Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 17 gości.

Śląski strajk generalny przesunięty w terminie, ale przygotowania do niego nie ustają na sile

Rząd do roboty za pięćset złotych!

Podczas spotkania Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego ze stroną rządową w dniu 30 stycznia 2013, zdecydowano że kolejne rozmowy odbędą się 11 marca. Do tego czasu strajku generalnego na Śląsku nie będzie. Kontynuowane są jednak dalej referenda strajkowe. A związkowcy "Sierpnia 80" wracają na ulice miast regionu śląsko-dąbrowskiego przekonywać do udziału w referendach i do poparcia organizowanego protestu.
 

Na środowym spotkaniu szefów największych związków zawodowych działających w województwie śląskim z wicepremierem Januszem Piechocińskim i ministrem pracy Władysławem Kosniakiem-Kamyszem podjęto decyzję o powołaniu pięciu zespołów roboczych. Mają się one zająć postulatami strajkowymi.
 
 
Było to pierwsze spotkanie MKP-S z przedstawicielami rządu, choć przygotowania do pierwszego od 32 lat strajku generalnego na Śląsku trwają od 23 października ub.r. Jak powiedział Bogusław Ziętek, przewodniczący władz krajowych Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80", gratuluje on "premierowi Piechocińskiemu odwagi, bo żaden z ministrów ani premier nie odpowiedzieli na nasze wcześniejsze wystąpienie, tymczasem członek rządu, który ma najkrótszy staż, podjął rękawicę".
 
 
Przygotowania do strajku nie ustają
 
 
Kolejne spotkanie związkowców z reprezentantami rządu odbędą się 11 marca w Katowicach. Do tego czasu strajku nie będzie.
 
 
- Nie ma problemu byśmy przesunęli pierwotny termin tego protestu z lutego na marzec. Przypominam, że do 20 lutego włącznie trwają referenda. Kilkanaście dni nie robi więc żadnej różnicy. Tym bardziej, że jest w końcu wola rozmów - komentuje rzecznik prasowy Komisji Krajowej WZZ "Sierpień 80", Patryk Kosela.
 
 
 
Kosela zaznacza, że wczorajsze rozmowy z wicepremierem i ministrem pracy nie oznaczają ustania przygotowań do największego do śląskiego strajku generalnego.
 
 
- Podkreślamy jedno: strajku nie będzie, jeśli rząd uzna bankructwo swojej dotychczasowej polityki społeczno-gospodarczej i przedstawi kompleksowe rozwiązania ratujące popadający w biedę i cywilizacyjny regres, dotąd prężnie rozwijający się przemysłowy Śląsk - mówi rzecznik "Sierpnia 80".
 
 
Strajkowe akcje informacyjne
 
 
Związkowcy wracają też na ulice miast regionu śląsko-dąbrowskiego, gdzie będą przekonywać mieszkańców do poparcia strajku generalnego w referendach oraz do udziału w protestach towarzyszących strajkowi. W piątek / 1 lutego / o godz. 11:00 z akcją informacyjną pojawią się w okolicach dworca PKP w Katowicach.
 
 
Od poniedziałku przez cały roboczy tydzień akcjami zostaną objęte kolejne miasta: Jaworzno, Mysłowice, Zawiercie, Racibórz, Żory i Piekary Śląskie.
 
 
- Każdego dnia akcentować będziemy inny problem trapiący mieszkańców Śląska. Na przykład jutro zwrócimy uwagę na barbarzyński zamiar posłów PO wydłużenia okresu rozliczania czasu pracy do 12 miesięcy. Jak bowiem okazało się na środowym spotkaniu z ministrami w Katowicach, to nie resort pracy przygotowuje elastyczne rozliczanie czasu pracy, a jest to poselski projekt ustawy szkodzenia pracownikom autorstwa kolesi z Platformy Obywatelskiej - tłumaczy rzecznik Kosela.
 
 
Według związkowców, wydłużenie okresu rozliczania czasu pracy do roku, pozbawi pracowników praw pracowniczych. Podają przykład kasjerek hipermarketów: w grudniu w okresie świąt pracować będą non stop, a po jego upływie odsyłane będą na urlopy bezpłatne. Wydłużenie okresu rozliczeniowego spowoduje również likwidację wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
 
 
Przedstawiciele WZZ "Sierpnia 80" dodają również, że ten poselski projekt ustawy partii Donalda Tuska jest "prezentem dla tłustych kotów, takich jak m.in. wciąż powiększające swoje zyski wielkie sieci handlowe".
 
 
Trwają referenda
 
 
Za strajkiem generalnym na Śląsku poprzez referenda opowiedzieli się już górnicy, hutnicy, kolejarze oraz pracownicy koksowni, zakładów zbrojeniowych, ciepłownictwa, energetyki, przemysłu metalowego. Na "tak" za strajkiem zagłosowali także pracownicy pierwszych zakładów branż motoryzacyjnych (gliwicki Opel, sosnowiecki Bitron) i komunikacji publicznej (Tramwaje Śląskie). O przyłączeniu się do strajku decydują także zatrudnieni w oświacie i służbie zdrowia.
 
 
Dotychczas w referendach uczestniczyło ok. 120 tys. pracowników. W sumie w głosowaniu ma wziąć udział 170-200 tys. osób.
 
 
 
Strajk generalny w woj. śląskim organizują wspólnie NSZZ "Solidarność", OPZZ, Forum Związków Zawodowych i WZZ "Sierpień 80". W październiku razem utworzyli Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, do którego w grudniu przyłączył się też ZZ "Kontra".
 
Tekst ukazał się na stronie WZZ "Sierpień 80"

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

front