Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 22 gości.

Włodek Bratkowski: Towarzystwo wzajemnej adoracji (z cyklu "Jaja jak czerwone berety")

postmrksizm.jpg

Kto nas zna, z pewnością przyzna, że jako od lat praktykujący zawodowcy pasujemy – jak pięść do nosa – do zawodowych korporacji, koterii i towarzystw wzajemnej adoracji, zwłaszcza tych od nowoczesnego, akademickiego, zachodniego marksizmu, o reszcie lewicowej rodzinki już nie wspominając.
 
Na wstępie dziękuję dr Wasilijowi Kołtaszowowi za wystawienie rosyjskiego Slavoja Žižka – dr hab. Andrieja Koriakowcewa. Koledzy marksiści, Wasze preferencje co do podmiotu historii z naszymi się nie pokrywają. Najwyższy czas zatem zająć się towarzystwem wzajemnej adoracji.
 
W ramach wstępnych uprzejmości oddajemy głos A. Koriakowcewowi: https://youtu.be/D14fmUnPpgo. Z góry dziękujemy za uporządkowany wykład podstaw nowoczesnego marksizmu.
 
Dziękujemy za wprowadzenie i pierwszą lekcję https://youtu.be/Qf2fC4kTNVA z "przełomowego" (zdaniem W. Kołtaszowa) i monumentalnego cyklu.
 
Ekspansję nowoczesnego marksizmu w Rosji czas wreszcie zauważyć, zwłaszcza że wspierana jest ona przez środowisko RABKORA. Wasilij Kołtaszow poróżnił się z Borysem Kagarlickim pod koniec ubiegłego roku, zaś Andriej Koriakowcew należy do komplementowanych "autorów RABKORA". Oto na cześć jego nowej książki recenzja-panegiryk http://rabkor.ru/culture/2016/08/16/the-mind-and-marxism/.
 
Krytyka panegiryku w komentarzach, choć kompetentna i merytoryczna, do dziś pozostaje bez odpowiedzi – skąd my to znamy?
 
Na konferencjach finansowanych przez moskiewski oddział Fundacji im. Róży Luksemburg, Borys i Andriej piją sobie z dzióbków https://youtu.be/Kb1njwowL3Q. Na swoim profilu https://vk.com/akoryakovtsev A. Koriakowcew, oczywiście, reklamuje stronę internetową RABKOR-u.
 
Próżno szukać krytycznych wypowiedzi Borysa Kagarlickiego o "przełomowym" cyklu wykładów A. Koriakowcewa. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z towarzystwem wzajemnej adoracji, tubylczymi przedstawicielami znanych szkół współczesnego zachodniego marksizmu, które marksistów z poradzieckiej szkoły uznają za... "lumpów politycznych" (wyrażenie B. Kagarlickiego użyte w odniesieniu do Michaiła Popowa i jego sparringpartnerów z "battle po tieorii marksizma") lub w ogóle nie uznają za marksistów (A. Koriakowcew), skoro do dziś nie uwzględnili oni nauki płynącej z marksowskich rękopisów z 1844 r., opublikowanych w 1936 r.
 
Tym razem, nasi rosyjscy, nowocześni "towarzysze" nie trafili na ułomnych.
 
Zainteresowanych odsyłam do naszego najnowszego tekstu "Na wschód od Edenu, czyli kompleksy rosyjskiego postmarksizmu", który ukaże się za dłuższą chwilę.
 
 
Włodek Bratkowski 23 września 2018 r.
 
 "Po prostu marksizm" - nowy blog autorów zlikwidowanej strony "Dyktatura proletariatu"
 

Społeczność

UPA