Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 16 gości.

Antykomuniści z Razem liżą rany po klęsce w wyborach do sejmików

Adrian Zandberg

Wynik Razem w wyborach do sejmików był dla partii dramatyczną porażką. Od wyborów parlamentarnych w 2015 roku partia straciła większość głosów. "Fioletowi" zdobyli zaledwie 1.57 procent głosów w porównaniu do 3.62 procent trzy lata temu. Partia, która kiedyś przedstawiała się jako "zero postkomunistycznych złogów" i aktywnie dekomunizująca swoje szeregi (sprawa Łukasza Molla w grudniu 2017), dzisiaj, w obliczu nadchodzących eurowyborów na wiosnę 2019 i wyborów parlamentarnych na jesieni 2019 umizguje się do "postkomunistycznych złogów" z SLD.

Również w Warszawie partia Razem odniosła klęskę - 2.99% głosów na popieranego przez Razem Jana Śpiewaka, pokażuje, że w Polsce nie ma miejsce na proreżimową i pro-NATO-wską lewicę.
 
 Jak podaje portal strajk.eu, na konferencji prasowej zorganizowanej we wtorek 30 października czołowi działacze "Razem" zasygnalizowali chęć współpracy z SLD. Na spotkaniu z dziennikarzami głos zabrali: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Maciej Konieczny.
 
 Jak stwierdził Maciej Konieczny: Wszyscy jednak niezależnie od szyldu, niezależnie od ambicji, jesteśmy politykami. Nie możemy obrażać się na rzeczywistość. Jeżeli chcemy, aby różnorodna lewica znalazła się w Parlamencie Europejskim, a potem w polskim Sejmie, to Razem, Robert Biedroń i SLD muszą usiąść do stołu. Jako Razem jesteśmy na to gotowi.
 
Przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty odniósł się pozytywnie do propozycji polityków Razem: Jako SLD nigdy nie mówiliśmy źle o Partii Razem, o Zielonych, o Robercie Biedroniu, ani tym bardziej o żadnym z naszych 21 partnerów politycznych (koalicja SLD-Lewica Razem). Wolę współpracy na lewicy deklarujemy od dawna. Przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego są idealnym momentem, aby stworzyć wspólne listy lewicy.
 
Deklaracja Razem o współpracy z SLD jest totalnym zaskoczeniem. Należy przypomnieć, że Adrian Zandberg jak też i inni działacze Razem wcześniej należący do Młodych Socjalistów przez kilkanaście lat (przynajmniej od roku 2005) budowali swoją tożsamość właśnie w walce z SLD. W październiku 2015 pisaliśmy na WR o tym, że Razem jest  sekciarsko wroga wobec SLD.
 
Elementem, który łączy SLD z Razem jest antykomunizm i wrogość wobec proletariatu. Klęski SLD w roku 2015 i wybory na przewodniczącego partii w roku 2016 pogrzebały nadzieję na budowę socjalistycznego skrzydła w SLD i potwierdziły, że pod względem klasowym nie ma zasadniczej różnicy pomiędzy pseudolewicowym SLD i pseudolewicowym Razem. Dlatego też pomiędzy ludźmi Zandberga a Czarzastym mogła nawiązać się nić porozumienia. Ideowa proletariacka lewica będzie potrzebowała jednak własnej listy wyborczej, niezależnej od Czarzastego i Zandberga.
 
W 2014 roku SLD wyrzuciło z pochodu pierwszomajowego transparenty "Władzy Rad". Pod koniec 2017 roku z Razem usunięty został Łukasz Moll. Partie te łączy wiele, dzieli jak widać tylko wiek działaczy i życiorysy.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

future2