Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 27 gości.

28.01.2018 - warszawska lewica uczciła Proletariatczyków

Proletariatczycy 2018 1

W niedzielę 28 stycznia na stokach Cytadeli na warszawskim Żoliborzu działacze warszawskiej lewicy uczcili pamięć działaczy Proletariatu zamordowanych przez carat 132. lata temu. Obchody zorganizowała kampania Historia Czerwona i Czarno-Czerwona.
Socjalno-Rewolucyjna Partia "Proletariat" była pierwszą polską partią robotniczą o marksistowskim programie. Działająca na terenie Królestwa Kongresowego partia, założona we wrześniu 1882 roku musiała stawić czoła niezwykle ciężkim warunkom represyjnego reżimu carskiego.
 
Niemniej jednak powstanie partii doprowadziło do wzrostu świadomości klasowej polskiego proletaratu o czym świadczy chociażby masowy strajk w zakładach tkackich w Żyrardowie w 1883 roku, w mieście w którym działała aktywna komórka partii. Partia została rozbita po kilku latach działalności.

190 członków "Proletariatu" znalazło się w więzieniach, w tym 40 w Cytadeli. Przeprowadzono 29 procesów, które rozpoczęły się w listopadzie 1885 roku. 4 członków Proletariatu - Jana Pietrusińskiego, Piotra Bardowskiego, Stanisława Kunickiego i Michała Ossowskiego skazano na śmierć.
 
Piotr Bardowski (1846-1886), Stanisław Kunicki (1861-1886), Michał Ossowski (1863-1886) i Jan Pietrusiński (1864-1886) byli działaczami Socjalno-Rewolucyjnej partii "Proletariat", pierwszej polskiej partii robotniczej. Zostali straceni za działalność rewolucyjną przez carski reżim dokładnie 132 lata temu, 28 stycznia 1886 r., pod murami Cytadeli.   
 
Piotr Bardowski, Rosjanin i sprawiedliwy sędzia został stracony za znalezienie w jego mieszkaniu "Odezwy do oficerów" rosyjskich, wzywającej do nieposłuszeństwa wobec caratu.
 
Stanisława Kunickiego skazano na śmierć za współpracę z Narodną Wolą przy zamachu na inspektora Siudejkina w Petersburgu.
 
Jan Pietrusiński, był robotnikiem ze Zgierza, po aresztowaniu uznanym za "szczególnie groźnego".
 
Michał Ossowski, był natomiast warszawskim robotnikiem i członkiem drużyny bojowej "Proletariatu".

Tegoroczne obchody przypadły na czas silnej walki rządzących reakcjonistów ze wszystkimi przejawami lewicy i ruchu robotniczego. "Dobra zmiana", jak pokazały reportaże z ostatniego tygodnia, kokietuje jawnych neonazistów, którzy swobodnie spacerują po korytarzach parlamentu, jednocześnie, jak pokazał minister Brudziński - kłamie o rzekomo "lewicowym" charakterze nazizmu i faszyzmu. Nazizm i faszyzm to ideologie polityczne burżuazji, dążące do budowy państwa policyjnego mającego za zadanie zgładzić ruch robotniczy, ideologie militarystyczne, szowinistyczne i ekspansjonistyczne, jakże bliskie marzeniom naszej konserwatywno-populistycznej prawicy.

Socjalizm, za który zginęli Bardowski, Ossowski, Kunicki i Pietrusiński, jest ideologią międzynarodowej solidarności, dążącą do zniesienia kapitalistycznego wyzysku i ustanowienia społeczeństwa bezklasowego, biegunowo przeciwstawną zarówno faszyzmowi, nazizmowi jak i burżuazyjnemu populizmowi partii Kaczyńskego. Jak słusznie stwierdził podczas swojego przemówienia lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicz
 
Wczorajsze przemówienie ministra Brudzińskiego (z 27.01.) uświadomiło nam jak ważnego zadania podjął się Piotrek Ciszewski. Narastający analfabetyzm polskiego społeczeństwa polegający na nieczytaniu, powoduje, że bardzo łatwo jest mówić takie głupstwa jak wczoraj minister. Powiedzenie, że Hitler to obraza naszej inteligencji i dowód częściowej niepoczytalności mówiącego. Joachim Brudziński nie jest głupcem. On zapatrzył sę w takie postaci jak chociażby Goebbels.


W obchodach uczestniczyło 70 osób w tym działacze Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, Komunistycznej Partii Polski. W tym roku w obchodach zabrakło oficjalnej reprezentacji partii "Razem". Jak widać fioletowi socjaldemokraci po zrobieniu antykomunistycznych czystek z partii w konflikcie pomiędzy ideową lewicą a dekomunizatorami takimi jak Ziobro, Brudziński i wojewoda Sipera biorą stronę Ziobry, Brudzińskiego i Sipiery, bądź przynajmniej oportunistycznie nabierają wody w usta.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Amerykańska gospodarka 2008