Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 90 gości.

Lewica w Izraelu i Palestynie - Wywiad z Anarcho-Komunistyczną Federacją "Jedność"

Demonastracja Anarchokomunistycznej Federacji "Jedność" z Izraela

Tekst ukazał się na stronie internetowej Centrum Informacji Anarchistycznej
 
 
Poniżej publikujemy wywiad z Yigalem Levinem z Federacji "Jedność" istniejącej od 2010 roku, aktywnej na terenie Izraela i Palestyny.
 
W ostatnich tygodniach anarchiści organizują szkolenia z samoobrony, patrolują ulice i przeciwdziałają faszyzującym gangom, takim jak ten, który dokonał napadu na demonstrację anty-wojenną.
 
- Jaka jest obecnie sytuacja w Gazie? Czy mamy oczekiwać de-eskalacji konfliktu, czy zyskuje on impet?
 
 
- Gaza - to największe na świecie getto, z populacją prawie 2 miliony osób, a gęstości zaludnienia 5000 osób na kilometr kwadratowy. Stopa bezrobocia waha się od 40% do 60%. Mieszkańcy pozbawieni są wszelkiej swobody poruszania się poza ten teren oraz energii elektrycznej, leków itp.
Teraz ma miejsce działanie lądowe syjonistycznych gangów. W ciągu tygodnia zginęło około 300 osób, a rannych zostało 2000. Trudno powiedzieć, czy będą kontynuowane i na ile Gaza się z nich wyliże.
 
- Jak, Twoim zdaniem, różne grupy społeczne, Izraelczycy i Palestyńczycy są usposobieni do rozwiązania problemu? Czy istnieje patriotyczny entuzjazm do konfrontacji z obu stron?
 
 
- To jest nie do wytrzymania. Obie strony nie widzę rozwiązania konfliktu inaczej niż na drodze zbrojnej. Palestyńczycy postrzegają walkę zbrojną jako prawo do samoobrony, a Izraelczycy jako działanie zgodne z prawem. Są obozy pacyfistyczne, ale są bardzo małe w stosunku do głównej masy.
 
 
- Czy popularne są antywojenne działania? Co grozi za ignorowanie mobilizacji do wojska w Izraelu?  
 
- Nie, nie są popularne. Państwo to jest twierdzą w stylu greckich miast-państw (jak Sparta na przykład). Uchylanie się od wojska jest incydentalne i nie odgrywa żadnej roli w dyskursie publicznym. Odmowa służby wojskowej karana jest więzieniem do dwóch lat, ale w praktyce trwa około pół roku.
 
 
- Jak wyglądają stosunki klasowe między stronami konfliktu? Czy istnieje różnica w promowaniu idei wolnościowych w Izraelu i Palestynie? Na co skierowane są poszczególne warstwy społeczne?
 
 
- Jak inne klasy nierówność między stronami konfliktu? Czy jest różnica w promowaniu idei wolnościowych w Izraelu i Palestynie? Na to, co społeczne warstwy są kierowane w pierwszej kolejności?  
 
- Palestyńczycy to masa wywłaszczonych chłopów lub robotnicy (około 90%). Izeaelczycy to raczej mali lub duzi przedsiębiorcy. W budownictwie pracują w większości Arabowie lub rosyjskojęzyczni, w rolnictwie zwykle Filipińczycy. Rodowici Izraelczycy nie lubią i nie szanują pracy fizycznej. Praca na roli lub na budowie uchodzi za haniebną. I to ma wpływ na sposób promowania idei wolnościowych. Rodowici Izraelczycy są na nie dość oporni. Bardziej otwarci na idee pro-wolnorynkowe. Skupiamy się więc na palestyńskich chłopach oraz mało zarabiających pracownikach.
 
 
- Powiedz nam o skrajnej prawicy w Izraelu. Jak bardzo jest popularna i jakie są jej cele polityczne? Czy są siły polityczne, które się im sprzeciwiają?
 
 
- Cała populacja Izraela jest skrajnie prawicowa. Są lokalne gangi skinheadów, zwolennicy rasistowskiego rabina Meira Kahane (nie żyje, był liderem Jewish Defense League). To są oszołomy i tylko anarchiści się im przeciwstawiają.
 
- Czy istnieją podobne ruchy palestyńskie? Jeśli tak to czy można zidentyfikować jakieś różnice między nimi?
 
 
- Nie istnieją. A Hamas i podobne mu twory to bardziej konsekwencja syjonistycznego projektu kolonialnego.
 
 
- Czy elity rządzące, zarówno izraelskie jak i Hamas mają silny wpływ na świadomość publiczną?
 
 
- Zdecydowanie, aczkolwiek poza Hamasem jest też Fatah, Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny, Demokratyczny Front Wyzwolenia Palestyny. Chociaż w Gazie najpopularniejszy jest Hamas.
 
 
- Czy spór między Izraelczykami, a Palestyńczykami jest sztuczny czy ma obiektywny charakter? Na jakich warunkach powinien być ułożony świat?
 
 
- Oczywiście, że sztuczny. Przed rozpoczęciem kolonizacji syjonistycznej większość Palestyńczyków była pokojowo usposobiona wobec mniejszości żydowskiej. Palestyńczycy chwycili za broń dopiero w XX wieku (Hamas, LFWP itd.). I była to reakcja na upokorzenia, ubóstwo i wysiedlenia, takie jak Nakba. Pokój nie jest możliwy bez wolności, a wolność nie jest możliwa bez rewolucji społecznej.
 
 
- Czy opracowanie organizacji anarchistycznej jest trudne? Czy idee wolnościowe są zakorzenione w ludzkich umysłach? Jaki jest ich stosunek do komunizmu?
 
 
- Bardzo trudne. Musimy być elastyczni i manewrować między różnymi grupami religijnymi i narodowymi. Staramy się skłaniać je do popierania programu klasowego i trafiamy na grupy, które nas wspierają, np. uchodźcy z Afryki czy palestyńscy rolnicy. Arabów cechuje dość pozytywny stosunek do komunizmu, Izraelczyków znacznie gorszy.
 
- Na czym opiera się wasza obecna działalność, a jaka długoterminowa i bardziej globalna? Jakie są główne problemy, które napotykacie na swojej drodze?
 
 
- Ciężko pracujemy i pomagamy palestyńskim rolnikom. Co tydzień przychodzimy do nich i pomagamy im w codziennej konfrontacji z bandami syjonistycznymi i wojskiem. Wspieramy też uchodźców z Afryki. Działalność na dłuższą metę? Przygotowujemy grunt do możliwości uczestniczenia w trzeciej intifadzie, która mamy nadzieję przybierze formę rewolucji społecznej i wywrze wpływ na mainstream. Jednym z wielu problemów jest wojujący szowinizm wśród Palestyńczyków, ale mało nas on przeraża.

See video

Społeczność

front