Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 6 gości.

Gdańsk: "Sierpień 80" i PPP przeciwko umowom śmieciowym w rocznicę porozumień sierpniowych

Pikieta pod Stocznią Gdańską 31 sierpnia 2012

W piątek 31 sierpnia w pobliżu bramy Stoczni w Gdańsku przez ok. dwie godziny  trwał happening zorganizowany przez młodych działaczy Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" i Polskiej Partii Pracy.
 
Protestowali oni  przeciwko tzw. śmieciowemu zatrudnieniu. Na swoich plakatach manifestujący nawiązywali m.in. do śmieciowych umów o pracę, afery Amber Gold, afery taśmowej w PSL. Przynieśli miski z ryżem.
 
Jak stwierdził Patryk Kosela, rzecznik prasowy partii i związku:
 
"Nie po to 32 lata temu m.in. na Wybrzeżu i Śląsku walczono o prawa pracownicze, płacąc za to krwią i życiem, byśmy dziś musieli tyrać na umowach śmieciowych za miskę ryżu" -
 
Jak twierdzi Kosela, wywodzący się z PO prezydent Gdańska Paweł Adamowicz pokazał kim jest, nie chcąc rozmawiać ze związkowcami
 
- Pan Adamowicz w świetle kamer pokazał swoją butę i arogancję. Odwrócił się do nas plecami i uciekał, Nie chciał wyjaśniać w imieniu PO kiedy zostanie zrealizowana obietnica wyborcza tej partii sprzed roku rozwiązania problemu umów śmieciowych
 
Adamowicz, jak i jego szef Donald Tusk wolą brylować na salonach "układu gdańskiego" i zajadać kawior z szefami Amber Gold. Społeczeństwo ich nie interesuje i nawet tego nie ukrywają - dodaje.
 
 
Zdaniem Koseli, 32 lata temu, w sierpniu roku 1980 władza ludowa rozmawiała ze społeczeństwem. Dzisiejsze, kapitalistyczne elity polityczne tego nie robią. - Dialog społeczny w Polsce jest martwy. Lech Wałęsa chce nas pałować. Donald Tusk wraz z ministrem finansów zaciskają nam pasa tak, że kości pękają. Tym hochsztaplerom już dziękujemy - mówi rzecznik "Sierpnia 80".

Społeczność

1917 rev