Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 25 gości.

Wywiad z sekretarz generalną KKE Aleką Paparigą

Aleka Papariga

W ramach systemu kapitalistycznego nie ma proludowej drogi wyjścia z kryzysu!
 
Fragmenty wywiadu udzielonego przez sekretarz generalną KC KKE Alekę Paparigę w porannym programie stacji telewizyjnej ANT1 w dniu 5.01.2012 roku, który ukazał się na oficjalnej stronie KKE pod adresem: http://inter.kke.gr/News/news2012/2012-01-06-syn-gs
 
- Co proponuje KKE, to partia, która nie chce burżuazyjnej władzy. Nie głosi: „głosujcie na nas, abyśmy sformułowali rząd, a wszystko będzie inaczej”. Co nam proponujecie, abyśmy wydostali się z impasu?
- Kiedy mówimy ludziom, że system kapitalistyczny – a mówimy odnośnie europejskiego systemu kapitalistycznego, który wrócił do punktu wyjścia – obiektywnie patrząc, nie może dzisiaj zapewnić rozwiązań, że dał z siebie wszystko, co mógł dać, to oznacza to, że nie oczekują od KKE uczestnictwa w burżuazyjnym systemie politycznym, w rządzie zarządzającym systemem, który nic nie da.
- Więc mówicie o obaleniu systemu?
- Oczywiście.
- Nie jesteście zainteresowani w uczestniczeniu w formowaniu rządu?
- To nie jest kwestia naszego zainteresowania. Byłoby to szkodliwe dla ludu. I stanęlibyśmy w obliczu poważnej sprzeczności, jeślibyśmy z jednej strony głosimy slogany popierające lud i przywołujemy naszą ponad 90-letnią historię, a z drugiej strony siadalibyśmy i dyskutowali nad likwidacją dodatków bożonarodzeniowych i wielkanocnych. To nie jest kwestia, czego chcemy.
- Jeśli ludzie na was zagłosują i dadzą wam ważki wynik, stawiam hipotezę, że tym, co im powiecie jest, że nie będziemy rządzić, bo wyrządzimy wam krzywdę, ponieważ nie możemy rządzić w ramach systemu kapitalistycznego.
- Lud grecki, gdy zapewni KKE taką większość, będą zdeterminowani pójść w bój. Wyjaśniamy naszą linię polityczną w całej jej rozciągłości. Nie wychodzimy i nie mówimy, że możliwy jest rząd, który dałby dwa lub trzy dobre rozwiązania. To mówią inne partie, co jest kłamstwem. Moim zdaniem powinniśmy powiedzieć, że albo ich politycy i kadry są niekompetentne, coś w co nie wierzą, albo, że świadomie kłamią.
Gdybyśmy mogli zapobiec konsekwencjom kryzysu i rozwiązać problemu ludu, uczestnicząc w rządzie, uczestniczylibyśmy w nim. Jesteśmy odważni i podejmujemy ryzyko. Ale to jest niemożliwe. Niech te partie, które mówią o postępowym lewicowym rządzie lub o centroprawicowym albo centrolewicowym, wytłumaczą nam jedno: tworzą rząd. Następnego dnia mieliby do czynienia z jeszcze większą ilością memorandów, długów, Helleńską Federacją Przedsiębiorstw, federacjami pracodawców. Wiecie, co się teraz dzieje? Nawet w pojedynczym sektorze lub fabryce walka wywiera presją na pracodawcę i jeśli chce dokonać niewielkich ustępstw, rzucają się na niego federacja przemysłowców i mówi, żeby tego nie robił, bo wtedy zacznie się to samo w innych fabrykach. Więc robotnik staje wobec nie tylko swojego pracodawcy, ale wobec właścicieli kapitału i środków produkcji w ogóle.
- Wybory. Jeśli spojrzymy na sondaże, nie będziemy mieli jednopartyjnego rządu. Co zrobicie w tym procesie? Znowu będziecie KKE, która krzyczy i mówi, że jest jedynym głosem lewicy?
- Nie mówimy tego, tak jak pan to przytoczył. Chcemy wyrazić obiektywnie, przez nasze stanowiska, interesy współczesnej klasy robotniczej oraz sporej części, nie wszystkich, zatrudnionych na własny rachunek i sporej części rolników, nie wszystkich rolników. Definiujemy siły społeczne. Przemawiamy do robotnika, również do tego głosującego na Nową Demokrację lub PASOK. Widzimy siły społeczne, ponieważ, kiedy mówi się w kategoriach lewicy, prawicy, centrum – nie mówi się nic.
Lud nie ma nic do stracenia; wprost przeciwnie, mogą zyskać, jeśli z wyborów wyłoni się słaby rząd. Im silniejszy rząd, tym byłby silniejszy i bardziej zdeterminowany przeciwko ludowi.
Bądźmy realistami w związku z następnymi wyborami. Możliwym jest, że lud będzie silniejszy i będzie zdolny stworzyć przeszkody w pracy następnego rządu. Lud nie powinien się bać. Jeśli nie będzie możliwe stworzenie jednopartyjnego rządu, oni się ze sobą pogodzą. Nie słuchajcie pana Samarasa, nie słuchajcie tego, co mówi pan Papandreou lub następny przywódca PASOK. Są już tacy, którzy są chętni do pomocy. Mamy nadzieję, że nastąpi moment, kiedy utworzenie rządu będzie nie możliwe i lud interweniuje. Ważne jest, że nie mamy silnego rządu. Nie możemy mieć rządu proludowego.
- To trochę przebiegłe, w sensie politycznym. Mówicie, że niemożliwy jest jakikolwiek postępowy rząd, wyłączając możliwość rządu nie tylko waszej partii, ale również pana Tsiprasa (SYRIZA), pana Kouvelisa (Lewica Demokratyczna).
- Mówimy to jasno. Nie, nie sugerujemy tego.
- Więc mówicie to otwarcie.
- Nie możliwy jest żaden postępowy rząd, który współistniałby z monopolami, nie tylko w gospodarstwie, ale wszędzie, który prowadziłby negocjacje z UE – a tak oni wszyscy mówią; rzekomo będą prowadzić ostre negocjacje, tak się nie może stać. Te dwie rzeczy są nie do pogodzenia. Ale możemy mieć silny ruch, natychmiast po, dzień po wyborach.
- Ludzie mają co do was oczekiwania. Mówią, że KKE może mieć jedną z nielicznych szans po upadku dyktatury, aby zaznaczyć swą obecność przy użyciu głosów wyborczych ludu i chcą posłuchać niektórych proponowanych przez KKE dróg wyjścia. Te pytania zadają ludzie, którzy mogą nie mieć ideologicznych związków z KKE.
- Mamy propozycję drogi wyjścia. Powiem, że rozpowszechnialiśmy ją nie tylko w formie drukowanej. Organizujemy wiece, spotkania w całej Grecji. Właściwie nie może być przedstawiony w minutę. Jeśli pytanie jest o drogę wyjścia teraz, gdy wszystko pozostaje po staremu i wyłania się rząd, który zmieni wszystko dzięki decyzjom parlamentu, to jest to niemożliwe. To znaczy, że nie ma wyjścia w ramach obecnego systemu.
- Czy mówi pani o obaleniu systemu?
- Tak, ale to się nie może stać w ciągu nocy i za jednym ciosem. Mówimy tak: w każdej bitwie lud musi dokonywać postępu jako bojownicy, nawet przez częściowe zdobycze. Nie możemy wykluczyć radykalnego przewrotu w najbliższych latach. Lud sam o tym zadecyduje i jednocześnie musi się przygotować oraz jednocześnie wywierać zdecydowane naciski, zapobiegając najgorszemu i osiągając zdobycze.  Nie możemy ustalić daty zmiany systemu politycznego, nie możemy wyznaczyć ramy czasowej roku, dwóch, trzech lat, ponieważ zależy to od większości ludu, a nie wyłącznie od samej KKE. Jeśli lud nie dokona decyzji, zmiana nie nastąpi.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Sierp i młot