Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

Nasza ocena rządów PiS i kondycji lewicy w Polsce

jaro.jpg

Witam mam następujące pytania:
1. Jaki jest stosunek szanownej redakcji do rządów PiS? Czy są one korzystne z punktu widzenia ludzi pracy i przecietnego obywatela 
2. Jak oceniają Państwo programy społeczne PiS? Czy są one dobrze przygotowane? Czy proponowaliby Państwo jakieś modyfikacje, zmiany? 
3. Jak oceniają Państwo kondycję polskiej lewicy na tle Europy i reszty świata?

Odpowiedź WR:

Populizm i Socjal

PiS to reakcyjna i populistyczna partia konserwatywna, która instrumentalnie, chcąc pozyskać głosy wyborców z klasy robotniczej, realizuje socjalne elementy programu socjaldemokratycznego.

Ustanowienie minimalnej płacy godzinowej (obecnie wynosi ona 14,70 pln brutto) jest korzystniejsze z punktu widzenia bieżących ekonomicznych interesów proletariatu niż sytuacja za rządów PO, gdy praca za stawki rzędu 4-6 złotych netto za godzinę, na umowę zlecenie, była normą. Były to wynagrodzenia znacząco niższe niż obowiązująca wówczas płaca minimalna dla pracowników etatowych. Zmuszenie ludzi do pracy za wynagrodzenie niższe niż ustawowa płaca minimalna było jednym z podstawowych powodów ekspansji patologii zwanej „umowami śmieciowymi”. Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej w umowach zlecenia i umowach o dzieło ucywilizowało nieco rynek pracy. Wzrost płacy minimalnej pozostaje jednak w tyle za wzrostem wydajności i żądaniami związkowymi.

Dodatkowo rządy PiS podkreślały konieczność zachowania „konkurencyjności” polskich firm. Oznacza to utrzymanie niskich kosztów pracy w porównaniu ze „starą” UE, do której trafiają polskie produkty eksportowe. Świadczy o tym opozycja PiS wobec unijnych propozycji objęcia przewoźników przepisami o pracownikach delegowanych.

Jako komuniści widzimy realne ograniczenia we wszelkich programach reformowania kapitalizmu, zarówno w tych pod sztandarem zachodnioeuropejskiej socjaldemokracji, jak i w reformach rządów Szydło i Morawieckiego. Te ograniczenie leżą przede wszystkim w samej istocie kapitalizmu, cykliczności gospodarki w tym systemie i powtarzających się kryzysach nadprodukcji.  Kapitalizm z ludzką twarzą jest możliwy tylko w obecnym stanie koniunktury gospodarczej. Kolejny cykliczny kryzys, który zapewne nadejdzie niebawem i uderzy również w Polskę, zmniejszy ilość środków budżetowych na programy socjalne i postawi rząd przed dylematem - nacjonalizacja majątków burżuazji albo cięcia socjalne i „uelastycznianie” rynku pracy. Nie mamy wątpliwości, że Jarosław Kaczyński nie jest przyjacielem ludzi pracy, a ewentualna kolejna kadencja "dobrej zmiany" może oznaczać powrót do neoliberalnego standardu sprzed 2015 roku i koniec obecnej redystrybucji.

Naszą propozycją, która w przeciwieństwie do prawicowych populistów stawia na pierwszym miejscu klasę robotniczą,  jest uspołecznienie kluczowych sektorów gospodarki i rewolucja socjalistyczna polegająca na przejęciu władzy politycznej przez proletariat. Wymaga to jednak międzynarodowej koordynacji.
 
Nawet jeśli chodzi o socjalne i ekonomiczne zdobycze proletariatu możliwe w warunkach kapitalizmu, to ich najskuteczniejszymi obrońcami są związkowe i polityczne organizacje robotnicze. Aby mogły one swobodnie działać koniecznie są wolności polityczne – wolność zrzeszania się, wolność demonstracji, wolność słowa itd. Tymczasem PiS podważa, podkopuje, atakuje i depcze te wolności. W tą represyjną politykę PiS wobec lewicy wpisuje się również rządowe fałszowanie historii (w ramach tzw. "polityki historycznej").
 
Istotna jest również ciągłość na polu polityki zagranicznej, polegającą na służalczym podporządkowaniu się dyrektywom z Waszyngtonu.
 
Lewica w Polsce i na świecie
 
Światowa lewica pozostaje siłą drugoplanową w obliczu globalnej fali prawicowego populizmu,, który przejmuje gniew wywołany przez ostatni kryzys (zwycięstwa wyborcze Donalda Trumpa w USA w 2016 roku, Matteo Salviniego we Włoszech i Jaira Bolsonaro w Brazylii w 2018 roku). W Ameryce Łacińskiej, która kilka lat temu w większości była rządzona przez lewicę reformistyczną (Hugo Chavez w Wenezueli, Lula w Brazylii, Evo Morales w Boliwii, Manuel Zelaya w Hondurasie, Rafael Correa w Ekwadorze) dzisiaj dochodzi do władzy prawica - jak np. w Argentynie, a wielu liderów lewicy zaprzedaje się reakcji (Daniel Ortega w Nikaragui, czy też były stronnik Rafaela Correi w Ekwadorze, Lenin Moreno, który mimo wcześniejszych lewicowych inklinacji realizuje prawicową i proamerykańską politykę. W Grecji reformistyczne próby zmiany systemu przez rząd Syrizy, prowadzone przez premiera Aleksisa Ciprasa i ministra finansów Janisa Warufakisa zostały stłumione przez politycznych liderów niemieckiego imperializmu – Angelę Merkel i Wolfganga Schaublego. We Francji pseudolewicowy neoliberał Macron stoi zdecydowanie po przeciwnej stronie klasowej barykady, nie szczędząc przemocy przeciwko protestującej opozycji zorganizowanej w ruch Żółtych Kamizelek. W kraju o tradycjach bardzo silnej lewicy, we Włoszech koalicja Potere al Popolo dobyła nieco ponad 1 procent głosów i nie znalazła się w parlamencie. Hiszpańska partia Podemos nie zdołała, tak jak grecka Syriza, zdobyć władzy. W efekcie nowa socjaldemokracja, która wyrosła na fali rozczarowania neoliberalizmem po kryzysie gospodarczym 2008 roku, udowodniła, że reforma kapitalizmu nie jest możliwa, a zdobycze socjalne w ramach systemu kapitalistycznego są osiągalne jedynie w okresie dobrej koniuktury.

W Polsce, od czasu kiedy w pierwszej połowie obecnej dekady Polska Partia Pracy-Sierpień 80 uległa dezintegracji, nie ma parti robotniczej.  SLD to partia zdominowana przez neoliberałów. Alternatywa w postaci partii "Wiosna" to nic innego jak Ruch Palikota 2.0, czyli liberalna partia populistyczna niesłusznie uważająca się za lewicową. Ugrupowania na lewo od SLD, tworzące koalicję Lewica Razem (Razem, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Unia Pracy) będą miały trudności z przebiciem się przez próg wyborczy. Przez zerwanie ciągłości polskiego ruchu robotniczego kryzys polskiej lewicy jest głębszy niż kryzys lewicy w wysokorozwiniętych krajach Zachodu a nawet krajach tzw Trzeciego Świata . Znakiem kryzysu jest totalna asymilacja Sojuszu Lewicy Demokratycznej przez neoliberalną Koalicję Europejską. Po 30 latach od zniszczenia Polski Ludowej i kapitalistycznej kontrrewolucji stalinowska biurokracja spełniła wreszcie swoje marzenie wejścia na równych zasadach do obozu liberalnej, postsolidarnościowej burżuazji. SLD tyle razy wypierało się dziedzictwa PRL i czerwonego sztandaru, osłabiając jednocześnie własny potencjał socjaldemokracji z PZPRowskim rodowodem, że można powiedzieć, że po 30 latach "ciężkiej pracy" zdradzania ludzi pracy ludzie Czarzastego otrzymają zasłużoną "nagrodę".

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 666