Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 20 gości.

Irlandia: Bezlitosna dyktatura rynku. Mimo społecznego zapotrzebowania na mieszkania, na wpół wykończone domy burzone są w interesie banków

burzenie_mieszkań.jpg

Agencja, która przejmuje od banków złe długi, jest gotowa burzyć na wpół wykończone budynki, które w jej ocenie nie mają żadnej wartości - informuje irlandzki "Independent"

Zarządzający rządowej National Asset Management Agency (NAMA) postanowili wziąć przykład z Amerykanów. Oni się nie patyczkują - zamiast udawać, że wielkie osiedla, w których nikt nie mieszka, cały czas mają wartość, wolą zrównać je z ziemią. Buldożery najczęściej burzą domy w Teksasie i Kalifornii, gdzie bańka nieruchomościowa została napompowana do największych rozmiarów.

NAMA, która przejmuje od irlandzkich banków aktywa warte 54 mld euro, musi teraz zdecydować, jaką strategię przyjąć, żeby w przyszłości odzyskać przekazane bankom pieniądze. Część tych aktywów ("Independent" szacuje ich wartość na 21 mld euro) to kredyty udzielone na domy i budynki komercyjne, których nigdy nie ukończono. Rząd liczy, że agencji łatwiej będzie w przyszłości sprzedać po wysokich cenach ziemię niż puste, podstarzałe osiedla.

- Chociaż w tysiącach domów nikt nie mieszka, wielu Irlandczyków cały czas nie stać na kupienie własnego lokum. Dlaczego? Bo, żeby ochronić system bankowy, rząd pomaga utrzymywać ceny nieruchomości na nienaturalnie wysokich poziomach - uważa dr Declan Redmond z University College Dublin.

Społeczność

CAPITALIST