Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 9 gości.

Kolejna faza procesu byłych peerelowskich generałów

WRON.jpg

Sąd zwrócił pionowi śledczemu IPN sprawę trzech peerelowskich generałów - b. szefa Sztabu Generalnego WP gen. Floriana Siwickiego, b. wiceszefa MSW gen. Władysława Ciastonia i b. dyrektora z MSW gen. Józefa Sasina.

Generałowie oskarżeni są o to, iż rzekomo bezprawnie powołali działaczy "Solidarności" na ćwiczenia wojskowe. IPN uznał, że ćwiczenia były tylko pretekstem do odizolowania działaczy opozycji, co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem. Na przełomie 1982-83 spędzili oni trzy zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie. Według IPN warunki były tam surowsze od tych, w jakich trzymano internowanych.

Prokurator IPN i dawni powołani na ćwiczenia (dziś oskarżyciele posiłkowi) byli przeciwni zwrotowi sprawy do IPN. Od decyzji WSO mogą się jeszcze odwołać do Sądu Najwyższego.

Sąd uznał, ze śledztwo miało istotne braki, których sąd nie mógł w stanie naprawić. Według WSO IPN uniemożliwił całej trójce złożenie wyjaśnień, choć mieli oni taki zamiar oraz pozbawił Ciastonia możliwości złożenia wniosku o zapoznanie się z aktami sprawy. Teraz śledczy mają naprawić ten brak.

Za najważniejszy brak śledztwa sąd uznał niepowołanie przez IPN biegłych lekarzy, aby ustalili, czy skarżący się na złe zdrowie 87-letni Siwicki w ogóle może być sądzony. Był on jednym z oskarżonych przez IPN w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 r., ale jego sprawę wyłączono z tamtego procesu w 2009 r. - gdy przeszedł zawał i śmierć kliniczną.

Społeczność

Obama rev