Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 69 gości.

Piątek 12.04, Gorzów Wielkopolski - przeciwko złodziejskiej prywatyzacji slużby zdrowia!

Demonstracja przeciwko prywatyzacji służby zdrowia Gorzów Wielkopolski 12.04.2013

 Już w piątek w Gorzowie Wielkopolskim z udziałem związkowców WZZ „Sierpień 80” odbędzie się demonstracja pod hasłem: „Przeciwko prywatyzacji służby zdrowia”. Inicjatorami protestu są byli pracownicy szpitala SP ZOZ w Kostrzynie nad Odrą (woj. lubuskie).
 

            Majątek szpitala władze powiatu gorzowskiego sprywatyzowały w 2007 r. Został on przejęty przez prywatną spółkę typu „know-how”. Przed samą prywatyzacją ludziom zaprzestano wypłacania pensji. Rzucano im 500-złotowy ochłap tak na przetrwanie. Do dziś ani starosta ani radni nie spłacili ich. Są winni 360 pracownikom około 6 mln zł. Roszczenia szacują się od nieco poniżej 10 tys., poprzez około 20 tys. dla pielęgniarek, aż do największych roszczeń, które sięgają 80 tys zł. W styczniu 2013 r. radni po raz kolejny przegłosowali projekt budżetu, który nie przekazuje pracownikom ani złotówki. Zobowiązania nie spłacają nawet, gdy pojawiają się dodatkowe pieniądze, jak zysk ze sprzedaży budynku po byłej szkole.
 
 
            Samorządowcy ustanowili za to, że proces likwidacji zostanie zakończony w 2017 r. Odracza to nie tylko możliwość odraczania spłaty wynagrodzeń byłym pracowników kostrzyńskiego szpitala, ale i powiększanie długu szpitala o 21 tys. zł codziennie! Obecnie wynosi on już 110 mln zł.
 
 
            W styczniu podczas sesji budżetowej, doszło do wybuchu gniewu byłych pracowników szpitala po tym, gdy radni po raz kolejny zastosowali wobec nich politykę środkowego palca. Doszło do okupacji sali sesyjnej. Wezwano policję i negocjatorów, a następnie zmieniono pokój prowadzenia sesji. Policja pilnowała, by nikt prócz radnych i urzędników tam nie wszedł. Uderzono więc w jedno z praw demokratycznych – otwartych sesji rad samorządowych. Przykład wzięty z Białorusi?
 
            Jak wygląda obecna sytuacja okradzionych pracowników? Oczywiście, fatalnie. Wielu z nich kiedyś ratowało zdrowie i życie innych, dziś sami potrzebują pomocy, bo chorują. Żyją dzięki pomocy rodziny, albo pracują miejscowych fabrykach w Specjalnej Strefie Ekonomicznej poniżej swoich kwalifikacji, za marne pensje, żeby tylko jakoś wyżyć i przeżyć.
 
 
- Dla nas skończył się czas rozmów, będziemy prowadzić sprawy sądowe przeciwko starostwu i walczyć – mówi Barbara Rosołowska, była pracownica kostrzyńskiego szpitala.
 
 
            Haniebna prywatyzacja SP ZOZ w Kostrzynie n/O jest przestrogą dla innych. Na przykład dla pracowników gorzowskiego szpitala, który w tym roku ma być sprywatyzowany. Już zaczęły się tam zwolnienia, obniżanie pensji, limitowanie usług medycznych. To kolejny dowód na to, że prywatyzacja korzystna jest dla firm, korporacji medycznych, a nie dla pacjentów, mieszkańców czy pracowników. Szpital wraz z przekształceniem zmienia swój profil. Staje się maszynką do zarabiania pieniędzy, a nie placówką dla ratowania ludzkiego zdrowia i życia. Zwalnia się ludzi, innych spycha na umowy śmieciowe. Prowadzi tylko te oddziały i procedury medyczne, które są opłacalne.
 
 
            Demonstracja w Gorzowie Wlkp. odbędzie się 12 kwietnia. Zbiórka o godz. 13:00 przed filharmonią na ul. Dziewięciu Muz 10. Następnie zaplanowany jest przemarsz, który zatrzyma się przed biurami PO i PiS, a zakończy pod Urzędem Wojewódzkim

Społeczność

BLOOD