Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 95 gości.

Bydgoszcz: Pracownicy MZK wymuszają dymisję prezesa oskarżanego o mobbing

Strajk

Prowadzony we wtorek od rana strajk pracowników MZK w Bydgoszczy po południu został zawieszony. Powołany w zeszłym tygodniu prezes firmy Łukasz Niedźwiecki złożył rezygnację ze stanowiska, ulegając załodzę MZK.
 
W czasie strajku nie kursowały tramwaje i większość autobusów, na części linii autobusy jeździły ze zmniejszoną częstotliwością. Na co dzień w Bydgoszczy funkcjonują 32 linie autobusowe i 8 tramwajowych. Z zajezdni we wtorek rano nie wyjechało 170 autobusów i 56 składów tramwajów.

Załoga MZK ogłosiła strajk, ponieważ nie akceptowała powołanego w ubiegłym tygodniu na stanowisko prezesa Niedźwieckiego, który przez ostatnie trzy lata był również zastępcą prezydenta Bydgoszczy, Rafała Bruskiego.

W ostatnich miesiącach pojawiły się informacje, że Niedźwiecki jako wiceprezydent dopuszczał się mobbingu wobec podległych pracowników. "Komisja, którą powołałem, nie stwierdziła mobbingu w urzędzie, ale stwierdziła zachwianie relacji międzyludzkich. W mojej ocenie ta sytuacja mogłaby mieć wypływ na mniejszą skuteczność pracy urzędu" - twierdził prezydent.

Związkowcy z MZK domagali się odwołania Niedźwieckiego, ponieważ obawiali się, że nowy prezes podzieli firmę na mniejsze spółki i będzie chciał obniżyć koszty. Działacze zwracali uwagę, że poprzedni prezes Paweł Czyrny odszedł ze stanowiska prezesa, ponieważ nie zgadzał się na proponowane przez wiceprezydenta Niedźwieckiego obniżenie stawek na transport miejski, co wywołaloby trudną sytuację MZK. 

W poniedziałek po południu wiceprezydent miasta Mirosław Kozłowicz poinformował, że do ratusza wpłynęło pismo od związkowców MZK ws. sytuacji w spółce. We wtorek Kozłowicz odwiedził MZK, ale załoga oświadczyła, że strajk zakończą, gdy zostanie odwołany prezes Niedźwiecki

We wtorek w południe w ratuszu  miało miejsce spotkanie prezydenta z przedstawicielami załogi, na którym jednak nie osiągnięto kompromisu. Dopiero później ogłoszono, że Niedźwiecki telefonicznie złożył rezygnację ze stanowiska prezesa MZK.

Społeczność

Dobry kułak