Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Patrick Larsen: Wenezuela, 23 stycznia – masy mobilizują się w obronie rewolucji

revolution bolivariana.jpg

Wczoraj Caracas jeszcze raz stało się sceną ogromnych demonstracji masowych w obronie rewolucji. 23 stycznia to w Wenezueli narodowy dzień walki. Był to dzień, w którym w 1958 r. upadła niesławna dyktatura Marcosa Pereza Jimeneza, którą obalił oddolny ruch masowy.

Opozycja starała się cynicznie wykorzystać chorobę Chaveza i wezwała do demonstracji 23 stycznia, aby protestować przeciwko „niekonstytucyjnej sytuacji”, tzn. przeciwko opóźnieniu zaprzysiężenia Chaveza. Przywódcy PSUV odpowiedzieli wzywając masy do wyjścia na ulice tego samego dnia.

Stojąc w obliczu perspektywy niższej frekwencji i siły, przywódcy opozycji odwołali swój marsz i zastąpili go wezwaniem do małego wiecu, który miał miejsce w Parque Miranda, bogatej dzielnicy Caracas, na który przybyło mniej niż 6 000 osób.

Tymczasem setki tysięcy chavistas wypełniło kilka placów, maszerując ku dzielnicy 23 de Enero. Na demonstracji było dużo reprezentantów związków, zarówno UNETE jak i CBST. Maszerowało również tysiące milicjantów i milicjantek, wysyłając wyraźne ostrzeżenie dla opozycji. Szeregowi chavistas nieśli transparenty z hasłami przeciwko jakiemukolwiek paktowaniu lub ugodom z prawicą.

Jest jasne, że przywódcy opozycyjnego MUD (Mesa de Unidad Democrática) śmiertelnie bali się sprowokowania wybuchu gniewu ze strony rewolucyjnych mas. Dlatego wycofali się z początkowego wezwania do marszu i ograniczyli się do kiepsko zorganizowanego wiecu pod dachem. Nawiasem mówiąc grupa dziennikarzy z państwowego kanału telewizyjnego VTV została gwałtownie zaatakowana, kiedy próbowała filmować, w wyniku czego kamerzysta trafił do szpitala. To pokazuje prawdziwą twarz tzw. „demokratycznej” opozycji.

Mimo, że dalej zasiewają wątpliwości co do prawomocności nieobecności Chaveza, wiedzą, że choroba jest bardzo delikatnym tematem. Wszystkie manipulacje, spekulacje i przeinaczenia rozpowszechniane przez burżuazyjne media i przywódców opozycji zdyskredytowały ich. Zamiast podważyć rewolucję, opozycyjna kampania rozwścieczyła miliony chavistas, którzy uważają, że MUD cynicznie wykorzystuje chorobę nowotworową Chaveza.

Wśród mas dominuje poczucie, że nie powinno być żadnych kompromisów z wrogami rewolucji. Jest to absolutnie słuszne. Inteligentna część burżuazji ma nadzieję, że bez Chaveza na stanowisku prezydenta możliwy będzie powolny powrót do „normalności”. Możliwe jest to do osiągnięcia przez stopniowe odrzucanie wszystkich zdobyczy rewolucji, misji społecznych, nacjonalizacji, elementów kontroli robotniczej, reformy rolnej itd.

Ale masy zaciekle się sprzeciwią takiemu rozwojowi wypadków. Dzisiejszy marsz jasno tego dowiódł. Niezależnie od sytuacji Chaveza, który ciągle jest w Hawanie, choć widocznie jego stan uległ poprawie, głównym zadaniem stojącym przed rewolucją jest zniszczenie społecznej siły kontrrewolucji.

Kampania przeciwko spekulacji podstawowymi produktami żywnościowymi w ciągu ostatnich kilku tygodni, podczas której rząd skonfiskował tysiące ton żywności trzymanej w magazynach poza łańcuchem dystrybucji, pokazała niemożliwość wprowadzenia elementów kontroli państwowej nad kapitalistycznym rynkiem. Powoduje to jedynie atak ze strony kapitału. Albo pójście w stronę demokratycznego planowania gospodarczego w interesie większości ludności (a można to osiągnąć jedynie wywłaszczając środki produkcji), albo wszelki próby kontroli i regulowania kapitalizmu spowodują jedynie większy chaos, dezorganizację, inflację i ucieczkę kapitału.

Tłumaczenie: ŁG

Tekst ukazał się oryginalnie w języku angielskim 24 stycznia 2013 r. na portalu In Defence of Marxism i jest dostępny pod adresem: http://www.marxist.com/venezuela-january-23-masses-mobilize-to-defend-th...

Społeczność

LENIN - rocznica