Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 109 gości.

Polska: PIP organem represji antystrajkowych

znp.jpg

Państwowa Inspekcja Pracy, z inspiracji Ministerstwa Edukacji Narodowej, w okresie wakacyjnym sprawdza, czy szkoły uczestniczące we wiosennym strajku dopełniły obowiązków formalnych. W przypadku stwierdzenia wątpliwości sprawy kierowane są do prokuratury.

"Inspektorzy pracy przeprowadzili 108 kontroli związanych z problematyką sporów zbiorowych w placówkach oświatowych. W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami skierowali do pracodawców 20 wniosków w wystąpieniach i wydali trzy polecenia ustne. W pięciu przypadkach skierowali do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa" – powiedziała "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy.

Pretekstem jest art. 8 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, zobowiązujący pracodawcę do niezwłocznego podjęcia rokowań w celu rozwiązania sporu w drodze porozumienia i zawiadomienia o powstaniu sporu właściwego okręgowego inspektora pracy. Podczas spontanicznego rozprzestrzeniania się strajku, wielu dyrektorów szkół nie było w stanie dopełnić formalności.

"Postępowanie PIP to nic innego jak forma nacisku na nas, abyśmy nie zachęcali pracowników do protestów. Takie <> sprawiają, że nauczyciele zaczynają wątpić, czy strajk jest legalny i czy może im coś w związku z tym grozić" – mówi Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Postępowanie PIP stanowi doskonały dowód na klasowy charakter państwa i na to, że jedynie silny ruch robotniczy jest gwarantem politycznych i ekonomicznych pracowników najemnych.

Społeczność

Sierp i młot