Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Tajlandia: Protesty "Czerwonych Koszul". Policja nie przypuściła szturmu

tajlandia_czerwone_koszule_23_kwietnia.jpg

Tajlandzka policja wycofała się z konfrontacji z demonstrantami, zgromadzonymi na barykadach w biznesowej dzielnicy Bangkoku. Dzień wcześniej, gdy na ulicach stolicy Tajlandii wybuchły granaty, zginęły trzy osoby, a 75 zostało rannych.

Według telewizji policja podeszła pod barykady i zażądała, aby uczestnicy antyrządowych protestów rozebrali ją. Demonstranci tymczasem podpalili blokadę. Obie strony wycofały się z miejsca spotkania.

Ubrani w czerwone koszule zwolennicy obalonego w 2006 roku premiera Thaksina Shinawatry od kilku tygodni okupują śródmieście Bangkoku. Na początku marca "czerwone koszule" rozpoczęły protesty w stolicy, aby domagać się rozwiązania parlamentu i przedterminowych wyborów. Chcą odsunięcia od władzy urzędującego premiera Abhisita Vejjajivy.

12 dni temu w starciach demonstrantów z policją zginęło 25 ludzi, a 800 zostało rannych.

W czwartek wicepremier Suthep Thaugsuban powiedział, że nie dojdzie do szturmu na barykady, gdyż wśród demonstrantów są kobiety i dzieci. Jednocześnie armia ostrzegła "czerwone koszule", że "ich dni są policzone". Protesty polityczne w Tajlandii stanowią niemal część pejzażu tego kraju, w którym w ciągu ostatnich 80 lat doszło do około dwudziestu przewrotów wojskowych.

Społeczność

Chcemy waszych minerałów