Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 16 gości.

Głodne dzieci składały za półdarmo smarfony - koncern nie wykrył nieprawidłowości

Samsung

Jak poinformował portal Onet.pl w chińskim zakładzie pracy będącym dostawcą koncernu elektronicznego Samsung wybuchł skandal - wspomniany podwykonawca, Dongguan Shinyang Electronics, korzystał z pracy dzieci. Jak się później okazało - źle opłacanych, wyzyskiwanych i wygłodzonych.

Nieprawidłowość tą wykrył pracownik China Labor Watch - chińskiej organziacji zajmujacej się badaniem warunków pracy w tymże kraju. Wdg sporządzonego później przez CLW raportu zakład potajemnie zatrudniał dzieci w wieku na ogół 14-15 lat, które zmuszone były później do pracy od 20 do 6 przez 6 dni w tygodniu. To jednak nie wszystko.

Dzieci były także oszukiwane przy wypłatach, nie płacono im za godziny, odmawiano legalnej umowy o pracę, zaś ich pensje był mniejsze o średnio 30% od płac zwykłych pracowników przy tej samej pracy. Dzieciom nie wydawano także śniadań i obiadów - gdy normalnie zatrudnieni pracownicy spożywali posiłki, one zmuszone był do dalszej niewolniczej pracy lub były dopiero w drodze do pracy.

Podwykonawcy zarzucono także dyskryminację ze względu na płeć, niezapewnianie środków bezpieczeństwa i szkoleń, nadużywanie pracy tymczasowej oraz niepłacenie składek ubezpieczeniowych. Pracownicy mieszkali ponadto stłoczeni jak sardynki, w pomieszczeniach bez dostępu do ciepłej wody.

Co ciekawe na dwa tygodnie przed wybuchnięciem afery koncern Samsung po raz kolejny ogłosił, że po przeprowadzonej kontroli nie wykryto absolutnie żadnych nieprawidłowości - w tym także pracy niepełnoletnich.

W zakładzie pracy - dla czystych statystyk - kazano dzieciom posługiwać sie fałszywymi dowodami tożsamości oraz pozwalano omijać system identyfikacji twarzy. Oficjalnie więc podwykonawca Samsunga miał przysłowiowe czyste papiery.

Po przedostaniu się danych z raportu do prasy Samsung zawiesił sytuację z dostawcą na znak rzekomego protestu przeciwko pracy dzieci. Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy logika zysku doprowadziła do tego typu zdarzeń - CLW wykryła już podobną sytuację w 2012 u innego podwykonawcy Samsunga, w fabryce w Huizhou.

Kwestia ile dzieci zmuszanych do niewolniczej pracy w nieludzkich warunkach - pomimo "nic nie wykazujacych kontroli" koncernu - pozostaje więc nadal pod znakiem pytania.

Społeczność

Ernst Thälmann - Sohn seiner Klasse