Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Państwo socjalistyczne i "każdemu według potrzeb" - odpowiedź Sylwii

Marks każdemu według potrzeb

Original Message
Subject: List do Redakcji
From:    jansonjs@poczta.fm
Date:    Fri, December 20, 2013 9:14 am
To:      redakcja@1917.net.pl
--------------------------------------------------------------------------
 
Droga Redakcjo,
W ramach „Listów do Redakcji” parę pytań ode mnie:
 
1) W jaki sposób miałoby nastapić przekształcenie postkapitalistycznej formacji społecznej kapitalizmu w pełnowartościowy socjalizm? W odniesieniu do: „Nie był to też kapitalizm, gdyż gospodarka zorganizowana była w sposób planowy a rozrzut dochodów pomiędzy biednymi a bogatymi był znacznie mniejszy niż dziś. Była to niewątpliwie postkapitalistyczna formacja społeczna, ale formacja przejściowa - "w pół drogi"-, która nie mogła utrzymać się na dłuższą metę. Musiała albo przekształcić się w pełnowartościowy socjalizm, albo cofnąć do kapitalizmu, tak jak stało się to w 1989 roku. Innej drogi nie było.'
 
http://www.1917.net.pl/node/321
Czy widzicie jakieś słabe punkty w socjalizmie? Jeżeli tak, to jakie?
 
2) Czy można przekształcić całe państwo w państwo socjalistyczne? Czy socjalizm nie jest bardziej 'stanem umysłu', do którego nie każdy dorosły człowiek jest dojrzały i być może nie dojrzeje w ciągu całego swojego życia? Człowiek z swojej natury jest egoistycznym bytem, przede wszystkim chcącym zaspokoić swoje potrzeby (biologiczne, emocjonalne, materialne). Socjalizm wymaga u ludzi pewnego stanu zrozumienia i dojrzałości, pewnego rodzaju wiedzy, która przekona człowieka o słuszności tego ustroju. W mojej pracy na tym samym stanowisku co ja, pracuje jeszcze jedna osoba. I widzę, że z nas dwojga ja jestem bardziej pracowita, ta druga osoba stara się robić mniej, o ile to możliwe (pensje mamy te same). I szczerze to uważam, że jest to niesprawiedliwe. W tym wypadku sa trzy wyjścia:
 
1. Skoro zarabiamy tyle samo, to ja też zacznę „olewać” system,
 
2. Z racji tego, że bardziej się staram, chcę awansu (przede wszystkim chodzi o wyższa pensje)
 
3. Nic nie robię z tym stanem rzeczy, ale znając siebie będzie mnie tylko to denerwować i demotywować.
 
Więc tutaj koleje pytanie: czy wszystkim po równo? Czy wszystkim wg potrzeb?
Czy wszystkim wg pracy i zasług?
 
Proszę o Wasza opinię.
 
Pozdrawiam
serdecznie, sylwiaPo
 
-------------------------------------------------------------------------
 
ODPOWIEDŹ REDAKCJI WR
 
Dziękujemy za pytania, poniżej zamieściliśmy nasze odpowiedzi:


Odpowiedź na pytanie 1)

Przekształcenie ewentualnej postkapitalistycznej formacji społecznej w pełnowartościowy socjalizm nastąpi w momencie, kiedy dany kraj będzie wyżej rozwinięty gospodarczo i cywilizacyjnie niż najwyżej rozwinięte kraje kapitalistyczne. Lew Trocki, widzący rozbieżność pomiędzy teoretycznymi założeniami socjalizmu i praktyką stalinowskiego „socjalizmu” opisał to w  książce „Zdradzona Rewolucja”
 
Na dwa lata przed „Manifestem Partii Komunistycznej" młody Marks pisał: ,,... rozwój sił wytwórczych stanowi bezwzględnie niezbędną przesłankę praktyczną (komunizmu) również z tej racji, że bez tego uspołeczniona zostałaby tylko nędza, a wraz z tym znów rozpoczęłaby się walka o rzeczy niezbędne do życia i zmartwychwstałby cały ten stary kram". Myśl ta nie została nigdzie przez Marksa rozwinięta i nie przypadkiem nie przewidział on rewolucji proletariackiej w zacofanym kraju. Lenin także nie zastanawiał się nad tym i też nie przypadkiem: nie przewidział on tak długiej izolacji państwa radzieckiego. Tymczasem powyższy cytat z Marksa, będący u niego jedynie abstrakcyjną konstrukcją i dowodem przez negację, daje niezastąpiony klucz teoretyczny do wyjaśnienia całkiem konkretnych trudności i bolączek ustroju radzieckiego. Na historycznym gruncie biedy, zaostrzonej przez zniszczenia wojny imperialistycznej i domowej, „walka o byt własny człowieka" nie tylko że nie ustała nazajutrz po obaleniu burżuazji, nie tylko nie zelżała w następnych latach, lecz przeciwnie, stawała się chwilami niesłychanie bezwzględna: czy trzeba przypominać, że w niektórych regionach kraju dwukrotnie już dochodziło do ludożerstwa?

Dystans dzielący Rosję carską od Zachodu daje się zmierzyć na serio dopiero teraz. W najbardziej sprzyjających warunkach, to znaczy bez wstrząsów wewnętrznych i bez katastrof spowodowanych z zewnątrz, potrzeba by jeszcze kilka pięciolatek, żeby ZSRR zdołał w pełni zasymilować te osiągnięcia rozwoju gospodarczego i świadomości społecznej, na dojście do których prymusy cywilizacji kapitalistycznej straciły całe stulecia. Istota obecnych poczynań gospodarczych i kulturalnych w ZSRR polega na stosowaniu socjalistycznych metod dla rozwiązania presocjalistycznych zadań.

Związek Radziecki przewyższa obecnie, co prawda, poziomem swych sił wytwórczych najbardziej przodujące kraje epoki Marksa, lecz — po pierwsze — we współzawodnictwie historycznym dwóch ustrojów chodzi nie tyle o poziom absolutny, co o względny: radziecka gospodarka rywalizuje z kapitalizmem Hitlera, Baldwina i Roosevelta, a nie Bismarcka, Palmerstona czy też Abrahama Loincolna; po drugie — wraz z rozwojem techniki światowej ulega gruntownej zmianie zakres ludzkich potrzeb; w czasach Marksa nie znano ani samochodów, ani radia, ani kina, ani samolotów. Tymczasem nie sposób wyobrazić sobie społeczeństwa socjalistycznego, w którym nie byłoby można swobodnie korzystać ze wszystkich tych dóbr.

„Niższe stadium komunizmu", posługując się terminem Marksa, zaczyna się od tego poziomu, do jakiego zbliżył się najbardziej rozwinięty kapitalizm.
(http://marxists.anu.edu.au/polski/trocki/1936/zdr-rew/03.htm#0305)
 
W przypadku już zbudowanego socjalizmu ciężko mówić o słabych punktach. W przypadku „realnego socjalizmu” słabości wynikały z tego, że socjalizm nie został w pełni zbudowany.
 
Odpowiedź na pytanie 2) 
Przede wszystkim, przekształcenie całego państwa w państwo socjalistyczne – będące w rzeczywistości półpaństwem, opierającym się na autorytece uzbrojonego ludu, nie jest możliwe bez zdruzgotania i zniszczenia machiny państwa kapitalistycznego, która została stworzona dla ochrony interesów kapitalistów. Celem działania państwa kapitalistycznego jest zabezpieczenie zysków kapitalistów, natomiast celem działania państwa socjalistycznego – zaspokojenie potrzeb społecznych. Te dwie róźne role są ze sobą sprzeczne i nie można tak sobie „dostroić” państwa kapitalistycznego do potrzeb ludzi pracy. Do zbudowania socjalizmu konieczne jest zdruzgotanie kapitalistycznej machiny państwowej i ustanowienie nowej formy władzy, na przykład władzy rad robotniczych, takiej jak w Rosji w 1917.
 
Jak stwierdził Lenin w jednej ze swoich najważniejszych prac „Państwo a rewolucja”, w rozdziale podsumującym wnioski Marksa dotyczące wydarzeń Komuny Paryskiej:
 
Myśl Marksa polega na tym, że klasa robotnicza winna zdruzgotać, zburzyć „gotową machinę państwową”, a nie poprzestać na samym jej zagarnięciu. (http://www.marxists.org/polski/lenin/1917/par/03.htm)
 
Socjalizm nie jest „stanem umysłu” lecz formacją społeczno-gospodarczą. Oczywiście stan umysłu ludzkiego zależy od wrażeń z otoczenia i ekonomicznych warunków życia.  

Proces produkcji dóbr i usług jest procesem społecznym, nie indywidualnym, tak więc w każdej pracy, czy jest to programowanie, czy praca w fabryce,  postawy egoistyczne będą zanikać jako nieopłacalne z punktu widzenia jednostki. Szerzenie się alienacji jednostki w pracy w kapitalizmie wynika z konkurencji o miejsca pracy, oraz z działań samych kapitalistów, którzy we wzajemnym szczuciu  pracowników na siebie, w dzieleniu ich i  antagonizowaniu widzą drogę do zwiększenia swoich zysków. Jedną z metod antagonizowania pracowników jest wyższe opłacanie jednej ich części kosztem innej, co ma na celu zniszczenie w nich poczucia solidarności, koniecznego do walki o podwyżki płac czy założenia związku zawodowego.
 

Odpowiedź na pytanie 3)
"Od każdego według jego możliwości – każdemu według jego potrzeb” tymi słowami Karol Marks opisał zasadę funkcjonowania społeczeństwa komunistycznego w pracy „Krytyka programu gotajskiego
 
W wyższej fazie społeczeństwa komunistycznego, kiedy zniknie ujarzmiające człowieka podporządkowanie podziałowi pracy, a przez to samo zniknie też przeciwieństwo pomiędzy pracą fizyczną a umysłową; kiedy praca stanie się nie tylko źródłem utrzymania, ale najważniejszą potrzebą życiową; kiedy wraz ze wszechstronnym rozwojem jednostek wzrosną również ich siły wytwórcze15j  , a wszystkie źródła zbiorowego bogactwa popłyną obficiej — wówczas dopiero będzie można całkowicie wykroczyć poza ciasny horyzont prawa burżuazyjnego i społeczeństwo będzie mogło wypisać na swym sztandarze: Każdy według swych zdolności, każdemu według jego potrzeb! ” (http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1875/gotha/gotha.htm).
 
Formuła „od każdego według jego możliwości każdemu według jego pracy” pojawiła się w stalinowskiej konstytucji ZSRR w 1936 roku i została stworzona na potrzeby stalinowskiej biurokracji. Jest  ona niewiele znaczącą  parodią wcześniejszej formuły Marksa, rozpowszechnianą przez stalinowców dla uzasadnienia, dlaczego stalinowskie państwa mają tak niewiele wspólnego z socjalizmem jaki opisali Marks i Lenin.  Przyznawanie ludziom dóbr „według ich pracy” jest zasadą kapitalistyczną, nie komunistyczną – bo jest to zasada funkcjononowania pracy najemnej. Cenę pracy ustala rynek pracy. W  komunizmie, gdy dojdzie do zniesienia pracy najemnej,  powstanie ekonomiczna możliwość realizacji zasady „od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb.
 
Jak ocenił obie te frazy Lew Trocki:
 
Rozdział pierwszy, zatytułowany „Ustrój społeczny", kończy się takimi słowami: „W ZSRR urzeczywistniana jest zasada socjalizmu: od każdego według jego możliwości, każdemu według jego pracy". Ta wewnętrznie niespójna, żeby nie powiedzieć — pozbawiona sensu formuła, która, choć to niewiarygodne, przedostała się do starannie przemyślanego tekstu ustawy zasadniczej państwa z przemówień i artykułów, świadczy nie tylko o zupełnym upadku poziomu teoretycznego ustawodawców, ale i o tym fałszu, jaki przenika nową konstytucję, będącą wszak zwierciadłem warstwy panującej. Nie trudno domyślić się, jak powstała nowa „zasada". W celu scharakteryzowania społeczeństwa komunistycznego Marks stosował słynną formułę: „od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb". Obie części tej formuły są nierozłączne. „Od każdego według możliwości" w rozumieniu komunistycznym, a nie kapitalistycznym, oznacza: praca przestała już być obowiązkiem, a stała się indywidualną potrzebą; społeczeństwo nie potrzebuje już stosować przymusu; od pracy mogą uchylać się tylko chorzy i osobnicy nienormalni. Pracując „według możliwości", czyli odpowiednio do swych sił fizycznych i psychicznych, bez jakiegokolwiek bądź przymusu, członkowie komuny będą dzięki wysokiej technice zapełniać magazyn społeczeństwa w stopniu wystarczającym, żeby mogło ono szczodrze obdzielać wszystkich i każdego „według potrzeb", bez poniżającej kontroli. Dwuczłonowa, lecz nierozłączna formuła komunizmu zakłada więc obfitość, równość, wszechstronny rozwój osobowości i wysoką dyscyplinę społeczną człowieka.
 
Pod każdym z tych względów państwo radzieckie jest znacznie bliższe zacofanego kapitalizmu niż komunizmu. Nie może ono jeszcze nawet marzyć o tym, żeby każdego obdzielić „według potrzeb". Właśnie jednak dlatego nie może ono pozwolić swym obywatelom, aby pracowali „według możliwości". Uważa się ono za zniewolone koniecznością zachowania w mocy systemu płacy akordowej, której zasadę można by wyrazić tak oto: „z każdego wydusić jak można najwięcej i w zamian dać mu jak można najmniej". Rozumie się, że w ZSRR nikt nie pracuje powyżej swoich „możliwości" w absolutnym sensie tego słowa, czyli powyżej swego potencjału fizycznego i psychicznego; ale nie ma również tego i w kapitalizmie; najbardziej bestialskie, jak i najbardziej wyszukane metody wyzysku zatrzymują się na granicy wyznaczonej przez przyrodę. Wszak i muł pod batem poganiacza pracuje „według możliwości" z czego nie wynika, że bat jest socjalistyczną zasadą dla mułów. Również i w ustroju radzieckim praca najemna pozostaje naznaczona poniżającym piętnem niewolnictwa. Wynagrodzenie „według pracy" — w rzeczy samej preferuje pracę „umysłową" względem fizycznej, zwłaszcza niewykwalifikowanej — jest źródłem niesprawiedliwości, ucisku i przymusu dla większości oraz źródłem przywilejów i „radosnego życia" dla mniejszości.
 
Zamiast jawnie zgodzić się z tym, że w ZSRR panują jeszcze burżuazyjne normy pracy i dystrybucji, autorzy konstytucji przecięli całościową zasadę komunistyczną na pół, odłożyli na nieokreśloną przyszłość drugą połowę, proklamowali, że pierwsza już jest urzeczywistniona, przyłączyli do niej mechanicznie kapitalistyczną zasadę płacy akordowej, wszystko to zarazem nazwali „zasadą socjalizmu" 1 na tym fałszu wznieśli gmach konstytucji! W sferze ekonomicznej największe znaczenie praktyczne będzie miał niewątpliwie artykuł 10, który w odróżnieniu od większości pozostałych, jest dostatecznie jasny i ma za zadanie zabezpieczyć własność osobistą obywateli, obejmującą przedmioty domowe i służące konsumpcji, wygodzie i potrzebom codziennym, przed zakusami ze strony samej biurokracji. Po odliczeniu „gospodarstwa domowego" własność tego rodzaju, oczyszczona z oblepiającej ją chciwości i zawiści człowieka o tradycyjnej mentalności, nie tylko utrzyma się w komunizmie, ale osiągnie wtedy niebywały rozwój. Co prawda można wątpić, by człowiek o wysokiej kulturze osobistej chciał obarczyć się śmietniskiem przedmiotów zbytku. Nie wyrzeknie się on jednak żadnej zdobyczy komfortu. Najbliższe zadanie komunizmu polega na zagwarantowaniu wygód dla ogółu. W Związku Radzieckim problem własności osobistej na razie jeszcze traktowany jest nie w komunistycznym, ale drobnomieszczańskim aspekcie. Własność osobista chłopów i nie „jaśnie wielmożnego" ludu miejskiego stanowi obiekt oburzającej samowoli ze strony biurokracji, która, zwłaszcza jej dolne ogniwa, w taki oto sposób zapewniają sobie własny względny komfort życiowy. Wzrost dobrobytu kraju umożliwia obecnie wyrzeczenie się zagarniania cudzego dobytku, a nawet skłania do jego ochrony, jako bodźca służącego do pobudzania wydajności pracy. Zarazem, i jest to wcale nie najmniej ważne, ochrona na mocy ustawy chałupy, krowy i sprzętów domowych chłopa, robotnika lub pracownika legalizuje willę biurokraty, jego daczę, jego samochód i wszelkie pozostałe „przedmioty użytku osobistego i wygód", jakie przywłaszczył on sobie zgodnie z zasadą „od każdego według możliwości, każdemu według pracy". W każdym razie nowa ustawa zasadnicza weźmie pod ochronę samochód biurokraty mocniej niż wóz chłopa.
(http://www.marxists.org/polski/trocki/1936/zdr-rew/10.htm)
pozdrawiamy,
Redakcja WR

Portret użytkownika FELIKS ASKI
 #

Szanowna pani Sylwio , nie sądzę aby kapitaliści dobrowolnie prześli na socjalizm gdyż musieliby oddać wszystko to co przez lata nakradli a chciwość jest u nich nie do pokonania z braku człowieczeństwa które odrzucili po drodze życia goniąc za fortuną ! W chwili obecnej może dojść do rewolucji do której kapitaliści sami doprowadzają przez to że coraz bardziej okradają ludzi pracy doprowadzając ich do desperacji która zapoczątkuje rewolucję !!! Ludzkość chce żyć w  sprawiedliwości społecznej ale z powodu niskiej swiadomości nie rozumieją jak mają to wprowadzić . Po drugiej wojnie światowej został wprowadzony socjalizm w fazie początkowej z kapitalizmu (feudalizmu)przedwojennego w początkowy socjalizm w którym istniały końcówki kapitalizmu takie jak;prywatne gospodarstwa rolne,małe sklepiki owocowo-warzywne ,zakłady obuwnicze i krawieckie itp. Sądzę że to nie było prawidłowe posunięcie ze strony władz iż rolnicy jak drobni sklepikarze byli bardziej zamożni od pracownika na państwowej posadzie ale mimo tej różnicy ludzie żyli w dobrobycie i w poczuciu bezpieczeństwa !!! Trzeba ty również zaznaczyć że kapitaliści wszystko robili aby zniszczyć socjalizm po przez wprowadzanie embarga na  niektóre  towary do bloku socjalistycznego lub ich zaniżanie albo podwyższanie na nie cen w zależności jaki był pobyt i podaż na rynku światowym którym manipulowali !Mamy tu dobitny przykład co stało się po roku 1989 jaką opcję polityczną Polacy wybrali w wyborach , Unię Wolności jak mnie pamięć nie myli a premierem był Mazowiecki . Już na samym początku emerytom i rencistom obnizyli o kilkanaście procent renty  i emerytury co odbiło się wielkim niezadowoleniem wśród tych ludzi ! A co zrobił '' o światowej sławie ekonomista Balcerowicz ?! Nic wielkiego , tylko zastosował lek uspakajający w 1990r hiperinflację która doprowadziła naród do skrajnej nędzy i rozpaczy !!! Czy stało by się to gdyby ludzie mieli świadomość socjalistyczną ?! Czy wybrali by kapitalistów do rządu i oddali by im cały powojenny dorobek narodu wypracowany przez 45-lat po zniszczeniu przez hitlerowców  ?!Na pewno nie, gdyż rozumieliby że nastąpi powrót do czasów  z przed drugiej wojny światowej gdzie ludzie umierali nagminnie z głodu i chorób iż nie mieli pracy !!! Tak że socjalizm będzie wtedy tylko jak ludzkość osiągnie  poziom świadomości socjalistycanej i zrozumie na czym polega socjalizm wtedy żaden kapitalista nie zawróci im w głowach obiecankami o bogactwie  iż  bogactwo to HUMANITARYZM W  CZŁOWIEKU!!!    Z wyrazami  szacunku . FELIKS ASKI 

 
Portret użytkownika FELIKS ASKI
 #

Szanowna pani Sylwio , nawiązując do mojej poprzedniej odpowiedzi a pani pytania czy  w socjaliźmie według potrzeb, to twierdzę że na początku po wprowadzeniu  socjalizmu nie może  tak być iż społeczeństwo musi nauczyć się samodyscypliny aby nie brać więcej żywności itp. niż jest to potrzebne do normalnego życia . Jeżeli jeden człowiek potrzebuje na jeden dzień pół chleba , ćwiartkę masła ,sto gram cukru .itd.to po co ma brać więcej na dzień niż tyle co w/w ?To taki przykład . To właśnie jest życie według potrzeb , bierzemy tyle ile potrzeba mam do życia na tydzień dla całej rodziny . Jest to samo jakbyśmy robili zakupy za pieniądze tylko z tą różnicą że bierzemy to co sobie życzymy i ile checmy a nie kupujemy tylko tyle na ile nas stać lub tylko  rzeczy podstawowe albo jeszcze mniej z braku pieniędzy!!! Taki system o jakim piszę stosuje się w komuniźmie iż społeczeństwo ma wysoką świadomość sprawiedliwości społecznej a chciwość jest mu obca przeciwnie do kapitalistów !!! W społeczeństwie komunistycznym panuje miłość międzyludzka  a tam gdzie jest miłość jest sprawiedliwość , pokój ,szacunek ,opieka  wobec osób starszych ,poczucie bezpieczeństwa ,praca itd. całkowicie przeciwnie co jest w kapitaliźmie !!! Proszę mi wierzyć , JEST TO RAJ W PEŁNYM ZNACZENIU TEGO SŁOWA !!!            Z wyrazami szacunku FELIKS ASKI

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Pani  Sylwio .
Po  rozważaniach  innej  natury , podzielę  się  własnymi  refleksjami  i  doświadczeniami
z  kapitalistycznym  edenem .
Jest  to  system  przede  wszystkim   antyludzki i  zdehumanizowany lansujący i  gloryfikoujący egoizm  oraz  porażającą  hipokryzję w  przypadku tych , których  "cnotą " jest  życie  w m.in. ubóstwie .Jak  ono  wygląda  w  rzeczywistości ;  nie  trzeba  być  filozofem by  je  ujrzeć .Te  " wypasione "  limuzyny  i  równie  spasione  brzuszki  oraz  przyprawiające  o  zawrót  głowy  swym  przepychem    zajmowane  przez  piewców   i  moralizatorów  oraz  autorów  niedzielnych  peanów  na  cześć  umiaru  i  prostoty ;  zapewniających  solennie  o  wiecznej  szczęśliwości  czekającej  każdą  " owieczkę " , której  " nienaruszalny  , odwieczny  boski  porządek "  ;  ostro  dał  popalić .
Dlatego  nie  dziwmy  się  , iż  kapitalizm i  klerykalizm ,  żyją  z  sobą  w  doskonałej  symbiozie . Narodziłeś  się   biedakiem  ,  więc  w  pokorze i  bez  szemrania  znoś  swój  los ,  dawaj  się  poniewierać  ,  oszukiwać  itp.  bowiem   "wielka  nagroda  pośmiertna  czeka  na  maluczkich    pokornego  serca " itp.  scholastyczne  androny   ; to  hipokryzja  w  wydaniu  judeochrześcijańskim .
Kapitalista  z  kolei   ;  poza  własnym  tyłkiem  i  własnym  dobrem  oraz  przyjemnością ;  nie  jest   zainteresowany  nikim  i  niczym  .
Czy  aby  na  pewno   od  narodzin  jesteśmy  egoistami ?  Niekoniecznie  p.Sylwio .
Etyczne  postępowanie  polega  przede  wszystkim   na  dostrzeganiu  czegoś  więcej  poza  "  własnym   nosem "  i   w  naturalny  sposób  budzi  się  i  istnieje  w  człowieku  naturalna  zdolność   do  empatii  ;   widzenia  nie  tylko  własnej  "  de " ;
co  jest bardzo  nie  na  rękę  przede  wszystkim  demiurgom   kapitalizmu  ;  dla  których  okolicznością   "  naturalną " ;  jest   istnienie   np.  brazyliskich  faveli  czy  indyjskich  dzielnic  niewyobrażalnej  ludzkiej  nędzy  ,  z  niedaleko  znajdującymi  się ,   oddzielonymi  odpowiednio  wysokimi  parkanami   - dzielnicami   miliarderów  zajmujących   hacjendy ,  apartamenty  cZy wręcz  pałace   z  basenami  ;  pilne  strzeżonymi  niczym   byłe  więzienie  w  Alcatraz .
Do   bycia  człowiekiem   w  pełnym  tego  słowa  znaczeniu ; nie  jest   potrzebna  ingerencja  boskich  nieweryfikowalnych " sił "  i  kurateli  oraz  urządzania  klerykalnej pokazówki  lecz   odrobinę    serca , otwartości ,  dobroci ,  dobrej  woli ,  tolerancji    -  przymiotów  dziwnym   trafem  ustawicznie   zawłaszczanych głównie  przez Krk ;  gdzie  większość   tych  cnót  to  raczej   pojęcia  abstrakcyjne   dla  watykańskiego  okupanta i   jego   niezliczonych   kohort  tonących  w  występku  ,  dewiacjach  seksualnych  i   łupiących    od  wieków   tę  piękną    słowiańską   krainę
A  teraz   "  coś "  z  "  własnego  podwórka " .
Za  PRL , tego  wyszydzanego i  obłakańczo  gnojonego zewsząd PRL ;
pracowałem   osiem   godzin   dziennie   w  warunkach  godnych   człowieka   ; dostając       odzież   roboczą   , środki  czystości   , mając  również  do  dyspozycji   herbatę  i  mleko .
Czas  na  diagnozę  dogorywającego  pacjenta .........Upadł   berliński   mur  a  wraz  z  nim      upadł    ludzki   wymiar   pracy    i  godności człowieka .Po wielkiej   ogólnonarodowej   fecie   i   ekstatycznej   euforii   z   powodu  obalenia  " zbrodniczego   systemu"   i  wprowadzeniu   genialnych    i  fantastycznych  reform     imć   Balcerowicza    ,  który   za  swe  postępki  nie  został  doprowadzony  przed  Sąd ; w  sposób  diametralny    zmieniła  się  sytuacja   na  rynku  pracy -  a   raczej   rynku   ubóstwa , bezrobocia  i   braku  perspektyw. Zastanawia  mnie  również ;  czy  powodem  owej  zbiorowej   radosnej   ekstazy , były bardzo dobrze prosperujące skupy  surowców  wtórnych , apteki  w  liczbie  trzech  na  jednej  ulicy  większej aglomeracji  ,   zakłady  pogrzebowe  świadczące   "  full  serwis "  tudzież zwiększona  o  świcie  frekwencja  w  osiedlowych   śmietnikach  i  "  pośredniakach "?  Zaiste ;  żyć  nie  umierać ! !!!! Los  ,  sytuacja  oraz  brak   innych  możliwości   rzuciły   mnie   na    folwark    jednego   z  tysięcy    zdehumanizowanych   nowobogackich    nuworyszy  ; dla  których   "wielka  transformacja "  stała  się     gorączką  złota  i  eldorado   i  gdzie   nastąpił  ich     pokaźny  "  wysyp " . Już   nie  było   ośmiu   godzin pracy , środków  czystości  , odzieży  roboczej  i  obuwia ; to  był   wyłącznie   mój  z a  s  r a  n  y   interes  . Mogłem  pracować   nawet  w   slipkach  ."  Służyłem "    tak  długo  jak  zażyczył  sobie   tego   jaśnie  hrabia  ; czyli przeciętnie  14- 16 godzin  dziennie ,   zaś  w  sobotę   w  drodze  wielkiej  łaski   -  ZALEDWIE  OSIEM .........  po  prostu  cud  wprawiający  w  spazmy  łez  radości !   Luksusowym zapleczem   sanitarnym    z   którego  można   było   skorzystać    po  trudzie   wielogodzinnej  katorgi  ; była    beczka    wypełniona    mętną    cieczą ,   służąca   jako    natrysk  i  umywalka   notabene   udostępniona   w   akcie  wielkiej  łaski    pryncypała. Temperatura   powietrza    panująca   zimą   w   miejscu   pracy  będącym   zdezelowanym   barakiem skleconym   z  płyt  regipsowych   i blachy  falistej   we   wczesnych  godzinach   porannych   wynosiła   minus    7 stopni  . No cóż  przy  tak plażowych   warunkach   ; potrzeba  było   kwadransa   na  udrożnienie    krwioobiegu   w  palcach    by    móc  zasiąść  do maszyny   i  rozpocząć    służbę . Latem   zaś  ;  za  sprawą    pieca    służącego  do zgrzewania  folii   termokurczliwej ;  temperatura  sięgała   45 - ciu   stopni  ;  jedną   z  koleżanek   dnia  pewnego  wynosiliśmy  na  zewnątrz  ; straciła   przytomność   a   dziedzic   był   za  biedny     by    zaproponować    załodze  kilka  butelek    wody  mineralnej     lub  zakupić   zimą    " metr "   węgla  . Lecz    spełnić   tak zuchwałą   i   bezczelną   prośbę    grupy    najemnych niewolników  ? ;  toż  były to   HORRENDALNE    KOSZTA  RUJNUJĄCE    KONTO   BANKOWE   BOGA - CHLEBODAWCY   !!!!I   gdzie   Twój  entuzjazm    z   idyllicznych   perspektyw   kapitalistycznego  raju  " przedtransformacyjny "  robotniku   ? ; zhańbiony , zmięty ,  zdeptany i   zdesperowany  człowiecze    wyrzucany z   posady   na  zbity  łeb  lub    zap.....y  w  ramach  śmieciowej  umowy   za  żenującą  jałmużnę  wypłacaną w  "  ratach "  ; gdzie   Twoja  stocznia ? ; gdzie   lubelskie    zakłady  FSC i  inne   niezliczone   "planowo"  szabrowane i likwidowane   zakłady  ; które   w mniejszym  miastach   zapewniały    jedyne  miejsce    zatrudnienia   i  byt   ich mieszkańcom. Chcesz  odbyć  podróż   koleją ?  ;  to już  zbyt   karkołomny i   egzotyczny koncept  . Rozsądniej  poszukać  fiakra  bowiem  rikszarz  niechybnie  by  wymiękł  chcąc  pokonać   dalszą  odległość .Miałeś   nieszczęście   zaniemóc   ,  zachorować      i    mieć  zaszczyt   skorzystania  z "  bezpłatnych " usług     tzw. służby  zdrowia ?  ;  doprawdy masz     problem  .  Twoje oczy  lub  serce  wymagają   interwencji   lekarza  specjalisty   ? , w  porządku  ; przyjmą   Cię za   dwa  lata  ;  lecz    wtedy    już raczej  nie  będą   potrzebni  .... No  cóż  ; zza  ciemnych   szyb   klimatyzowanej  limuzyny   nie  widać    rodzimych   gett  nędzy   ,  ubóstwa    i  ludzkiej    beznadziei    topionej  w   tanim  trunku  . Z    tarasu  wypasionych hacjend   licznych  bohaterów   ,  którzy onegdaj   "  o  takie  Polskie  walczyly " ; nie  ujrzy  się  kohort zwyrodniałych  psychopatycznych  naćpanych  ,  podchmielonych  , rozjuszonych    lumpów  snujących  się szczególnie   sobotnimi  wieczorami   ulicami  miast   - siejących   na  nich  postrach i  terror  oraz w  środkach  komunikacji  miejskiej , zamienianej   na  "  objazdową "  wiejską   knajpę   w  której  nie   trudno  dostać " po  ryju "  w  imię  polskiej  najświętszej  tradycji ,  honoru  oraz    chrześcijańskiej  miłości  bliźniego ". Natomiast panowie  pełniący  funkcję  stróżów  prawa ,  wolą  obsesyjnie  nękać  dyskretnie  raczących  się zawartością  " małpki " ; statecznych  seniorów  rozgrywających  na  parkowych   stolikach  partyjkę  szachów  ;  to  zapewne  mniej  stresująca i  bezpieczniejsza   fucha  niźli  konfrontacja  z   falangą  wygolonych  psycholi wyposażonych w  " maczety " ,  tasaki ,  łańcuchy , łomy  i   nie  zdziwiłbym  się  by  w  asortymencie   oręża  -  znalazła  się  maczuga  a  jako  odzienie   -  dres   zastąpiła   zwierzęca  skóra  a  adres  zamieszkania -  pieczara . Tymczasem szczęśliwi ,  zadowoleni   i  uśmiechnięci   panowie  gromadzący  się  w  budynku  przy ul.Wiejskiej ,  załatają  tzw.  dziurę   budżetową  i tzw. "  kryzys " -  akurat  dotyczący owych  dżentelmenów i  ich   kolegów  po  fachu  -   błąkającym  się   miedziakiem  w  portfelu  najemnego  rataja  , rencisty lub    emeryta ;   człowieka   który   dziesiątki   lat    uczciwie   pracował   na   ten  zbrodniczy  kapitalistyczny  raj , kornie   niczym  Jurand  koczujący  i  błagający  o   zlitowanie ; odzianych  w  biel -  panów  i  pań  życia  i śmierci ,  którzy  sprawią  ,  iż   poczujesz  jak  jesteś  marny , maleńki ,  znikomy , obojętny ,  zbędny  i  niepotrzebny  w  konsumpcyjnym  lupanarze  -  ( edenie   zarezerwowanym  wyłącznie  na  wieczne  piękno , młodość ,  wydajność ,  dyspozycyjność ,  doświadczenie  ,"  kreatywność "  i   nade  wszystko - NIEŚMIERTELNOŚĆ  I  DOSKONAŁOŚĆ !!! )  ,  zużyty  człowiecze  płacący  dziesięciolecia  tzw.składki  ubezpieczeniowe   zamienione  na  ludzki  szrott  - Twą  życiową  końcową  stację  i   wysypisko ,   na  które  wywiozą  Cię  sutenerzy  obowiązującej   religii    zbiorowego obłędu  używania .
Proszę  również   nie  zapominać w   jak zatrważającym wymiarze ;  kapitalistyczna  propaganda   ;  doszczętnie  opanowała  wsszelkie  media  ;  od  ponad  dwóch  dekad  ujadające  i bombardujące skołowanego  kompletnie  słuchacza  czy  widza  ;  który  wierzy  tym   spreparowanym   ,  zakłamanym   bredniom .
Dlatego  portal  " Władza Rad "  ,  który  jest  oglądany "  dla  beki "  przez  pewnego  młodzieńca  szczycącego  się  tym  faktem  w  pewnym  portalu  społecznościowym ; jest   jak  powiew  świeżego  powietrza   w   zatęchłym   pomieszczeniu .
A  zachowanie  młodzieńca  ,  który  został  odpowiednio  wytresowany  w  duchu  narodowo - katolickim ;  to   temat  na  inną  " opowieść " .

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

P.s.
Przepraszam za tzw.literówki i kulejącą stylistykę z powodu ciężkiej choroby.

 

Społeczność

LENIN