest to raczej symboliczny wyraz identyfikacji przywódców tej neoliberalnej partii z "lewicowością" jako przeciwstawianie się "prawicowemu" zakazowi, który dodaje bezbarwnemu, hurraeuroentuzjastycznemu liberalizmowi SLD nieco lewicowego patosu tworzącego jakieś pozory walki ideologicznej między parlamentarnymi partiami politycznymi. I świadectwo sklerozy jej przywódców.

Kampania wyborcza de facto już się zaczęła i jest to, po tym co zostało opisane w tym tekście http://1917.net.pl/?q=node/5649, w tym newsie http://1917.net.pl/?q=node/5750 kolejny jej przejaw

 
Portret użytkownika tres
 #

Drobnomieszczaństwo nie obejmuje żadnej, nawet tej tradycyjnej części klasy robotniczej bo samo jest inną klasą społeczną - klasą drobnotowarowych producentów

Kim są "post-robotnicy"?

 
Portret użytkownika norbo
 #

Nomenklatura stara, czasy nowe... Postrobotnik to slowo wymyslone na okreslenie osoby wywodzacej sie z gornych warstw klasy robotnicznej przekonanej o unikalnej wartosci wlasnej pracy, osoby takie czesto podchodza do kazdego zajecia z glebokim poczuciem misji co warunkach postepujacej liberalizacji rynku pracy czyni z nich doskonalych "roboli", nie sa zazwyczaj swiadomi faktycznego stanu gospodarki.... Dobra, musze dopracowac definicje :D jesli spotkacie takiego w robocie to poznacie

 
Portret użytkownika norbo
 #

Typowa dla "drobnomieszczanstwa" postawa wyzszosci i lekkiej pogardy wobec warstw nizszych jest dzis typowa cecha wyzszej warstwy klasy robotniczej, zwlaszcza tej zatrudnionej w duzych fabrykach i powiazanej blisko z jakas wplywowa organizacja zwiazkowa; ich dochody czesto sa wyzsze niz klasycznego drobnomieszczanstwa; ich jedym celem jest utrzymanie wlasnej pozycji bez wzgledu na okolicznosci, oczekuja zawsze szczegolnych przywilejow - ekstra wyplaty, urlopy itp.; zawsze cos dla siebie, nigdy dla innych.

 

Społeczność

Amerykańska gospodarka 2008