Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Prywatne gospodarstwa rolne

Rolnictwo

Witam. Bardzo bym chciała, abyście wyjaśnili (najlepiej na portalu - w 'Listach do redakcji'), jaki jest Wasz stosunek do niewielkich, prywatnych gospodarstw rolnych. Czy gdyby w dzisiejszej rzeczywistości komuniści doszli do władzy, to gospodarstwa takie powinny pozostać  (a jeśli tak, to na jakich zasadach), czy powinny zostać skolektywizowane.
Pozdrawiam, Julia.

Odpowiedż redakcji WR:
 
Aby wyjaśnić w sposób jasny i zrozumiały kwestię jak wyglądałaby sytuacja prywatnych gospodarstw rolnych w okresie przechodzenia od kapitalizmu do socjalizmu, musimy krótko objaśnić główne procesy mające miejsce w rolnictwie kapitalistycznym.
W rolnictwie, podobnie jak w przemyśle, w warunkach kapitalizmu następuje w wyniku konkurencji, upadanie drobnych właścicieli oraz równoległa koncentracja kapitału. Jest to zjawisko powszechne i typowe w gospodarce kapitalistycznej. „Dotychczasowe drobne stany średnie - drobni przemysłowcy, kupcy i rentierzy, rzemieślnicy i chłopi, wszystkie te klasy spychane są do szeregów proletariatu (…) dlatego, że ich drobny kapitał nie wystarcza do prowadzenia wielkiego przedsiębiorstwa przemysłowego i nie wytrzymuje konkurencji z większymi kapitalistami” – czytamy w „Manifeście komunistycznym”, a dalej – „Nie mamy potrzeby jej [drobnej własności chłopskiej i drobnomieszczańskiej]znosić, zniósł ją i znosi ją codziennie rozwój przemysłu.”[1]
Wraz z koncentracją produkcji rośnie liczebność proletariatu rolnego oraz pojawia się podstawa, na której zbudować można społeczeństwo socjalistyczne. „Burżuazja znosi coraz bardziej rozdrobnienie środków produkcji, posiadania i ludności. Skupiła ona ludność, scentralizowała środki produkcji i skoncentrowała własność w niewielu rękach. Nieuniknionym tego następstwem była centralizacja polityczna.” – ta koncentracja daje przesłankę do wprowadzania racjonalnego i planowego zarządzania. Koncentracja produkcji sprawia, że po przejęciu władzy przez proletariat i wywłaszczeniu burżuazji „rolnictwo, górnictwo, przemysł, słowem, wszystkie gałęzie produkcji, zostaną stopniowo zorganizowane w sposób jak najbardziej adekwatny. Narodowa centralizacja środków produkcji stanie się naturalną podstawą społeczeństwa, składającego się z zrzeszeń wolnych i równych wytwórców, pracujących dla społecznej sprawy według wspólnego i racjonalnego planu.”[2]
 Czy trendy zaobserwowane przez Marksa i Engelsa w XIX wieku mają miejsce współcześnie? Wystarczy, że rzucimy okiem na wyniki Powszechnych Spisów Rolnych w 1996 i 2010 r., aby się przekonać, że tak. [3][4]
 
TABELA 1

 
 
 
 
 
Widzimy wyraźnie, że drobne gospodarstwa rolne wypierane są przez wielkie. Jeśli przyjrzymy się bliżej wynikom spisu z 2010 r. [5][6][7] przekonamy się, że mamy tutaj w istocie do czynienia z zastępowaniem gospodarstw rolników żyjących głównie z własnej pracy przez wielko powierzchniowe gospodarstwa oparte na pracy najemnej. Jak widzimy nieco ponad 1% gospodarstw posiada ponad ćwierć wszystkich użytków rolnych i dysponuje ponad połową robotników najemnych – bez uwzględnienia robotników sezonowych i kontraktowych.
 
TABELA 2

 
 
Jest zatem jasne, że wielkie gospodarstwa rolne muszą zostać znacjonalizowane przez władzę robotników – tym samym znosząc kapitalistyczny wyzysk człowieka przez człowieka i umożliwiając gospodarowanie w interesie ogólnospołecznym, a nie garstki obszarników.
 
 
Dobrze, ale co w takim razie z „niewielkimi (…) gospodarstwami rolnymi”? Tutaj pojawia się pytanie – co to znaczy „niewielkimi”? Jeśli spojrzeć na tę kwestię z marksistowskiego punktu widzenia to powierzchnia gospodarstwa nie jest jedynym czynnikiem, który należy brać pod uwagę przy ocenie jego „wielkości”.  Jak wskazywał Lenin, „o kapitalizmie w rolnictwie sądzi się zazwyczaj na podstawie danych o wielkości farm lub o ilości i znaczeniu wielkich – powierzchnią swego obszaru – farm (…), musimy jednakże zaznaczyć, że są to wszystko dane pośrednie, gdyż wielkość obszaru bynajmniej nie zawsze i (…) nie w sposób bezpośredni wskazuje na rzeczywiście wielkie rozmiary gospodarki”. [8] Chodzi o to, że w wyniku procesu intensyfikacji rolnictwa dochodzi „do zwiększania rozmiarów gospodarki, do wzrostu wytwórczości i kapitalizmu przy zmniejszaniu się w gospodarstwie przeciętnego obszaru gruntów pod uprawę.”[9] Dlatego o musimy brać pod uwagę wykorzystanie w gospodarstwie pracy najemnej, tj. wyzysku kapitalistycznego. GUS nie podał, ile procent gospodarstw w każdej grupie obszarowej zatrudnia pracowników stałych, ale posiadając dane nt. liczby gospodarstw i liczby pracowników możemy wyliczyć ilu ich przypada na 100 gospodarstw i mieć orientację co, do skali zjawiska (tabela 2). W przypadku gospodarstw mniejszych niż 5 ha 1 stale zatrudniony proletariusz przypada na 100 gospodarstw, świadczy to, że wśród morza gospodarstw utrzymywanych własną pracą właścicieli i ich rodzin znajduje się garstka kapitalistycznych gospodarstw. Dodajmy wielkich gospodarstw kapitalistycznych, bo chociaż mają taką samą powierzchnię, co gospodarstwa niekorzystające z pracy najemnej, to jednak charakteryzują się większą „wytwórczością”.
 
 
Zatem jaki jest stosunek komunistów do niewielkich gospodarstw? Jak stwierdziliśmy wyżej, drobna własność chłopska jest znoszona na naszych oczach przez sam kapitalizm i „przewidujemy nieuniknioną zagładę drobnego chłopa, bynajmniej jednak nie jesteśmy powołani do tego, żeby przyspieszyć ją przez naszą ingerencję” (Engels).[10] Przede wszystkim natychmiastowe wywłaszczenie całego chłopstwa nie przyniosłoby żadnych korzyści, „gdyż do uspołecznienia takich gospodarstw brak jeszcze materialnych, szczególnie technicznych, a następnie i społecznych warunków”.[11] Mniejsze gospodarstwa są z reguły gorzej wyposażone pod względem technicznym i uspołecznienie ich obciążyłoby jedynie państwo robotnicze. Innym powodem jest opór społeczny rolników, których by wywłaszczono. Oznaczałoby to niepotrzebne antagonizowanie chłopów i robotników. Potencjalne negatywne skutki przeważają znacznie nad ew. korzyściami.
 
 
Nie oznacza to rezygnacji z kolektywizacji – po prostu będzie ona dobrowolna i wspierana przez państwo (pomoc techniczna, finansowa, etc.), a nie przymusowa.
 
 
Należy zauważyć, że polityka będzie różna w stosunku do różnych kategorii chłopstwa. Lenin wyróżniał 3 grupy społeczne na wsi, które należy wspierać – proletariat rolny (utrzymujący się z pracy najemnej, nieposiadający środków produkcji), chłopów parcelowych (utrzymujący się częściowo z pracy najemnej, częściowo z własnego gospodarstwa) i „biedniaków” (utrzymujący się z własnego gospodarstwa, nienajmujący siły roboczej)[12]. Wobec „średniaków” (posiadają własne gospodarstwo, które obok środków na wyżywienie rodziny stale wytwarza nadwyżki; część wykorzystuje pracę najemną) należy stosować politykę neutralizacji (tj. zapewnienia „aby [ta warstwa] była neutralna w walce między proletariatem a burżuazją. Wahania tej warstwy będą nieuniknione między jedną a drugą stroną”[13]). Natomiast wobec bogatych chłopów stale wykorzystujących pracę najemną należy prowadzić  długą i przewlekłą walkę, lecz również nie wywłaszczenie (ze względu na ciągle jeszcze niski poziom techniczny takich gospodarstw). Jedynie wielko powierzchniowe gospodarstwa kapitalistyczne należy wywłaszczyć, tj. znacjonalizować – dokładnie tak samo jak fabrykę lub kopalnię.
 
 
 Drobne gospodarstwa będą mogły liczyć na wiele korzyści – likwidacja lichwiarskiego zadłużenia (możliwe dzięki oddaniu sektora bankowego pod kontrolę władzy robotniczej), możliwość korzystania z maszyn i sprzętu wielkich wywłaszczonych gospodarstw itd.
 Podsumowując: budowa społeczeństwa socjalistycznego oznacza wywłaszczenie gospodarstw wielko powierzchniowych wykorzystujących pracę najemną i walkę (lecz nie wywłaszczenie) z bogatymi chłopami wykorzystującymi pracę najemną (stałą lub dorywczą). Chłopstwo drobne i średnie nie zostanie wywłaszczone, ale nie ukrywamy, że jest ono i tak skazane na zagładę, a jedynym rozwiązaniem jest dobrowolna kolektywizacja. Do czasu, kiedy rolnictwo zostanie całkowicie skolektywizowane, będą oni mogli liczyć na pomoc władzy proletariackiej.
 

[1] http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1848/manifest.htm

[2] http://skfm.dyktatura.info/download/marks12.pdf, str. 4

[3] http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_gospodarstwa_rolne_grupy_obszarowe_a_kierunki_produkcji, str. 43

[4] http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/RL_charakterystyka_gospodarstw_rolnych_2010.pdf, str.191

[5] http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/rl_psr_raport_z_wynikow_PSR_2010_260711.pdf, str. 66

[6] http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/RL_charakterystyka_gospodarstw_rolnych_2010.pdf, str. 194

[7] Na podstawie: http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/RL_PSR2010_Pracujacy_w_gospodarstwach_rolnych.pdf, str. 56

[8] Lenin W. „Dzieła”, t. 22, KiW, Warszawa, 1950; str. 31

[9] Tamże, str. 38

[10] Marks K., Engels F. „Dzieła wybrane”, t. 2, KiW, Warszawa, 1949; str. 414

[11] Lenin W. „<<Ekonomika i polityka w epoce dyktatury>> oraz inne artykuły z lat 1918-1923”, KiW, Warszawa, 1949; str. 50

[12] Tamże, str. 45-48

[13] Tamże; str. 49

Portret użytkownika Poe
 #

Komuny ludowe są dobre! Po co drobni chłopi? Po co restaurować PRL w Jego szaro-burym wydaniu? Zabierzmy wszystko wszystkim, a tak przyśpieszymy proces komunizacji w porewolucyjnym kraju.

 
Portret użytkownika tres
 #  

Społeczność

Chcemy waszych minerałów