Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 23 gości.

Nicos Anastasiades: Wybory w Grecji - większość przeciwko cięciom

Grecja wiec lewicy maj 2012

Polskie tłumaczenie tekstu ukazało się 24 czerwca na stronie Alternatywy Socjalistycznej, polskiej sekcji Komitetu na rzecz Międzynarodówki Robotniczej (CWI)
 
Potrzebny jasny program walki

 
Ulga kapitalistycznych przywódców świata, obecnych na szczycie G20 w Meksyku, nie trwała długo. W ciągu kilku godzin po tym, jak wybory w Grecji ledwo wygrała popierająca cięcia Nowa Demokracja, skok cen akcji na giełdach skończył się, a stopy procentowe Hiszpańskich obligacji skarbowych przekroczyły poziom bankructwa dla euro, wynoszący 7 proc.
 
Kryzys kapitalizmu może przynieść tylko więcej bólu i cierpienia milionom mieszkańców Grecji  i innych krajów. Jak pokazuje poniższy artykuł na temat wyborów w Grecji, tylko walka o socjalistyczną alternatywę może zakończyć ten koszmar na jawie
.
Nicos Anastasiades, Xekinima (sekcja CWI w Grecji):
 

Wynik wyborów w Grecji spowodował mieszane uczucia u większości populacji. Z jednej strony, zwycięstwo odniosła prawicowa Nowa Demokracja, która prowadziła kampanię strachu i była w stanie zmobilizować wszystkie konserwatywne elementy społeczeństwa. Mimo tego, partie, które jednoznacznie popierały narzucane przez Unię Europejską, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny („Troikę”) warunki pomocy, otrzymały mniej, niż 50% głosów.
 
Z drugiej strony, lewicowa Syriza, choć nie otrzymała najwyższej liczby głosów w wyborach (i w związku z tym również 50 dodatkowych miejsc w parlamencie), zdobyła niemal 27%, największą ilość głosów, którą jakakolwiek lewicowa partia w Grecji zdobyła od kilku dekad.
 
Co jest alarmujące, niemal 7% głosów zdobył neonazistowski Złoty Świt.
 
 
Te wyniki odbijają polityczne napięcia, które od dwóch i pół roku wstrząsają Grecją w rezultacie kryzysu ekonomicznego i w wyniku polityki Troiki.
 
Nowa Demokracja
 

W jaki sposób Nowa Demokracja, łączona z wprowadzaniem w Grecji drakońskich cięć, okazała się być po wyborach największą partią?
 
 
Była to jedna z najbardziej spolaryzowanych – prawdopodobnie najbardziej spolaryzowana – z kampanii wyborczych od lat 80-tych. Nowa Demokracja (ND), wspierana przez przedstawicieli EU i MFW, krajowe i międzynarodowe media, instytucje klasy rządzącej i wszystkie pozostałe partie kapitalistyczne, przeprowadziła wielką kampanię strachu.
 
„Jeżeli wygra Syriza wyrzucą nas ze strefy euro”… „Będzie społeczna katastrofa”… „Zabraknie leków i benzyny”… były typowymi frazami, używanymi przez rzeczników ND.
 
 
ND udało się zwiększyć poparcie z 19% w poprzednich wyborach do niemal 30%, ale nie stało się to dzięki poparciu dla ich programu.
 
 
Kwestie przyszłości Grecji w strefie euro i greckiego długu były głównymi punktami prowadzonej przez ND kampanii strachu. Wykorzystywali lęk wielu robotników przed tym, że Grecja jest niewielką gospodarką i nie przetrwa „odizolowana” od strefy euro i UE. Według sondaży, jedna trzecia wyborców głosowała biorąc pod uwagę przede wszystkim kwestię euro. Propagandzie MD „pomogła” Syriza, której przywódcy nie mieli jasnej pozycji w tej kwestii i wysuwali różne propozycje, powodując konfuzję wśród znacznej części elektoratu.
 
 
Ale nie chodziło tylko o kwestię euro. Syriza została określona jako „korzeń wszelkiego zła”. Nowa Demokracja oskarżała Syrizę o powiązania z terroryzmem, o przemoc polityczną i o korupcję! To polowanie na czarownice w mccarthystowskim stylu miało na celu zmobilizowanie najbardziej reakcyjnych elementów starszej generacji.
 
 
Wyniki wyborów były wyraźnie podzielone według wieku. Wśród ludzi w wieku powyżej 55 lat, Nowa Demokracja i Pasok otrzymały dwukrotnie większy procent głosów, niż wśród wyborców w wieku 18-54 lat.
 
Wyraźnie widoczne było również zróżnicowanie głosów w obszarach bogatych (na przykład w Ekali, bogatej dzielnicy Aten, Nowa demokracja otrzymała 70% głosów, a Syriza 6,5%) i biednych (w robotniczej okolicy Nikaia-Renti Syriza otrzymała około 38%, a Nowa Demokracja tylko 17% głosów).
 
 
Antonio Samaras, przywódca ND, oświadczył po wyborach, że Grecja będzie „szanować swoje zobowiązania”, czyli podążać dalej drogą cięć socjalnych. Oczywiście, biorąc pod uwagę łączną wielką ilość głosów przeciwko cięciom, był również zmuszony do mówienia o „polityce wzrostu” i o tym, że będzie próbował negocjować z Troiką bardziej „luźną” politykę gospodarczą.
 
Oczywiste jest, że nowa koalicja pod przywództwem ND będzie rządem kryzysu i cięć, i że czekają ją wielkie walki. Greccy i międzynarodowi kapitaliści nie mają „humanitarnego” podejścia do greckiego dramatu. Będą kontynuowali politykę brutalnych cięć, choć być może odrobinę wolniej i w ładniejszym opakowaniu.
 
Nowy rząd nadal będzie powodował wielkie walki robotników i ruchy społeczne. Jednak teraz te walki będą miały polityczną perspektywę – ustanowienia lewicowego rządu. To wzmocni bojowość i determinację mas, nawet, jeśli na jakiś czas ich głównym uczuciem będzie rozczarowanie zwycięstwem ND.

Głosy lewicy

Był to może pierwszy raz w historii Grecji, kiedy partia, która zajęła drugie miejsce w wyborach, przyciągnęła więcej uwagi niż ta, która zajęła pierwsze. Syriza dokonała wielkiego skoku, z 4,6% (315,627 głosów) w wyborach w 2009r., do 16,78% (1,061,282) w wyborach 6 maja, i do prawie 27% (1,655,053) 17 czerwca. Pokazuje to duży potencjał lewicy, by zyskać poparcie w czasie kryzysu.
 
 
Syriza stała się biegunem przyciągającym głosy, kiedy postawiła kwestię władzy, wzywając do utworzenia „lewicowego rządu” i rzucając wyzwanie Nowej Demokracji, z hasłami odrzucenia memorandum na unijną pomoc i skończenia z cięciami. Robiąc to, Syriza dała nadzieję szerokim warstwom robotników i młodzieży, które zobaczyły drogę do zakończenia koszmaru, narzuconego greckiemu społeczeństwu przez ostatnie dwa lata.
 
 
Podczas przygotowań do ostatnich wyborów, zarysował się wyraźny trend na korzyść Syrizy, jednak nie był on entuzjastyczny. Syriza osiągnęła 27% poparcia w sondażach tuż po wyborach 6 maja. Oznacza to, że w ciągu miesięcznego okresu przedwyborczego nie udało im się zwiększyć poparcia, podczas, gdy ND wciąż zdobywała teren.
 
 
Z jednej strony, ludzie widzieli w Syrizie jedyną alternatywę, by „ukarać partie memorandum”. Z drugiej – widzieli również, że Syriza nie proponuje jasnej alternatywy do wdrażanej polityki cięć.
 
 
Kierownictwo Syrizy utrzymywało wyraźny dystans do walki o socjalistyczny program, który jest jedyną możliwą drogą wyjścia z obecnego kryzysu. Wręcz przeciwnie, w ciągu kilku tygodni przed wyborami mieli tendencję do rozwadniania programu Syrizy i przesuwania się na prawo.
 
 
Jednym z głównych zadań, czekających Syrizę, jest więc zaangażowanie się w poważną polityczną debatę nad programem, który wysunęli.
 
 
Głównym brakiem Syrizy jest to, że nie ma ona socjalistycznego programu walki z kryzysem. W jej propozycjach były radykalne elementy, które jednakże były wycofywane w miarę, jak zbliżały się wybory (na przykład postulat „nacjonalizacji banków” stal się „publiczną kontrolą nad systemem bankowym” a hasło „o rząd lewicy” zmieniło się w „rząd wszystkich Greków”).
 
Xekinima, sekcja Komitetu na rzecz Międzynarodówki Robotniczej (CWI) w Grecji, która wzywała do głosowania na Syrizę, żądała wyraźnego socjalistycznego programu, zawierającego zakończenie wszelkich cięć, odmowę płacenia długu, nacjonalizację dużych banków i głównych sektorów gospodarki pod demokratyczną kontrolą i zarządzaniem robotników.
 
 
Problemem Syrizy było również to, że różni jej przedstawiciele mówili różne rzeczy. ND użyła tej „wielojęzyczności” by oskarżyć Syrizę o to, że nie ma jasnej orientacji. W tym temacie nie byli całkiem pozbawieni racji.
 
 
Syriza wzięła udział w wyborach z programem, który stwarzał iluzje, że zmiana polityki może być osiągnięta bez starcia z wielkim kapitałem w Grecji i Europie. To zraziło część najbardziej świadomych politycznie warstw klasy robotniczej (które głosowały na Syrizę, mając jednak poważne wątpliwości) i wywołało wśród innych robotników obawy, że Syriza może stać się „nowym Pasok”, obiecującym rzeczy, których nie może spełnić.
 
 
Inną słabością Syrizy jest to, że nie jest ona głęboko zakorzeniona w zakładach pracy i społecznościach lokalnych. Były próby organizowania spotkań lokalnych przed wyborami, i niektóre z nich cieszyły się znaczną frekwencją, jednak ogólny obraz sytuacji był taki, że decyzje podejmowano w kierownictwie Syrizy.
 
 
Ostry spadek poparcia dla KKE (Partii Komunistycznej), która straciła 50% głosów z 6 maja, i antykapitalistycznej Antarsyi (która straciła 75% głosów) doprowadził do tego, że Syriza stała się dominującą siła na greckiej lewicy.
 
 
Ale czy Syriza może zastąpić swój program reformistycznych iluzji i konfuzji socjalistycznym programem, by stworzyć narzędzie, dzięki któremu masy przejmą władzę? Czy też Syrizie nie uda się rozwinąć swojego potencjału i znajdzie się w niebezpieczeństwie politycznego „wchłonięcia” przez system?
 
 
Xekinima, która partycypowała w lokalnych strukturach Syrizy, ma zamiar wpłynąć na ten proces, pracując wśród szeregowych członków Syrizy i rozwijając sojusze, by popchnąć ją w kierunku lewicy.
 

Neofaszystowskie zagrożenie

Zdobycie niemal 7% głosów przez neonazistowskich bandytów ze Złotego Świtu jest dzwonem alarmowym dla wszystkich robotników i ludzi o postępowych poglądach w Grecji i Europie. Ich „kampania wyborcza” była mieszanką przemocy, gróźb i politycznego kanibalizmu.
 
 
Ich głosy pochodzą od części populacji, która jest zdesperowana i wyalienowana przez ekonomiczny i społeczny kryzys, nie ma żadnego wcześniejszego doświadczenia politycznego i jest politycznie zmieszana i zdezorientowana.
 
 
Niesławne pobicie komunistycznej posłanki Liany Kaneli w emitowanym na żywo programie w telewizji, które zaszokowało znaczną część społeczeństwa, prawdopodobnie wręcz pomogło Złotemu Świtowi dotrzeć do tej części społeczeństwa, która poszukuje „radykalnych i natychmiastowych rozwiązań” przeciwko całemu politycznemu systemowi. Ich propaganda była również oparta na wzroście przestępczości, którą starają się zrównać z obecnością imigrantów.
 
Pozycja Złotego Świtu będzie teraz silniejsza, i lewica musi zjednoczyć się, by stworzyć antyfaszystowskie komitety w każdym mieście, dzielnicy i zakładzie pracy, by powstrzymać jego rośnięcie w siłę.
 

Nowy okres
 

W ciągu nadchodzących miesięcy, Grecja nadal będzie najsłabszym ogniwem w słabym łańcuchu Unii Europejskiej. Nowa rządząca koalicja partii popierających cięcia nie rozwiąże żadnych trudności kraju, a zamiast tego spowoduje dalszą pauperyzację i tak już zubożałych mieszkańców Grecji. W pewnym momencie spowoduje to masową, odnowioną walkę klasy robotniczej.
 
 
Xekinima prowadziła dużą kampanię poparcia dla Syrizy w wyborach, jednocześnie zdecydowanie mówiąc o potrzebie jasnego socjalistycznego programu. Weźmiemy udział w nadchodzących bitwach z determinacją, by skończyć z tym zgniłym systemem i położyć podstawy pod socjalistyczne społeczeństwo.
 
 
Solidarnościowa wizyta socjalistycznego europosła

Paul Murphy, irlandzki poseł Partii Socjalistycznej do parlamentu europejskiego z Dublina, był w Grecji podczas wyborów jako członek grupy lewicowych europosłów popierających Syrizę. Paul opublikował poniższe słowa na swoim blogu natychmiast po ogłoszeniu wyników wyborów:
 
 
„Zwycięstwo Nowej Demokracji niewielką ilością głosów ma miejsce po niewiarygodnej kampanii terroru przeciwko greckiemu ludowi, która dalece przewyższyła nawet kampanię, jakiej ludzie w Irlandii byli poddani przed referendum. Grecki establishment polityczny, ekonomiczny i medialny, wraz ze swymi europejskimi odpowiednikami, podjął świadomą decyzję, by przedstawić te wybory jako referendum w kwestii opuszczania strefy euro i w ten sposób przestraszyć ludzi, by skłonić ich do poparcia prawicy.
 
 
Dzisiejsze zwycięstwo okaże się pyrrusowe i krótkotrwałe dla tutejszego establishmentu kapitalistycznego. Każdy prawicowy rząd, który uda się stworzyć, spotka się z takim oporem na ulicach i w zakładach pracy, oraz ze wzmocnioną lewicową opozycją w parlamencie, że nie będzie w stanie wdrożyć cięć na takim poziomie, jakiego domagają się Merkel i spółka”.
 

Ochrona zdrowia rozpada się w wyniku cięć

Greckie usługi publiczne rozpadają się pod potężnymi ciosami recesji i cięć.
 

Ochrona zdrowia doświadczyła 40% cięć w finansowaniu szpitali, jak również likwidacji miejsc pracy. Pracownikom ochrony zdrowia zmniejszono miesięczne płace o setki euro.

Szpitale zmniejszają zapasy podstawowych lekarstw, odwołują operacje, które nie muszą być pilnie przeprowadzone i racjonalizują leczenie pacjentów. Cięcia spowodowały także nagły wzrost zachorowań na HIV/AIDS i malarię.

Jakby to wszystko nie było wystarczająco straszne, sytuacja pacjentów szpitala psychiatrycznego na wyspie Leros jest rozpaczliwa. Pojawiają się doniesienia, że w ciągu miesiąca szpital nie będzie miał dosyć jedzenia, by wykarmić swoich 400 pacjentów. Kryzys finansowy sprawił, że rząd nie zapłacił 8 mln euro, które szpital powinien otrzymać z funduszu ubezpieczeń społecznych. W efekcie szpital nie jest w stanie zapłacić swoim dostawcom.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

USRR