Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 19 gości.

Odpowiedź na kilka pytań od Grega – Marks, zysk z kapitału, imigracja i ciężki los drobnych kapitalistów

Imigranci z Syrii płyną przez Morze Śródziemne (grudzień 2015)

Witam!

Pierwsze pytanie - podobno wyznajecie teorie Marksa - jeśli ten człowiek , który nie przepracował w życiu nawet roku pracy ma być obrońcą robotników , to coś tu nie gra . Ten sam facet uważał np. Słowian za "podludzi" i postulował ich fizyczną eliminacje - czy to jest wasz idol ??????

Dwa - jak odnosicie sie do wszystkich komunistycznych zbrodni ( Stalin, Pol Pot, Mao, Kim, Che .......) ????

Trzy - czy nie dostrzegacie tego , że system komunistyczny jest w istocie "superkapitalizmem", gdzie wszystkie środki produkcji teoretycznie znajduja się w rękach społeczeństwa, a w praktyce znajdują sie w rękach garstki towarzyszy ??? Czy wy naprawdę myślicie że np. w Korei Płn. środki produkcji należą do narodu ????

Tak na marginesie - przecież obecnie niemal każdy może sobie kupiś akcje jakiejkolwiek spółki, banku,itp. i być w ten sposób realnym właścicielem środków produkcji .

Byłem kiedyś "wrednym kapitalistą", posiadaczem sklepu , zatrudniałem pracowników ; teraz jestem zwykłym robolem - i wiecie co - lepiej mi jest jako zwykły robol !!!! Jeśli uważacie ,że praca kapitalisty polega na wyzysku , to skoro to takie proste ,polecam założenie jakiejś firmy,aby sie przekonać jaki to "lekki" kawałek chleba, a nie tylko teoretyzowanie.



Czytam teraz wasze założenia ideowe. Jest napisane o socjaliżmie:"...gospodarka nastawiona jest na zaspakajanie ludzkich potrzeb, a nie na maksymalizowanie zysku " . Czyli że zysk nie jest istotny - a więc czym jak nie zyskiem (pieniędzmi) mają byc zaspakajane te potrzeby ??? Przecież , czym większy zysk, tym lepsze zaspokajanie potrzeb !!!!!!!!!!!!!!! Przecież wg. waszych własnych założeń, to np. górnik pracujący obecnie na kopalni może sobie kupić akcje JSW i być realnym właścicielem kopalni ( w jakiejś części oczywiście ) - więc wasze życzenia są spełnione.

Podajcie mi jakikolwiek przykład państwa komunistycznego, gdzie ludzie żyli dostatniej niż np. w USA . Czyżby robotnik w ZSRR, PRL żył na wyższym poziomie niż taki sam robotnik w USA ?? A jeśli tak , to dlaczego ludzie uciekali z tego raju.

Zapewne odpowiedz bedzie , ze i teraz uciekają; ale tak naprawdę to w Polsce nie ma kapitalizmu, a po drugie jakos nie uciekaja do Korei Płn gdzie panuje komunizm.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


Odpowiedź WR:
 
Na szereg pytań od Grega odpowiemy także pytaniem:
Jak Pan odnosi się do kapitalistycznych zbrodni (Hitler, Mussolini, Pinochet, Truman, Leopold II ...)??
 
 
Czytelnikom wyjaśniamy natomiast, że nie jest prawdą, że Karol Marks nigdy nie pracował, utrzymywał się głównie z pracy pisarskiej i dziennikarskiej, jako m.in. redaktor naczelny codziennej gazety Neue Rheinische Zeitung w latach 1848-1849, dziennikarz brytyjskiej People’s Paper, czy korespondent New York Tribune. . Marks poświęcił całe swoje życie na zredagowanie wielotomowej pracy poświęconej ekonomii politycznej - Kapitału. Poza tym tak jak nie trzeba być papużką falistą, aby być ornitologiem, tak samo wiecznie bezrobotny Marks ciągle mógłby być wybitnym badaczem kapitalizmu.
 
 
Marks nigdy nie postulował fizycznej eksterminacji Słowian, w niektórych swoich wczesnych pracach przewidywał tylko upadek i zanik tych narodów, które nie wykształcą u siebie burżuazji, w myśl materialistycznego pojmowania historii. Ponadto był gorącym zwolennikiem polskich powstań narodowych, o czym można przeczytać chociażby w tekście http://1917.net.pl/node/14077, wspierał także rodzący się za jego życia ruch robotniczy w słowiańskiej Rosji. Sprzeciwiał się jednak ideologii panslawistycznej, głoszącej jedność narodów słowiańskich, jako narzędziu opresyjnego i reakcyjnego caratu.
 
 
Odnośnie kapitalizmu, socjalizmu i „państw komunistycznych” - Kapitalizm to system, w którym prywatni właściele środków produkcji (kapitaliści) produkują towary na rynek z wykorzystaniem pracy najemnej, kierując się maksymalizacją zysku. W Polsce mamy więc kapitalizm.
 
 
Komunizm to bezklasowy i bezpaństwowy ustrój społeczny, w którym środku produkcji są własnością społeczeństwa, a podział dóbr odbywa się w myśl zasady „Od każdego według jego możliwości – każdemu według jego potrzeb”.
 
 
Socjalizm to ustrój, w którym środki produkcji należą do społeczeństwa (są własnością państwa pod demokratyczną kontrolą pracujących), praca jest powszechnym obowiązkiem, a podział dóbr odbywa się wg ilości i jakości pracy.
 
 
W KRLD nie ma komunizmu, to jest formacja przejściowa między kapitalizmem a socjalizmem, w skrajnie zdegenerowanej, nacjonalistycznej i monarchistycznej formie dyktatury wojskowej w realiach kraju podzielonego przez amerykański imperializm.
 
 
Chętnych dyskutować z nami o „państwach komunistycznych” odsyłamy to naszego tekstu ze stycznia 2015 roku pt. "Państwa komunistyczne" - czyli państwa robotnicze, zdegenerowane państwa robotnicze i zdeformowane państwa robotnicze - odpowiedź Borysowi Kowalikowi
http://1917.net.pl/node/19721 . Historycznie istniejące reżimy postkapitalistyczne, takie jak PRL czy ZSRR, z racji na słabość bazy ekonomicznej, presję kapitalistycznego otoczenia i zacofanie gospodarcze i społeczne nigdy nie zbudowały komunizmu takiego jak go rozumiał Marks, czyli społeczeństwa bezklasowego, w którym państwo obumiera. Z tego powodu, chcąc określić ustrój ZSRR czy też innego kraju który przejął model radziecki mówimy o państwie robotniczym. Ze względu na fakt wyrodzenia się biurokracji jako warstwy panującej wskutek izolacji porewolucyjnej Rosji, mówimy często o biurokratycznie zdegenerowanych i biurokratycznie zdeformowanych państwach robotniczych.. Nie używamy terminu-oksymoronu „Państwo komunistyczne” inaczej niż w cudzysłowie.
 
 
Socjalizm to społeczna kontrola i uspołecznienie środków produkcji. Nacjonalizacja to dopiero pierwszy krok. O socjalizmie mówimy dopiero wtedy, kiedy uspołeczniona gospodarka działa w celu zaspokajania ludzkich potrzeb, a to jest niemożliwe bez demokracji pracujących.
 
 
Jeśli chodzi o prywatyzację pracowniczą, to robotnik, owszem może nabyć akcje, ale zważywszy, że zarabia mniej niż kapitalista, nabędzie ich znikomy procent, co oznacza, że jego faktyczne znaczenie jego głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy (jeśli miałby prawo głosu!) jest znikome. W praktyce, dzięki procesowi akumulacji kapitału, o losie firm decydują najwięksi kapitaliści, a nie ich pracownicy. Celem akcjonariatu pracowniczego nie jest demokratyzacja własności, ale 1) zamiana płacy roboczej na kapitał wielkich burżujów poprzez zakup akcji oraz 2) mydlenie oczu pracownikom.
 
 
 
O tym czy kapitalista wyzyskuje, nie decydują subiektywne odczucia kapitalisty, tylko obiektywny fakt zagarniania przez kapitalistę wartości dodatkowej wytwarzanej przez robotnika (zysku). Tak samo jak o wyzysku niewolnika nie decyduje subiektywna opinia jego właściciela.
 
 
Prawda, zysk jest środkiem zaspokajania potrzeb, ale kapitalisty. Aby lepiej „zaspokajać swoje potrzeby” kapitalista dąży do zagarnięcie jak największej części wartości wytwarzanej przez robotnika, czyli do zwiększenia stosunku między jego zyskiem a płacą robotnika. Interesy kapitalisty i robotnika są sprzeczne. Ponieważ robotników najemnych jest zawsz więcej niż kapitalistów, maksymalizacja zysków kapitalisty stoi w sprzeczności z zaspokajaniem potrzeb społeczeństwa.
 
 
Oczywiście, że ani w PRL, ani w ZSRR poziom życia robotnika nie był wyższy niż w USA. Trzeba pamiętać, że większość rewolucji wybuchało w krajach zacofanych gospodarczo (w 1918 r. PKB na głowę wynosił 664 USD w Rosji i 5 659 USD w USA). Jednak dzięki upaństwiowionej gospodarce planowej udało się zmniejszyć dystans do rozwiniętych krajów kapitalistycznych (w 1989 r.: w ZSRR - 7 112 USD, w USA – 23 059). (http://www.ggdc.net/maddison/maddison-project/data/mpd_2013-01.xlsx)
 
 
Więc o ile prawdą jest, że gospodarczo zdegenerowane państwa robonicze nie prześcignęły najbogatszych krajów kapitalistycznych, to jednak dokonały ogromnego skoku cywilizacyjnego – carska Rosja była krajem półfeudalnym, gdzie większość obywateli stanowili niepiśmienni chłopi; ZSRR było atomowym supermocarstwem, które nie tylko wysyłało ludzi w Kosmos, ale dodatkowo zapewniło swoim obywatelom pełne zatrudnienie oraz bezpłatną oświatę i służbę zdrowia.
 
 
Nie znaczy to, że robotnicy z krajów kapitalistycznych wcale nie emigrowali ze względów ekonomicznych do zdeformowanych krajów robotniczych. W okresie Wielkiego Kryzysu dziesiątki tysięcy robotników i chłopów z Finlandii i polskiego województwa poleskiego przedostawało się nielegalnie do ZSRR w poszukiwaniu lepszego życia (http://www.genealogia.fi/emi/art/article237e.htm).
 
 
Ostatecznie słabością tych państw była nie nacjonalizacja, ale biurokratyzacja, która doprowadziła do tego, że nie możliwe stało się zaspokajanie potrzeb obywateli. Dlatego jeszcze raz należy podkreślić potrzebę demokracji pracujących.
 
 
Nie skorzystamy z propozycji założenia firmy, ponieważ jesteśmy doskonale świadomi, że drobne przedsiębiorstwa nie mają szans w konkurencji z wielkimi przedsiębiorstwami, które działają na znacznie większą skalę i znacznie wydajniej. Drobni kapitaliści w warunkach kapitalizmu nieuchronnie muszą ulec proletaryzacji.
 
 
Swoją drogą, jeżeli proletaryzacja tak Pana uszczęśliwiła, co Pan ma przeciwko temu, aby uszczęśliwić WSZYSTKICH kapitalistów? Bądź Pan człowiekiem.
 
 
Redakcja WR
 
25 października 2016

Społeczność

UPA