Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

Paweł Kamiński: Czy dyktatura proletariatu może być wielopartyjna? (cz. I)

Komuna Paryska

Jednym z częstych oskarżeń pod adresem komunizmu jest jego rzekoma antydemokratyczność. Argumentuje się, że komuniści chcą „totalitarnej” dyktatury proletariatu, czyli rządów wszechpotężnej „monopartii”. Komunizm zrównuje się ze stalinizmem, stalinizm z faszyzmem, a wszystkiemu przypina się etykietkę „totalitaryzmu” i przeciwstawia „wolnej”, „pluralistycznej”, „otwartej” demokracji burżuazyjnej.
 
Czy w istocie jednak dyktatura proletariatu oznacza dyktaturę monopartii i czy wyklucza pluralizm polityczny? Co myśleli na ten temat klasycy marksizmu i jakie na tej podstawie wnioski możemy wyciągnąć?
 
Marks i Engels o Komunie Paryskiej
 
Czym jest dyktatura proletariatu? „Cóż, panowie, chcecie wiedzieć, jak wygląda ta dyktatura? Przyjrzyjcie się, Komunie Paryskiej. Była to dyktatura proletariatu” - pisał Engels w 1891 r.i we wstępie do „Wojny domowej we Francji” Marksa.
 
W tej pracy sam Marks tak opisywał Komunę Paryską: „Komuna stworzyła dla republiki podłoże istotnie demokratycznych urządzeń. Lecz ostatecznym jej celem nie był ani <<tani rząd>>, ani <<prawdziwa republika>>; były to jedynie osiągnięcia uboczne.
 
Różnorodność komentarzy, które wywołała Komuna, i różnorodność interesów, jakie znalazły w niej swój wyraz, dowodzą, że Komuna była na wskroś elastyczną formą polityczną, gdy tymczasem wszystkie poprzednie formy rządu były z istoty swej ciemiężycielskie. Jej prawdziwa tajemnica polegała na tym, że była ona ze swej istoty rządem klasy robotniczej, rezultatem walki klasy wytwórców z klasą przywłaszczycieli - tą znalezioną wreszcie formą polityczną, w której mogło się dokonać wyzwolenie ekonomiczne pracy.ii

Dla twórców socjalizmu naukowego ustrój Komuny był „tą znalezioną wreszcie formą polityczną, w której mogło się dokonać wyzwolenie ekonomiczne pracy”, tzn. dyktaturą proletariatu. Czy była to zatem bezwzględna tyrania monopartii? Wprost przeciwnie.

Członków Komuny wybrano w bezpośrednich wyborach 26 marca 1871 roku. Pierwotnie Komuna miała mieć 90 członków, ale 6 kandydatów wybrano w 2 okręgach. Spośród wybranych 84 kandydatów, jeden z nich (Blanqui, wybrany w XVIII i XX okręgu) przebywał w więzieniu i nigdy nie pełnił swoich obowiązków, a 18 wybranych kandydatów partii burżuazyjnych (12 „umiarkowanych” republikanów i 6 „bladych” radykałów) zrezygnowało z pełnienia obowiązków. Pozostali komunardzi zgrupowali się w dwa główne stronnictwa: federalistyczną mniejszość (zrzeszającą proudhonistów i anarchokolektywistów) oraz centralistyczną większość (blankistów i jakobinów). We władzach Komuny znalazło się 24 członków I Międzynarodówki – 15 przystąpiło do mniejszości, 9 do większości.iii Jak pisał uczestnik i historyk Komuny Lissagaray, radni Komuny „mimo, że pragnęli, aby ich rozróżniano, wszyscy jednak byli socjalistami”.

Marks krytykował komunardów za to, że zezwolili kontrrewolucjonistom na otwartą agitację i uczestnictwo w wyborach, gdy jawnie przygotowywali się do zbrojnego stłumienia Komunyiv. Nie potępiał jednak uczestnictwa różnych stronnictw robotniczych i socjalistycznych w wyborach do Komuny. Dla Marksa Komuna była „prawdziwą przedstawicielką wszystkich zdrowych żywiołów społeczeństwa francuskiego”. Jednocześnie podkreślał przewagę demokracji proletariackiej nad burżuazyjnym parlamentaryzmem:

Komuna utworzyła się z radnych miejskich, obranych w głosowaniu powszechnym w poszczególnych okręgach Paryża. Byli oni odpowiedzialni i mogli być odwołani w każdej chwili. Większość ich składała się naturalnie z robotników lub z uznanych przedstawicieli klasy robotniczej. Komuna nie miała być ciałem parlamentarnym, lecz pracującym, jednocześnie ustawodawczym i wykonawczyni. (…) Wszyscy urzędnicy, poczynając od członków Komuny, musieli teraz pełnić służbę publiczną za płacę roboczą. Przywileje i pensje reprezentacyjne wielkich dostojników państwowych znikły wraz z tymi dostojnikami.”v

Marks i Engels postawili Komunę Paryską za wzór rządu robotniczego. Za wskazaniami klasyków poszedł Lenin, który w „Państwie a rewolucji” wzywał do walki „o republikę demokratyczną typu Komuny albo Republikę Rad Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, o rewolucyjną dyktaturę proletariatu.vi

Bolszewicy a demokracja radziecka

Powstałe po rewolucji lutowej rady delegatów robotniczych, żołnierskich i chłopskich były demokratycznymi organami wybieranymi bezpośrednio przez ludzi pracy. Tym samym reprezentowały one zróżnicowanie ideologiczne i polityczne mas pracujących. Przykładowo w I Zjeździe Rad Delegatów Robotniczych i Żołnierskich obradującym w czerwcu-lipcu 1917 r. wzięło udział 1090 delegatów, spośród nich 777 zrzeszonych w partiach politycznych, w tym: 285 eserowców, 248 mienszewików, 105 bolszewików, 32 mienszewików-internacjonalistów i 34 z innych partii.vii

II Zjazd Rad (7-9 listopada 1917 r.), który usankcjonował obalenie Rządu Tymczasowego i uznał Radę Komisarzy Ludowych pod przewodnictwem Lenina za oficjalny rząd, również reprezentował szereg ugrupowań. Wśród 649 delegatów było: 390 bolszewików, ok. 100 lewicowych eserowców, 72 mienszewików, ok. 60 prawicowych eserowców, 14 Zjednoczonych Socjaldemokratów-Internacjonalistów, 6 mienszewików-internacjonalistów i 7 członków innych partii. Delegaci mienszewików i prawicowych eserowców opuścili zjazd pierwszego dnia w proteście przeciwko przejęciu władzy przez RKL (popartego przez 505 delegatów). Mimo to przedstawiciele tych partii wzięli udział w następnym zjeździe.viii

U zarania władzy radzieckiej zjazdy rad nie były ciałami marionetkowymi, ślepo zatwierdzającymi rządowe projekty, ale rzeczywistymi organami władzy reprezentującymi wszystkie nurty polityczne występujące wśród proletariatu, w których opozycja mogła otwarcie wyrażać sprzeciw wobec polityki rządu.

Trzeba zaznaczyć, że po II zjeździe rad bolszewicy dopuszczali uczestnictwo innych partii w RKL, pod warunkiem, że zaakceptują zdobycze rewolucji październikowej. Jak głosiła rezolucji autorstwa Lenina z listopada 1917 r.

Zdecydowanie trwamy przy zasadzie władzy radzieckiej, tj. władzy większości, która wytworzyła się na ostatnim Zjeździe Rad, zgodziliśmy się i w dalszym ciągu zgadzamy się dzielić władzę z mniejszością Rad pod warunkiem lojalnego , uczciwego zobowiązania się tej mniejszości do podporządkowania się się większości i realizowania programu zaaprobowanego przez cały Ogólnorosyjski II Zjazd Rad, a polegającego na stopniowych, lecz zdecydowanych i nieugiętych krokach do socjalizmu.ix

W tym samym czasie, w przemówieniu na naradzie przedstawicieli pułków garnizonu piotrogrodzkiego, Lenin występował z hasłem „koalicyjnego rządu radzieckiego”.x Ostatecznie do bolszewicy utworzyli koalicję rządową z lewicowymi eserowcami. Koalicja ta rozpadła się jednak po podpisaniu pokoju brzeskiego w 1918 r., eserowcy opuścili wówczas RKL i rozpętali zbrojne powstanie przeciwko bolszewikom.
 
W miarę jak partie opozycyjne przechodziły na stronę zbrojnej kontrrewolucji, były delegalizowane i zwalczane, aż partia bolszewicka stała się de facto monopartią. Nie oznacza to, że bolszewicy za rządów Lenina uznawali rządy jednopartyjne za konieczny element dyktatury proletariatu. Jak wyjaśniał w 1922 roku Grigorij Zinowiew w referacie na XI Zjeździe RKP(b):

Mówię, że jesteśmy jedyną partią legalną w kraju, że mamy, że tak powiem, <<monopol legalności>>; razi to słuch patriotyzmu partyjnego, ale powiedzmy klarowniej: mamy <<monopol legalności>>, odebraliśmy wolność polityczną naszym przeciwnikom. (…) Postąpiliśmy słusznie i dziś inaczej postąpić nie możemy, nikt też nie potrafi powiedzieć, kiedy nastąpi ten czas, kiedy będziemy mogli zrewidować nasz pogląd na tę sprawę, Może to nastąpi wtedy, kiedy ostatecznie się utrwalimy i nie będziemy otoczeni ze wszystkich stron przez żywioł burżuazyjny”.xi

W tym samym referacie Zinowiew określił również bolszewicki monopol władzy jako „fakt absolutnie konieczny i uwarunkowany nie wolą naszego KC, lecz czymś o wiele bardziej ważkim – żelazną logiką naszej rewolucji”. Jest to wypowiedź doskonale ukazująca, że dla partii Lenina system monopartyjny nie był z góry powziętym celem politycznym, ale tymczasowym środkiem narzuconym przez okoliczności (środkiem, dodajmy, wstydliwym dla „patriotyzmu partyjnego”). Warto podkreślić, że w tym sam roku, w którym Zinowiew wygłosił swój referat, Lenin rozważał legalizację mienszewików.xii

W 1922 roku na IV Zjeździe Międzynarodówki Komunistycznej w rezolucji w sprawie taktyki wskazano, że w szczególnych warunkach możliwe jest powstanie rewolucyjnych, koalicyjnych rządów robotniczych. Uznano, że mogą one stanowić etap na drodze do dyktatury proletariatu, przy czym tą ostatnią utożsamiano z rządem czysto komunistycznym.xiii Rozróżnienie to było jednak przedmiotem gorącej dyskusji na zjeździe, np. Zinowiew stwierdził, że rząd robotniczy jest czymś różnym od dyktatury proletariatu jak i stanowi jej zastosowanie.xiv Absolutne utożsamianie dyktatury proletariatu z systemem monopartyjnym umacniało się wraz z umacnianiem władzy biurokracji, likwidacją demokracji radzieckiej i politycznym wywłaszczeniem proletariatu. Swój szczyt osiągnęło ono w 1936 roku, gdy konstytucja ZSRR w art. 126 zagwarantowała monopol WKP(b).

Trocki a wielopartyjna demokracja radziecka

W swojej pracy „Zdradzona rewolucja” Lew Trocki krytykował taki rozwój wypadków:

Ludzie radzieccy będą mieli prawo wybierać swoich <<reprezentantów>> tylko spośród tych kandydatów, jakich ukażą im pod flagą partii przywódcy lokalni lub z centrum. To prawda, że również w pierwszym okresie ery radzieckiej partia bolszewicka miała monopolistyczną pozycję. Utożsamianie tych dwóch spraw oznaczałoby jednak poczytywanie pozorów za istotę rzeczy. Zakaz partii opozycyjnych był środkiem przejściowym, podyktowanym warunkami wojny domowej, blokady, interwencji i głodu. Życie wewnętrzne partii rządzącej, w tamtym okresie reprezentującej organizację awangardy proletariatu, było pełnokrwiste; walka ugrupowań i frakcji do pewnego stopnia zastępowała walkę partii. Obecnie, kiedy socjalizm zwyciężył <<ostatecznie i nieodwracalnie>> utworzenie frakcji karane jest jeżeli nie rozstrzelaniem, to obozem koncentracyjnym. Zakaz innych partii z przejściowego zła przekształcono w zasadę.

Twórca Armii Czerwonej wyjaśniał z marksistowskiego punktu widzenia, dlaczego możliwe jest istnienie wielu partii proletariackich:

Klasy są niejednorodne, rozdzierają je antagonizmy wewnętrzne, zaś do rozwiązania wspólnych zadań dochodzą nie inaczej, jak poprzez walkę wewnętrzną między tendencjami, ugrupowaniami i partiami. Z pewnymi zastrzeżeniami można by się zgodzić z tym, że <<partia jest częścią klasy>>. Ponieważ jednak klasa ma wiele <<części>> — jedne są zwrócone ku przodowi, inne ciążą do tyłu, więc jedna i ta sama klasa może wyłonić z siebie kilka partii. Z tej samej przyczyny jedna partia może opierać się na częściach różnych klas. Takich przykładów, gdzie jednej klasie odpowiadałaby tylko jedna partia, nie da się znaleźć w całej historii politycznej, jeżeli, rzecz jasna, pozorów policyjnego typu nie poczytamy za realność.

Trocki zwraca również uwagę, dlaczego system wielopartyjny jest konieczny:

Bucharin usiłuje podejść do spraw z innej strony. W Związku Radzieckim problem: dokąd iść — wstecz do kapitalizmu czy naprzód do socjalizmu — nie podlega już dłużej dyskusji (...) [I]stniejące rozbieżności polityczne nie dają się sprowadzić do pytania: w stronę socjalizmu czy w stronę kapitalizmu? Jest jeszcze pytanie, jak iść do socjalizmu? w jakim tempie? itd. Wybór drogi jest nie mniej ważny niż wybór celu. Któż będzie wybierał drogę?xv

Trocki opowiedział się również za wolnością słowa, pisząc w artykule „Wolność prasy a klasa robotnicza” z 1938 roku:

Prawdziwe zadania państwa robotniczego nie polegają na nadzorowaniu opinii publicznej, ale na uwolnieniu jej od jarzma kapitału. Można tego dokonać jedynie poprzez umieszczenie środków produkcji - która obejmuje produkcję informacji - w rękach całego społeczeństwa w całości. Gdy ten zasadniczy krok w kierunku socjalizmu zostanie podjęty, wszystkie nurty opinii, które nie chwyciły za broń przeciwko dyktaturze proletariatu, muszą mieć zdolność do swobodnego wyrażania się.xvi

W końcu w „Programie przejściowym” - przyjętym w 1938 roku programie IV Międzynarodówki – Trocki czyni wolność słowa i zrzeszania się postulatami antybiurokratycznej rewolucji politycznej:

Nowy przypływ rewolucji w ZSRR rozpocznie się bez wątpienia pod sztandarem walki przeciwko społecznej nierówności i uciskowi politycznemu. (...)
Walka o wolność związków zawodowych i komitetów zakładowych, o wolność zebrań i druku, rozwinie się w walkę o odrodzenie i rozwój radzieckiej demokracji.
Biurokracja zastąpiła rady - organy klasowe - fikcją powszechnego prawa wyborczego w stylu Hitlera-Goebbelsa. Radom trzeba przywrócić nie tylko ich swobodną demokratyczną formę, lecz także ich klasową treść. (...)
Demokratyzacja rad nie jest do pomyślenia bez legalizacji radzieckich partii. Sami robotnicy i chłopi w swobodnym glosowaniu wskażą, które partie są radzieckie. (…)
Nie jest możliwe zrealizowanie tego programu bez obalenia biurokracji, która opiera się na gwałcie i fałszerstwach. Tylko zwycięskie rewolucyjne powstanie uciskanych mas może odrodzić system radziecki i zapewnić jego dalszy postęp w kierunku socjalizmu. (…) Niech żyje radziecka demokracja!xvii

Trockistowski postulat wielopartyjnej demokracji radzieckiej stanowi tradycji myśli rewolucyjnej zapoczątkowanej przez Marksa i Engelsa, a kontynuowaną przez bolszewików pod przywództwem Lenina. Tradycji zafałszowanej zarówno przez burżuazyjnych falsyfikatorów jak i wtórujących im stalinowskich rewizjonistów, którzy zrównują dyktaturę proletariatu z dyktaturą zbiurokratyzowanej monopartii.
 
*****
CZĘŚĆ II: http://www.1917.net.pl/node/23817
*****
 
Przypisy:

i
https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1871/wdwf/index.htm

iihttps://www.marxists.org/polski/marks-engels/1871/wdwf/05.htm

iiiGrajewska Irena „Komuna Paryska 1871. Zagadnienia władzy ludu”, KiW, Warszawa 1971, str. 90, 97-99

ivKomitet Centralny [Gwardii Narodowej], który uporczywie nie chciał podejmować wojny domowej, rozpoczętej przez Thiers'a nocnym napadem na Montmartre, i tym razem popełnił ten poważny błąd, że nie wyruszył natychmiast na bezbronny w owej chwili Wersal, aby położyć kres spiskom Thiersa i jego obszarniczej izby. Zamiast tego pozwolono raz jeszcze "partii porządku" spróbować swych sił przy urnie wyborczej w czasie wyborów do Komuny 26 marca. W tym dniu "mężowie porządku" w merostwach okręgowych zamieniali życzliwe i pojednawcze wyrazy ze swymi zbyt wspaniałomyślnymi zwycięzcami ślubując sobie jednocześnie w duszy, że w swoim czasie krwawo się na nich zemszczą. ” (https://www.marxists.org/polski/marks-engels/1871/wdwf/04.htm)

vhttps://www.marxists.org/polski/marks-engels/1871/wdwf/05.htm

vihttps://www.marxists.org/polski/lenin/1917/par/06.htm

viihttp://www.encspb.ru/object/2804022766?lc=en

viiihttp://www.encspb.ru/object/2804022647?lc=en

ixLenin W. „Dzieła”, KiW, Warszawa 1951, t. 26, str. 304

xTamże, str. 262.

xi„XI Zjazd RKP(b). Stenogram”, KiW, Warszawa 1971, str. 531. Dodajmy, że podczas dyskusji nad referatem jeden z delegatów, Iłłarion Wardin, skomentował, że „monopolistami jesteśmy, ale nie całkiem”. Wardin przytoczył anegdotę, jak robotnicy moskiewskiej fabryki wręczyli mu egzemplarz wydawanego w Berlinie organu mienszewików. Zwrócił również uwagę na „szereg czysto kadeckich (…) publikacji”, które się swobodnie ukazywały (tamże, str. 603).
 
Warto również podkreślić, że mimo ogłoszonego przez Zinowiewa „monopolu legalności”, w 1922 roku istniała jeszcze marginalna legalna opozycja. Na X Ogólnorosyjskim Zjeździe Rad (odbywającym się w kilka miesięcy po XI Zjeździe partii) pośród 1727 delegatów i 488 gości honorowych było: 2092 członków lub kandydatów na członków partii bolszewickiej, 118 delegatów bezpartyjnych i 5 członków innych partii (https://encyclopedia2.thefreedictionary.com/Tenth+All-Russian+Congress+of+Soviets).

xiiMandel Ernest „Power and money. A marxist theory of bureacracy”, Verso 1992, str. 125.

xiiihttps://johnriddell.com/2015/03/17/the-comintern-workers-government-debate-3-resolution/

xivhttps://johnriddell.com/2015/03/17/the-comintern-workers-government-debate-2-delegate-speeches/

xvhttps://www.marxists.org/polski/trocki/1936/zdr-rew/10.htm#1003

xvihttps://www.marxists.org/archive/trotsky/1938/08/press.htm

xviihttps://www.marxists.org/polski/trocki/1938/prog_przejsciowy.htm#Sytuacja%20ZSRR%20a%20zadania%20epoki%20przej%C5%9Bciowej

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

jednolity front