Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Nader kiepska polityka prorodzinna w kapitalistycznej Polsce

biedne_dziecko.jpg

Najwyższa Izba Kontroli krytycznie oceniła w swoim raporcie politykę prorodzinną polskich władz – donosi Dziennik Trybuna. Zdaniem kontrolerów, poszczególne ministerstwa co prawda wprowadzą rozwiązania prorodzinne, ale są one nieskoordynowane i często szczątkowe. Brakuje całościowego systemu, długofalowych strategii i analizy podjętych działań. Brak skutecznej polityki prorodzinnej nader negatywnie wpływa na demografię; Polaków rodzi się coraz mniej i szybko będzie nas ubywało.
 
NIK przytacza też badania TNS Polska, wedle których respondenci w dziedzinie polityki prorodzinnej nie chcą dodatków na dzieci (popularne becikowe), ale przede wszystkim bezpieczeństwa ekonomicznego i tworzenia miejsc pracy dla młodych (41 proc. ankietowanych), pomocy rodzinom w trudnej sytuacji materialnej (32 proc.), pomocy w bezpiecznym powrocie do pracy z urlopu macierzyńskiego (23 proc.) i powstania warunków umożliwiających godzenie pracy zawodowej z opieką nad dziećmi.  
 
Polscy politycy, niestety, wciąż ślepo wierzą w tzw. wolny rynek – że pomoże on uregulować także kwestie rodzinne. Toteż co najwyżej wprowadzają jakieś pozorowane rozwiązania, a polityka prorodzinna, jak wykazały kontrole NIK, jest w zaniku. Ot, jeszcze jeden skutek kapitalizmu.

Społeczność

jednolity front