Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Grecja: Tendencja Komunistyczna Syrizy krytykuje koalicję z Niezależnymi Grekami

SYRIZA

Tendencja Komunistyczna Syrizy w oświedczeniu potępiła utworzenie koalicji SYRIZA-ENEL. TK określiła sojusz jako "poważny błąd polityczny", który "okaże się katastrofalny dla klasy robotniczej."
 
Marksiści stwierdzili, że ENEL posiada "skrajnie reakcyjny, antyrobotniczy program polityczny" i że będzie stanowić "jawną agenturę kapitału w rządzie."
 
TK potępiła sekciarską postawę KKE, która popchnęła Syrizę ku sojuszowi z prawicowym ENEL. Autorzy oświadczenia stwierdzili, że słuszną strategią byłoby dążenie do koalicji SYRIZA-KKE, a w wypadku gdyby nie doszło do porozumienia z winy KKE, należało doprowadzić do ponownych wyborów, które wg TK wyłoniłyby "całkowicie samodzielny rząd Syrizy".
 
Tendencja Komunistyczna Syrizy stanowi grecką sekcję Międzynarodowej Tendencji Marksistowskiej.

Portret użytkownika tres
 #

Postawmy sprawę jasno. Tendencja Komunistyczna SYRIZY z pewnością nie reprezentuje zdania wszystkich ludzi należących do SYRIZY i określających się jako komuniści. To niewielka grupa ludzi (jak na warunki greckiej lewicy)  związana z Międzynarodową Tendencją Marksistowską.
 
 
Przy zdecydowanej odmowie KKE, której kierownictwo uczyniło z Syrizy wroga chyba bardziej zaciekle zwalczanego niż kapitalizm, Tsipras nie miał wielkiego wyboru. Jeśliby nikt nie chciał stworzyć z nim anty-cięciowej i pro-społecznej koalicji, to wtedy byłyby powtórzone wybory. Ale gruby cwaniaczek Kammenos zwęszył szanse na dorwanie się do żłoba i udziału w epokowym wydarzeniu historycznym, które dla jego zdychającej partyjki mogłaby się już nie powtórzyć (ANEL miał w czerwcu 2012 7% w styczniu 2015 tylko nieco ponad 4% ). Kammenos zaakceptował warunki Tsiprasa. Wycofanie się z tworzenia rządu byłoby potraktowane przez ruch protestu, na którego fali doszła do władzy Syriza, jako zdrada, ponieważ Tsipras zamiast wprowadzać prospołeczne reformy JUŻ TERAZ, czekałby na formalną możliwość stworzenia czysto lewicowego rządu do marca czy ad calendas graecas. Przyspieszone wybory, w możliwości kiedy można stworzyć rząd, to przedłużanie kryzysu humanitarnego o kilka tygodni.Tygodni w których Syriza mówi robotnikom, bezrobotnym i młodzieży że ma ich gdzieś, że zamiast działać i zmieniać Grecję i ukręcać oligarchom łby jak to robi teraz.
 
 
Lenin nie miał większości parlamentarnej - a jakoś zrobił rewolucję, a mienszewiccy zwolennicy ograniczania się do burżuazyjnego parlamentaryzmu mają Lenina za posępnego, zgorzkniałego totalitarystę który ma za nic demokrację. Podobnie Tsipras w ciasnych mózgach ograniczonych współczesnych mienszewików oczadzonych idealizmem buchającym z zebrań-mszy "komunistycznych" sekt może uchodzić za zdrajcę, kolaboranta i niszczyciela ideałów. Istotne jest jednak stanowisko mas ludowych, a nie lewicowych sekciarzy.
 
 
. Twierdzenie że "najważniejszy jest lewicowy rząd" to ograniczanie się do burżuazyjnego parlamentaryzmu. Owszem walka klas w Grecji nie wyszła na razie poza etap burżuazyjnego parlamentarzyzmu a rząd Tsiprasa mieści się w formule burżuazyjnej demokracji, jakkolwiek prorobotniczy by nie był. Istnienie takich partii jak drobnoburżuazyjny ANEL jest tylko dowodem,  że grecki ruch protestu przeciwko oligarchii finansowej jest połączonym ruchem różnych klas społecznych. Oczywiście najlepszym wyjściem byłby rząd jednolitego frontu SYRIZA-KKE, ale dopóki kolejny zjazd KKE nie zmieni kierownictwa na bardziej skore do sojuszy z Syrizą, to jest politcal fiction.
 
 
 
Sekciarze różnią się od leninowców tym, że dla sekciarzy najważniejsze są puste frazesy, a dla leninowców - postępy walki klasowej proletariatu. Weźmy chociażby hasło "lewicowy rząd w Grecji". Czy to oznacza że rząd sformowany przez PASOK - partie bądź co bądź lewicową, tylko skorumpowaną i idącą na pasku wielkiego kapitału - nawet w formie koalicji PASOK-SYRIZA byłby w jakimkolwiek stopniu postępowy? Z racji skrajnie proburżuazyjnego charakteru PASOKu taka chimera byłaby równie reakcyjna co poprzednia klika rządząca, ponieważ PASOK dyktowałby swoje warunki w najważniejszych sprawach gospodarczych, ponieważ dla Pasokowskich klanów najważniejsze jest memorandum, ważniejsze niż interes ludzi pracy, co pokazał przez pięć lat ostatnich rządów. Sprzeczności kryzysu kapitalizmu nabrzmialy tak, że zaspokajanie interesów kapitału i spłacanie 320-miliardowego długu Grecji tak jak chcą jej wierzyciele jest możliwe tylko przy zaciskaniu pasa i neoliberalnym barbarzyństwie na niespotykaną skalę. To jest polityka PASOKU i ND, która doprowadziła do masowego buntu i serii strajków. Inną politykę prezentuje SYRIZA - wzięcie kapitału na mordę i dyktowanie mu warunkow w interesie mas ludowych. W interesie walki klasowej proletariatu jest danie ludziom choć iskry nadziei, że mogą zwyciężać w walce przeciwko bankierom i oligarchom, że inny lepszy bez wyzysku, biedy i bezrobocia jest możliwy. Tsipras daję ludziom nadzieję swoim programem i energią działania, a sekty?  Każdy sensowny człowiek z sercem po lewej stronie powinien być zachwycony, że po ćwierć wieku przerwy do władzy w Europie wracają prawdziwi czerwoni. Wyrosło już całe pokolenie dla którego"komuna" u władzy na naszym kontynencie to bitwa pod Grunwaldem. Nareszcie lewica, po latach klęsk i upokorzeń zaczyna odnosić sukcesy i rok 2015 ma szanse zapisac się czerwonymi zgłoskami w księdze historii. Ale sekciarskie durnie jak zwykle swoje.
 
 
Uznany przez burżuazyjne media za "lewicowo-prawicowy" rząd SYRIZA-ANEL sprawuje się (na razie) doskonale, biorąc pod uwagę interes klasy robotniczej. SYRIZA kontroluje 10 z 11 ministerstw. Oczywiście, różnice polityczne mogą ten rząd rozsadzić, gdy ANEL będzie są domagać realizacji któregoś z reakcyjnych podpunktów swojego programu. Ale miejmy nadzieję że do tego czasu KKE pójdzie po rozum do głowy. Ważnę żeby przetrwał do jesieni, bo jak w Hiszpanii zwycięży PODEMOS to czerwone kraje Europy Południowej będą mogły zaostrzyć swój socjalistyczny kurs.
 
SYRIZA PODEMOS VENCEREMOS !

 

Społeczność

Pokój i ziemia