Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 13 gości.

Po trupach królów – do zwycięstwa kapitalizmu [Z okazji 225. rocznicy Wielkiej Rewolucji Francuskiej]

Czerwony i trójkolorowy sztandar

 
14 lipca mija 225. rocznica szturmu na Bastylię uznawanego za początek Wielkiej Rewolucji Francuskiej – jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach świata, otwierającego epokę kapitalizmu jako dominującego ustroju społecznego.
 
Szturm miał miejsce w czasie ostrego kryzysu francuskiego feudalizmu. Absolutna monarchia Ludwika XVI tonęła w długach, a regresywny system podatkowy zamiast ściągać podatki z bogatej szlachty i kleru, uciskał stan trzeci: mieszczaństwo, pracowników manufaktur oraz przede wszystkim chłopów, którzy dodatkowo obciążeni byli powinnościami feudalnymi wobec arystokracji i Kościoła. Obok gnijącej gospodarki feudalnej rozwijała się raczkująca gospodarka kapitalistyczna i historycznie wstępująca klasa burżuazyjna zyskiwała na znaczeniu ekonomicznym i politycznym.
 
W związku z rosnącymi długami król zmuszony został w 1789 r. zwołać Stany Generalne w celu zaradzenia kryzysowi ekonomicznemu i politycznemu. Jednak sytuacja uległa zaostrzeniu – w rezultacie delegacja stanu trzeciego ogłosiła się najpierw Zgromadzeniem Narodowym (27 czerwca), a następnie Konstytuantą (9 lipca). Dwór uznał zgromadzenie, ale jednocześnie zaczął sprowadzać pod Paryż wojska niemieckich i szwajcarskich najemników i 11 lipca zdymisjonował pro burżuazyjnego ministra finansów J. Neckera. Opozycja uznała to za przygotowania do reakcyjnego zamachu stanu i wezwała lud do chwytania za broń i formowania milicji.
 
W Paryżu wybuchło powstanie, 14 lipca rewolucjoniści dokonali szturmu na Bastylię – średniowieczną twierdzę, w której znajdowało się więzienie oraz zapas broni. Następnego dnia zwycięski lud przystąpił do burzenie twierdzy. Powstańcy kontrolowali stolicę, wobec czego król zmuszony był podporządkować się Konstytuancie i przywrócić Neckera na stanowisko. Wieść o wydarzeniach paryskich rozeszła się po całym kraju, na wsi wzmogły się wystąpienia antyfeudalne chłopów, a arystokraci zaczęli masowo uciekać za granicę. Sytuacja osiągnęła swą kulminację 4 sierpnia, gdy Zgromadzenie Konstytucyjne ogłosiło całkowite zniesienie feudalizmu. Francja stała się całkowicie krajem kapitalistycznym.
 
W ten sposób burżuazja zaspokoiła swoje interesy klasowe – zniesiono relikty feudalne, jak cechy rzemieślnicze, przywileje miejskie, cła wewnętrzne i powinności feudalne, które ograniczały rozwój stosunków kapitalistycznych; zracjonalizowano system podatkowy. Zniesienie przywilejów dziedzicznych i równość wobec prawa otworzyły nowej klasie panującej drogę do urzędów (jednocześnie zamykając ją dla klas ludowych przez wprowadzenie cenzusu majątkowego); monarchia konstytucyjna była w ich oczach gwarantem stabilności. Dla kapitalistów rewolucja dobiegła końca…
 

 
Jednak, jak zauważył Fryderyk Engels, „przy każdym wielkim ruchu burżuazyjnym wybuchały samodzielne poruszenia klasy, która była mniej lub bardziej rozwiniętą poprzedniczką nowoczesnego proletariatu.[i] Nie inaczej było w przypadku Wielkiej Rewolucji Francuskiej. To właśnie sojusz chłopów, proletariatu i drobnomieszczaństwa konsekwentnie popychał rewolucję w lewo, demaskował spiski reakcji, bronił Francji przed wewnętrzną i zagraniczną kontrrewolucją. To ta koalicja skazała na śmierć króla-zdrajcę, proklamowała republikę, dokonała rozdziału państwa i kościoła, wprowadziła powszechne prawo wyborcze, powszechne uzbrojenie ludu i demokratyczne wybory oficerów, wyrzekła się wojen napastniczych i uznała prawo swoich kolonii do samostanowienia…
 
Co przenikliwsi rzecznicy klas ludowych wskazywali na zarysowujące się podziały klasowe nowego społeczeństwa – „Wolność pozostaje widmem, jeżeli jedna klasa może bezkarnie zagłodzić inną”, ostrzegał rzecznik paryskiej biedoty Jacques Roux[ii]; „Gdzież jest ojczyzna tych, którzy nie mają żadnej własności, którzy nie mogą domagać się żadnego zatrudnienia, którzy nie odnoszą żadnej korzyści z umowy społecznej?”, pytał „Przyjaciel Ludu” Jean-Paul Marat[iii]; „Nieszczęścia i niewolnictwo wypływają z nierówności, a nierówność z własności. Własność jest największą klęską społeczeństwa”, grzmiał Grakchus Babeuf[iv]. Jednak ostatecznie Rewolucja Francuska nie mogła zaspokoić potrzeb mas pracujących.
 
Minęło ponad dwieście lat. Kapitalizm dawno ma za sobą swoją rewolucyjną młodość i wszedł w okres reakcyjnego gnicia. Ustrój burżuazyjny nie spełnił obietnicy Wolności, Równości i Braterstwa. Mamy za to wyzysk ekonomiczny, bezrobocie, neoliberalne zaciskanie pasa, neokolonialne wojny i hydrę faszyzmu, które podnosi swoje łby w całej Europie.
 
Ideały Wielkiej Rewolucji Francuskiej przestały być ideałami burżuazji. Jej dziedzicem pozostaje proletariat, jedyna klasa zdolna podnieść czerwony sztandar sankiulotów i zrealizować triadę WOLNOŚĆ-RÓWNOŚĆ-BRATERSTWO, innymi słowy – SOCJALIZM.
 

Przypisy:
[i] https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1880/soc-utop/4.htm

[ii] http://www.marxists.org/history/france/revolution/roux/1793/enrages01.htm

[iii] Jean-Paul Marat „Pisma wybrane”, KiW 1951; str. 16

[iv] Philippe Buonarroti „Sprzysiężenie Równych”, KiW 1952; t. II, str. 116

See video

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

dzierżyński