Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 29 gości.

300 tysięcy Polaków zadłużonych po uszy

Vincent_Willem_van_Gogh.jpg

Jak podaje strona internetowa radia TOK FM ponad 300 tysięcy Polaków może znajdować się w tzw. spirali zadłużenia. Oznacza to że nie są w stanie spłacać rat za zaciągnięte kredyty gdyż nie pozwalają im na to zarobki. Często ludzie muszą płacić miesięcznie więcej niż wynosi ich pensja. By regulować należności zaczynają brać kolejne kredyty. Ich zadłużenie powiększa się więc niczym kula śnieżna.

Często są to ludzie którzy mają wielkie wydatki z powodu nagłych wydarzeń jak choroba bliskich. Często ludzie dają złapać się na lep reklam parabankowych firm, trudniących się lichwą i pożyczających każde sumy każdemu a potem bez skrupułów windykujące należności.

W reportażu w radiu słyszymy o historii emeryta który miał zaciągnięte 20 kredytów. Wkrótce jego zobowiązania wyniosły 9 800 złotych podczas gdy wraz z żoną zarabiał 2 800 złotych.

Cytowani w materiale psychologowie twierdzą że problemy kredytowe często wpędzające zadłużonego w myśli że "zawiódł" i że "jest do niczego" powodują a najlepszym przypadku depresję a w najgorszym próby samobójcze.

Powody takiej sytuacji są rozmaite. Często to sami konsumenci nie dbają o swoje należności. Bardzo często jednak banki i quasi banki a także cały model gospodarki wymusza zadłużanie się w imię zasady "postaw się a zastaw". Zdarza się też że zadłużenie jest wynikiem losowej tragedii. Niewątpliwe jest tylko to że czasy obecnego kryzysu gospodarczego zwiększyły tylko liczbę ludzi którzy zadłużają się bez perspektyw spłaty długów.

Społeczność

Chcemy waszych minerałów