Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 25 gości.

Blisko 200 tysięcy niewolników w Polsce

slavery_image1-300x212.jpg

Organizacja Walk Free Foundation ogłosiła swój coroczny raport dotyczący współczesnego niewolnictwa. Zgodnie z zaprezentowanymi danymi na całym świecie ponad 46 mln ludzi jest zmuszanych do pracy wbrew swojej woli. Polska wypada w rankingu państw Unii Europejskiej najgorzej. Aż 181 tys. ludzi w 2015 r. było niewolnikami w naszym kraju. Większość z nich w budownictwie, ale istotna część jako służba domowa.
 
„O niewolnictwie mówimy wtedy, gdy dana osoba nie może się wyrwać z miejsca swojego pobytu czy miejsca pracy, jest tam trzymana siłą albo np. wskutek odebrania jej paszportu. I często traktowana jest nie lepiej od zwierząt. Z niewolnictwem mamy też do czynienia, gdy dochodzi do małżeństw przymusowych czy wykorzystywania seksualnego” – mówi Andrew Forrest, prezes Walk Free Foundation.
 
Dawniej ten problem dotyczył w Polsce głównie osób z krajów byłego „bloku wschodniego”, szczególnie z Bułgarii, Rumunii i Ukrainy. Współcześnie jednak pojawia się w naszym kraju coraz więcej niewolników z państw Azji, np. z Wietnamu, Filipin czy Korei Północnej. Uważa się, że ok. 800 Koreańczyków z Północy zatrudnionych jest przymusowo w stoczniach i sadach (nie mogą oni opuszczać miejsc zakwaterowania, kontaktować się z rodzinami, zaś ich pensje są im odbierane i przekazywane władzom w Phenianie).
 
W skali świata najwięcej niewolników żyje w Indiach, bo aż 18,35 mln. Znacznie mniej niewolników, choć ciągle są to liczby znaczące, jest w Chinach, Pakistanie, Bangladeszu i Afganistanie. Na te państwa i Indie krajów przypada 58 % wszystkich niewolników na świecie. W kategoriach względnych, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, najgorzej jest w Korei Północnej, gdzie aż 4,4 % ludzi to niewolnicy. W Uzbekistanie wskaźnik ten wynosi 4 %, a w Kambodży – 3 %.
 
W Europie niewolników jest nieporównanie mniej niż w krajach mniej rozwiniętych. Ale eksperci wskazują, że w najbliższym czasie sytuacja może się pogorszyć.
 
„Wraz z masowym napływem imigrantów rośnie ryzyko współczesnego niewolnictwa. Bez przyjęcia przez największe gospodarki świata ustaw podobnych do tej, którą ma Wielka Brytania, ryzyko będzie duże – mówi Andrew Forrest. Fundacja zaapelowała do dziesięciu największych gospodarek świata o wprowadzenie odrębnych regulacji prawnych poświęconych nowoczesnemu niewolnictwu. „
 
 
Minimum to tych dziesięć państw, ale również takie kraje, jak Polska powinny mieć taką ustawę” – uważa Forrest. 

Społeczność

future2