Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

1 maja 2017 - czerwony pochód na ulicach Warszawy + FILMY [AKTUALIZACJA]

DSCN1833_0.JPG

Kilkuset działaczy Ruchu Sprawiedliwości Społecznej oraz innych organizacji radykalnej lewicy, przemaszerowało pod czerwonymi sztandarami ulicami stolicy w pierwszomajowym pochodzie.
 
To my, ludzie pracy, tworzymy wszystko ! Nic nie powstaje bez pracy ! Mamy dosyć czasów, kiedy ludźmi pracy się pogardza! - skandował lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej (RSS), Piotr Ikonowicz.
 
Ikonowicz wspomniał ostatnią  historię kobiet z fabryki Amica we Wronkach w Wielkopolsce. Jedna z nich popełniła samobójstwo po nieludzkim traktowaniu przez kapitalistę. Oprócz Piotra Ikonowicza przemawiali także terenowi działacze RSS, opowiadający o swoich licznych zmaganiach z kamienicznikami i lichwiarzami.
 
Historia tego sztandaru jest bardzo prosta! Od stuleci do demonstrujących robotników strzelała policja, nasyłana przez jaśniepanów i kapitalistów. Nasz dumny jest symbolem przelanej krwi robotników. Sztandar, który płynie ponad trony! To jest historia Ludwika Waryńskiego i działaczy I Proletariatu, którzy zginęli z ręki carskiego zaborcy i burżuja na stokach Cytadeli. - mówił Ikonowicz, przypominając korzenie polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego.
1 maja 2017 już po raz 128. obchodzony był Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy. Geneza święta 1. maja sięga 1886 r. kiedy to, w amerykańskim Chicago, odbył się krwawo stłumiony strajk, który zorganizowano pod hasłem 8 godzinnego dnia pracy. Po raz pierwszy międzynarodowe święto 1. maja obchodzono w 1890 roku. Odtąd data ta stała się świętem-symbolem międzynarodowego ruchu robotniczego.
 
Czarzasty chce odebrać PiS-owi elektorat socjalny i obchodzi Razem z lewa
 
Uczestnicy manifestacji OPZZ świętowanie rozpoczęli przed siedzibą związku przy ul. Kopernika. Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz powiedział, że „1 Maja jest zawsze nasz, bo zasłużyliśmy sobie na to naszą pracą. Jesteśmy tu z potrzeby serca, bo jesteśmy jedną, wspólną pracowniczą rodziną”.

To my, ludzie pracy utrzymujemy rząd. Z naszych pieniędzy jest 500+, wojsko, szpitale i szkoły. Należy nam się godna płaca za pracę
 
Uczestnicy manifestacji nieśli biało-czerwone flagi z napisem SLD (w poprzedniej odsłonie lewicowości sojusz używał czerwonych flag) i niebieskie OPZZ. Nowością na pochodzie liberałów z SLD i związkowych biurokratów były fioletowe sztandary partii „Razem”. Jej przedstawiciele nieśli transparenty z napisami „Polska dla milionów – nie dla milionerów” i „Najpierw ludzie, potem zyski”.
Tym razem nie było na szczęście wezwań do udziału w manifestacjach Komitetu Obrony Demokracji (KOD) bowiem liderzy SLD stracili nadzieję, że poprzez tę koalicję „sił demokratycznych” dorwą się do koryta po następnych wyborach.
 
Szykując się do koalicji wyborczej z Platformą Obywatelską w wyborach samorządowych i wiedząc, że na głosy klasy średniej liberalna postkomuna liczyć nie może, liderzy SLD zarządzili kolejny zwrot na lewo z myślą o odzyskaniu elektoratu socjalnego, przejętego przez PiS.
 
Jak stwierdził przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Włodzimierz Czarzasty w wywiadzie dla radiowej Jedynki stwierdził:
 
To, że ojciec rodziny pracuje 12-14 godzin na budowie, a matka w nocy sprząta biura, to nie jest godna praca, tylko praca, żeby zarobić na wyżywienie rodziny
 
- Jeżeli chcemy mieć równe prawa w Unii Europejskiej, to walczmy o to, żeby najniższa płaca wynosiła tysiąc euro
 
Brawo! Brawo! Tysiąc euro to po obecnym kursie około 4220 złotych.  Obecnie minimalna wynosi 2000 złotych brutto. Problem jest tylko wiarygodność SLD. Prawicowo-populistyczny rząd PiS w ciągu kilkunastu miesięcy rządów zrobił bowiem więcej dobrego dla ludzi pracy niż SLD kiedykolwiek obiecał, nie mówiąc już o tym, co Sojusz robił kiedy zdobywał władzę – bo wtedy głównie odbierał zdobycze socjalne i ograniczał prawa robotnicze aby przypodobać się kapitalistom.
 
 Teraz aby odzyskać lewicowy/socjalny elektorat socjalliberałowie spod znaku SLD muszą ostro licytować „w lewo” aby przebić nie tylko populistyczny PiS ale i drobnomieszczańską nową lewicę z „Razem”. Są tego pierwsze efekty propagandowe – 1000 euro płacy minimalnej od Czarzastego. Ciekawe ile da „Razem”?
 
Na tle żałosnego wyścigu socjalliberalnych hipokrytów Piotr Ikonowicz jawi się dziś jako jedyny, wiarygodny lider lewicy społecznej. Dlatego organizacje radykalnej lewicy, w tym  Komunistyczna Partia Polski, Partia Socjaliści oraz redakcja portalu „Władza Rad” wsparły pochód organizowany przez Ikonowicza i Ruch Sprawiedliwości Społecznej.
 

 FILM: 1 Maja 2017. Warszawa. Część 1 – Wiec.

See video

 

 

 


  
FILM: 1 Maja 2017. Warszawa. Część 2 – Pochód.

See video
Kontynuacja: 
FILM: 1 maja 2017 - pikieta Zmiany
Film: 
See video

Społeczność

Obama rev