Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 20 gości.

Paweł Kamiński: Nasze miejsce w Europie

UE

W miarę jak zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego burżuazyjni kandydaci obiecują, że będą walczyć o „równe miejsce przy stole” i o „europejskie” płace i standard życia. Aby zrozumieć, dlaczego nie jest to możliwe w pod władzą burżuazji, musimy najpierw zrozumieć nasze położenie w ramach międzynarodowego systemu kapitalistycznego.
 
 
Wywóz – co, przez kogo i gdzie?
 
 
Zacznijmy od rzutu oka na polski handel zagraniczny. W 2014 roku wartość importu wyniosła 704,6 mld zł, z czego do innych krajów UE - 416 mld zł (59%). Wartość eksportu wyniosła 693 mld zł, w tym 537 mld zł (77%) do innych krajów unijnych. Ogólne saldo wyniosło -11 mld zł, przy czym bilans handlowy z państwami Unii był dodatni – 121 mld zł. Do 2017 roku import wzrósł o 24,91% (w tym do UE o 27,72%), a eksport o 27,28% (w tym do UE o 31,53%). Polska uzyskała dodatnie saldo 2,5 mld zł, przy czym bilans handlu z krajami unijnymi (odpowiadającymi za 60% importu i 80% eksportu Polski w tamtym roku) wyniósł 175 mld zł.i
 
 
Widzimy poprawę bilansu handlowego Polski, której główną siłą napędową jest wzrost eksportu do innych państw Unii Europejskiej. Zamiast jednak rozwodzić się nad „konkurencyjnością polskich firm”, musimy pamiętać, że – jak wskazał Lenin – o ile „dla starego kapitalizmu przy całkowitym panowaniu wolnej konkurencji typowy był wywóz towarów”, to „dla najnowszego kapitalizmu [tzn. imperializmu] w warunkach panowania monopolów typowy stał się wywóz kapitału”.
 
 
Jak wyjaśnia dalej Lenin: „Dopóki kapitalizm pozostaje kapitalizmem, nadmiar kapitału jest obracany nie na podniesienie poziomu życiowego mas w danym kraju, albowiem byłoby to obniżeniem zysków kapitalistów, ale na podniesienie zysku drogą wywozu kapitału za granicę, do krajów zacofanych. W tych zacofanych krajach zyski są zazwyczaj wysokie, bo kapitałów jest mało, cena ziemi stosunkowo niewielka, płaca robocza niska, surowce tanie. Możliwość wywozu kapitału powstaje wskutek tego, że szereg krajów zacofanych został już wciągnięty w wir kapitalizmu światowego (...). Konieczność wywozu kapitału powstaje wskutek tego, że w niektórych krajach kapitalizm «nazbyt dojrzał» i kapitałowi brak (w warunkach zacofania rolnictwa i nędzy mas) pola dla «zyskownej» lokaty.ii
 
 
Korzystając z danych NBPiii, spójrzmy, więc dokąd polska burżuazja wywozi swoje kapitały.

 
 
 
 
 
 
 
Widzimy, że polskie inwestycje bezpośrednie za granicą wzrosły o 9,24%, ale zmniejszyły się na terenie UE, szczególnie w strefie euro. Jeśli pominiemy instrumenty dłużnicze i uwzględnimy jedynie udziały kapitałowe przekonamy się o wzroście znaczenia inwestycji w krajach unijnych znajdujących się poza strefą euro. Ta gospodarcza ekspansja polskiego kapitału, w krajach takich jak Czechy (2,74 mld euro w udziałach kapitałowych w 2017 r.) czy Węgry (1,18 mld euro), znajduje swoje odbicie w inicjatywach takich jak Grupa Wyszehradzka.
 
 
Aby uzyskać pełny obraz położenia Polski w ramach unijnego kapitalizmu musimy również spojrzeć na dane dotyczące inwestycji zagranicznych w Polsceiv.

 
 
 
 
 
 
 
W oczy rzuca się fakt, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce kilkakrotnie przewyższają polskie inwestycje za granicą. W naszym kraju inwestuje głównie kapitał europejski, przede wszystkim ze strefy euro. Powyższe dane ujawniają status jako kraju półperyferyjnego – państwa podporządkowanego kapitałowi zachodnioeuropejskiemu (głównie niemieckiemu), które jednocześnie ma ambicje podporządkowania sobie wschodniej flanki UE. Ambicje, które – dodajmy – niweczone są przez hegemoniczną pozycję kapitałów ze strefy euro, skąd pochodzi większość inwestycji bezpośrednich w krajach Grupy Wyszechradzkiej.v
 
 
Nierówna wymiana
 
 
Istnieją strukturalne przeszkody, które uniemożliwiają Polsce wyjście z tego położenia. Jednym z nich jest niska wydajność pracy, która jest efektem niskiego organicznego składu kapitału.
 
 
Z danych Eurostatuvi na temat godzinnej wydajność pracy w różnych krajach członkowskich UE wyłania się wyraźny podział linii zachód-wschód, stara-nowa UE.

 
 
Z czego wynikają te różnice? Wydajność pracy jest przede wszystkim funkcją technicznego składu kapitału – stosunku zgromadzonych środków produkcji a nagromadzoną pracą żywą, ilości środków produkcji przypadających na robotnika. Warunkuje on organiczny skład kapitału (c/v) wyrażający stosunek kapitału stałego (c, wartość środków produkcji) do kapitału zmiennego (v, wartość siły roboczej). Wysoka wydajność pracy w krajach kapitalistycznego centrum jest następstwem wysokiego organicznego składu kapitału, wysokiej koncentracji kapitału.
 
 
Aby zrozumieć następstwa różnic w organicznym składzie kapitału między Polską a krajami Europy Zachodniej, rozważmy hipotetyczny przykład dwóch kapitalistów (tabela poniżej).
 
 

 
Kapitalista I wytworzył towary o wartości 100, w tym przeznaczył 20 na płace robotników (v), którzy pracowali jedynie połowę czasu pracy na siebie, druga pozostała nieopłacona i jest ona źródłem wartości dodatkowej (s). Ponadto w toku pracy zużyto środki produkcji o wartości 60 (c). Organiczny skład kapitału jest wysoki (300%).
 
 
Kapitalista II wytworzył towary o takiej samej wartości, co kapitalista I, przy czym produkcja wymaga tutaj znacznie większych nakładów pracy (przy identycznym stosunku pracy nieopłaconej od opłaconej) i niższego zużycia środków produkcji (jedynie 30). Wyższe nakłady pracy przy takiej samej stopie wartości dodatkowej oznaczają wyższą wartość kapitału zmiennego (35), ale również większą ilość wartości dodatkowej zagarnianej przez kapitalistę (35).
 
 
Kapitalista II może się spodziewać wyższej stopy zysku od zainwestowanego kapitału (53,85% wobec 25%), jednak w warunkach konkurencji i równowagi rynkowej towary nie są sprzedawane wg ich wartości, ale ich cen produkcji, tzn. sumy zużytego kapitału stałego i zmiennego plus ogólna stopa zysku (stosunek całej wytworzonej społecznie wartości dodatkowej – 55 – do całego zużytego kapitału – 90+55). W naszym przypadku ogólna stopa zysku wynosi 37,93% i oznacza redystrybucję wartości dodatkowej między kapitalistami. Kapitalista I od zainwestowanego kapitału (60+20) uzyska zysk wynoszący 30, a kapitalista II od swojego kapitału (30+35) uzyska 25 zysku. Ceny produkcji dla wytworzonych towarów wyniosą 110 dla kapitalisty I i 90 dla kapitalisty II. Oznacza to, że kapitalista I dzięki wyższemu organicznemu składu kapitału sprzeda (w warunkach równowagi rynkowej) swoje towary powyżej ich wartości. Stwarza to materialny bodziec do inwestycji w środki produkcji i stosowanie wydajniejszych, czaso- i pracooszczędnych metod pracy.
 
 
Przyjmijmy teraz, że mamy do czynienia nie z dwoma kapitalistami, ale z dwoma państwami kapitalistycznymi o różnym stopniu rozwoju gospodarczego, objętymi wspólnym rynkiem. Burżuazja kraju bardziej rozwiniętego (I) może sobie pozwolić na ustępstwa wobec robotników. Burżuazja drugiego państwa może zwiększyć organiczny skład kapitału, obniżając płace, zwłaszcza jeśli koszty reprodukcji siły roboczej są niskie. Trzeba podkreślić, że może ona to uczynić zachowując niższy techniczny skład kapitału.
 
 

 
Przyjmijmy, że stosunek pracy nieożywionej do żywej pozostaje taki sam, ale zmianie ulegają koszty pracy. Jak widzimy z powyższej tabeli, chociaż burżuazja z kraju I średnio sprzedaje swoje towary powyżej ich wartości, a kapitaliści z kraju II swoje towary poniżej ich wartości, to ci ostatni mogą uzyskać wyższy stosunek zysku do kapitału zmiennego. Trzeba tutaj zaznaczyć, że to wysokie koszty pracy stanowią główny ekonomiczny bodziec do zwiększania uzbrojenia pracy, inwestycji w pracooszczędne środki produkcji. Oznacza to, że burżuazja kraju II znajdzie się w ekonomicznej pułapce niskiej wydajności pracy i wysokiego wyzysku, z której nie może się ona wydostać z wykorzystaniem mechanizmów rynku kapitalistycznego.
 
 
To, że Polsce bliżej do państwa II niż I pokazuje poniższa tabela przedstawiająca stosunek zysku do kosztów zatrudnienia w przedsiębiorstwach niefinansowych.vii

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Widzimy, że te same państwa, które cechuje niższa wydajność pracy (w tym Polska), odznaczają się wyższym stosunkiem zysku do kosztów zatrudnienia. Wysoka stopa wyzysku jest również korzystna dla krajów kapitalistycznego centrum, dla których wschód UE jest rezerwuarem taniej siły roboczej i korzystną lokalizacją dla eksportu kapitału. Politycznym odzwierciedleniem tych faktów jest podporządkowanie ekonomiczne i polityczne państw „nowej Unii” „starej Europie”.
 
 
Alternatywy
 
 
Burżuje uznają między sobą jedynie dwa prawa. Pierwsze to równe prawo do udziału w wojnie wszystkich przeciwko wszystkim. Ci, którzy w niej wygrywają, zabezpieczają swoje łupy z wykorzystaniem nadbudowy politycznej. Dlatego przedwyborcze obietnice polskich polityków, że w Unii „zasiądziemy przy wspólnym stole jak równy z równym” pozostają demagogią.
 
 
Poza tym kapitaliści uznają wspólne prawo do jak największego wyzysku proletariatu. Pod tym względem interesy kapitału zagranicznego i krajowego (przede wszystkim eksporterówviii) pozostają jednakowe. Świadczy o tym wspólne stanowisko polskiej burżuazji narodowej i kompradorskiej w sprawie przepisów o pracownikach delegowanych, a także „ustawa niewolnicza” na Węgrzech. Jeśli spojrzymy na ostatnią tabelę, zobaczymy, że chociaż po 2015 r. stopa wyzysku spadła, to jednak tempo tego spadku spowalnia, a polska stopa wyzysku pozostaje jedną z wyższych w UE.
 
 
To jedna z przyczyn, dla których „Polexit” pod przywództwem PiS pozostaje jedynie liberalnym straszakiem. Opuszczenie przez Polskę wspólnego rynku oznaczałoby wojnę celną, uderzyłoby w polskich eksporterów zarówno towarów jak i kapitału, odcięłoby również zachodnioeuropejskich imperialistów od rezerwy taniej siły roboczej. Podobnie jak we wspólnym interesie ogólnoeuropejskiej burżuazji leży utrzymanie względnie niskich płac polskich robotników, tak samo w jej interesie leży pozostanie Polski w UE.
 
 
Co to oznacza dla polskiego proletariatu? Po pierwsze, że linia podziału nie przebiega między narodami, ale między klasami. Kapitalista „swój” czy „obcy” pozostaje kapitalistą. To nie polska burżuazja narodowa, ale europejski ruch robotniczy upomina się o prawa polskich proletariuszy – w Irlandiiix, w Wielkiej Brytaniix, w Niemczechxi… Robotników wszystkich krajów łączą wspólne interesy.
 
 
Po drugie, na wyzysku polskich robotników opiera się nie tylko polski, ale europejski kapitalizm. Sytuacja polskiego proletariatu nie jest owocem polityki tego czy innego polskiego rządu burżuazyjnego, ale struktury globalnego kapitalizmu i jego immanentnych praw. Jeśli polscy proletariusze mają w znaczący sposób poprawić swoje położenie muszą stawić czoło międzynarodowemu kapitalizmowi i wszystkim instytucjom, które stoją na jego straży.
 
 
Z tych dwóch faktów wynika, że poprawa losu polskiego proletariatu nie może być dziełem burżuazyjnych demagogów, ale światowego ruchu robotniczego, który musi wziąć na celownik globalny kapitalizm i globalną burżuazję.
 
Przypisy:

ieregion.wzp.pl/sites/default/files/rocznik_statystyczny_handlu_zagranicznego_2018.pdf

iihttps://www.marxists.org/polski/lenin/1916/imperializm/07.htm

iiihttps://www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/pib/pib.html

ivhttps://www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/zib/zib.html

vhttps://en.portal.santandertrade.com/establish-overseas/hungary/foreign-investment, https://en.portal.santandertrade.com/establish-overseas/czech-republic/foreign-investment, https://www.nordeatrade.com/en/explore-new-market/slovakia/investment

vihttps://ec.europa.eu/eurostat/tgm/download.do?tab=table&plugin=1&language=en&pcode=tesem160

viihttp://appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/show.do?dataset=nama_10_a10&lang=en; dane Polski za rok 2018 wyliczone na podstawie danych kwartalnych: https://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=teina075_r2&plugin=1

viiihttps://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/polski-eksport-rosnie-dzieki-niskim-kosztom/

ixhttps://www.bankier.pl/wiadomosc/Tesco-na-cenzurowanym-Polscy-pracownicy-rozpetali-burze-1332176.html

xhttp://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3086246.html

xihttps://punkt.media/pl/aktualnosci/gospodarka/8932-kierowcy-ciezarowek-nie-znaja-swoich-praw-w-niemczech; https://www.fair-arbeiten.eu/pl/article/177.herzlich-willkommen.html

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 005