Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 28 gości.

Był we "Frondzie" będzie w Krytyce Politycznej?

6638.jpg

Portal internetowy "Krytyki Politycznej" oraz strona "Gazety Wyborczej", poinformowały że od stycznia br. Cezary Michalski został stałym współpracownikiem Krytyki. Jest to kontynuacja współpracy Michalskiego i ogłoszonego guru "lewicy alternatywnej" Sławomira Sierakowskiego który rozpoczął się wywiadem przeprowadzonym przez Sierakowskiego z tym pierwszym (Nr 13 (2007) "Wakacje z prawicą").

Od tamtej pory Michalski stale współpracował z KP. Jednocześnie w latach 2006-2008 pozostawał zastępcą redaktora naczelnego liberalnego "Dziennika". Wcześniej publikował m.in we "Frondzie", "Arcanach", "Tygodniku Solidarnośc", "bruLionie", "Życiu" i "Tygodniku Literackim".

Związany z prawicowym prezesem TVP, Wiesławem Walendziakiem w latach 1994–1996 pracował w redakcji kulturalnej TVP. Jednym z wypromowanych przez niego programów był "WC Kwadrans" Wojciecha Cejrowskiego.

Jest uważany za jednego z najważniejszych przedstawicieli tzw. "pampersów", środowiska konserwatywnych i katolickich publicystów, którzy mieli ambicje zostac głównymi architektami życia politycznego w Polsce. Michalski musiał opuścic środwiska, gdy jego ramy okazały się byc "za wąskie" by zaakceptowac jego rozwód. Krytykowany za moralizowanie i jednoczesne nie stosowanie swoich "nauk" we własnym życiu, częściowo wycofał się z publicystyki na tematy moralności i etyki.

Współpraca Michalskiego z Sierakowskim i ska, pokazuje że "Krytyka Polityczna", jest to projekt bardziej towarzyski niż polityczny. Fakt że media obdarzają ją znaczną uwagą powoduje że wokół Krytyki zbiera się coraz więcej ludzi którzych po prostu "charakteryzuje parcie na szkło".

Jak widac "nowoczesnej" prawicy nie przeszkadza że Krytyka organizuje debaty o Leninie, wykłady Żiżka o "neokomunizmie" dopóki w kwestii ekonomii mają tylko do powiedzenia: "jesteśmy zwykłymi europejskimi socjaldemokratami". Gdy najradykalniejszym postulatom w kwesti: feminizmu, homoseksualistów stwierdzają żądania co najwyżej zwiększenia progresywności podatku dochodowego.

Hałas nad "odrodzeniem Lenina" podnoszą tylko wąskie środowiska prawicy; reszta niej nie widzi w tym zagrożenia ponieważ nie ma ona nic wspólnego z podważaniem liberalnego konsensusu. Etatowi "lewacy" KP i Wyborczej jak Jacek Żakowski faktycznie rozwodzą się nad pisarstwem Naomi Klein oraz alternatywami wobec kapitalizmu - dopóki dotyczą one innej półkuli- na własnym podwórku ograniczają się do poparcia Platformy Obywatelskiej jako "odtrutki" na "faszystowskie" Prawo i Sprawiedliwośc.

Na korzyśc polskiego kapitalizmu działa też kreowany przez KP wizerunek "lewicy"; ludzie mówiący niezrozumiałym językiem o problemach które większośc ludzi nie uważa za swoje codzienne bolączki, dalej pcha ludzi pracy w objęcia prawicy. Pokazuje że miejsce kontestowania kapitalizmu (przynajmniej w słowach) ogranicza się do uniwersytetów i Krakowskiego Przedmieścia.

Społeczność

Sierp i młot