Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 25 gości.

Precz z reakcyjnym barbarzyństwem! Brońmy prawa do aborcji!

Działaczki inicjatywy ROSA - For Reproduction rights against Oppression Sexism & Austerity

W piątkowy wieczór 23 października, stosując się do zabezpieczeń adekwatnych do sytuacji epidemicznej, tysiące ludzi wyszło na ulice Warszawy zaprotestować przeciwko wyrokowi zdominowanego przez PiS Trybunału Konstytucyjnego, który uznał obecnie panujący „kompromis aborcyjny” za „niezgodny z Konstytucją”. Pokazuje to realny gniew społeczeństwa w obliczu panoszącej się pod rządami PiS reakcji, która - tak jak w kwietniu bieżącego roku - korzystając ze stanu epidemii chce przepchnąć reakcyjne przepisy pozbawione poparcia społecznego. Wykorzystano przy tym władzę sądowniczą – jedyną spośród trzech władz nie wybieraną w powszechnym głosowaniu.
 
 
Trybunał, w swoim wyroku z 22 października uznał, że ustawa z 1993 roku legalizuje „praktyki eugeniczne”. Polskie prawo aborcyjne jest na obecnie jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie. W większości państw europejskich legalna jest aborcja na żądanie kobiety. Nawet w Wielkiej Brytanii i Finlandii, gdzie tak nie jest, legalna jest aborcja w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia matki, gwałtu, wad płodu lub trudności socjoekonomicznych. Czyni to polski „kompromis” najbardziej antykobiecym prawem w Unii. Mimo tego rządząca prawica uważa prawo kobiet o decydowania o własnym ciele za „eugenikę”, zmierzając tym samym w kierunku teokracji takich jak Iran czy Arabia Saudyjska.
 
 
Ustawa z 1956 roku, która obowiązywała przez większość okresu PRL gwarantowała kobietom znacznie szerszy zakres wolności niż w kapitalistycznej Polsce. Wbrew temu, co twierdzi prawica ustawa ta wcale nie uderzyła w rodziny i dzietność kobiet. Przez 37 lat jej obowiązywania ludność Polski wzrosła z 28,08 miliona do 38,24 miliona, czyli o ponad jedną trzecią. Natomiast przez 27 lat obowiązywania „kompromisu aborcyjnego” wzrosła zaledwie o 160 tysięcy, co oznacza, że w praktyce uległa ona stagnacji. W Polsce Ludowej rodziło się rocznie między 521 a 723 tysiące dzieci, natomiast po roku 1993 ta liczba spadła poniżej 500 tysięcy, a w 2019 liczba ta wyniosła zaledwie 375 tysięcy.
 
 
Pokazuje to, że prawica nie ma racji, gdy twierdzi, że prawo do aborcji ma „antyrodzinny” charakter. Problemy demograficzne wynikają z innych przyczyn. W czasach Polski Ludowej, kiedy stabilne zatrudnienie było prawem człowieka, a bezrobocie nie istniało, kobiety dużo częściej decydowały się na dzieci niż obecnie, a prawo odnośnie możliwości przerywania ciąży nie miało żadnego wpływu na indywidualne decyzje. Kapitalistyczna kontrrewolucja, która w ciągu ostatnich 30 lat sprowadziła nad Polskę plagę bezrobocia i umów śmieciowych oraz spowodowała likwidację szpitali i żłobków, doprowadziła do radykalnego spadku dzietności kobiet i fali emigracji zarobkowej. Burżuazja i kapitalistyczne rządy są największymi wrogami kobiet i rodziny, odpowiedzialnymi za obecny ujemny przyrost naturalny, a nie aktywiści i aktywistki domagający się respektowania wcześniej nabytych praw!
 
 
Kryzys demograficzny jest kryzysem kapitalizmu, a prawica próbuje przerzucić jego koszty na kobiety, ograniczając ich prawa oraz narażając ich zdrowie i życie.
 
 
Kapitalistyczna kontrrewolucja zniszczyła dorobek Polski Ludowej skazując ubogie kobiety na oddawanie dzieci do okien życia, bądź zadłużania się na kosztowny wyjazd na Słowację czy do Niemiec celem dokonania legalnego zabiegu. Szacuje się również, że rocznie dokonywanych jest w Polsce ok. 100 tys. nielegalnych aborcji (na kilkaset legalnych zabiegów), często w warunkach niebezpiecznych dla życia i zdrowia kobiet.
 
 
Teraz rządzący chcą pójść jeszcze dalej, delegalizując przesłankę 97-98% legalnych aborcji. Nie można im na to pozwolić! Jednocześnie niemożliwe jest już ograniczanie się do „kompromisu”, którego reakcjoniści i tak nie uszanują.
 
 
Rosja Radziecka była pierwszym krajem na świecie, który zagwarantował kobietom dostęp do bezpłatnej aborcji na życzenie. Konieczne jest nie tylko zniesienie ograniczeń prawnych, ale również odbudowa systemu publicznej opieki zdrowotnej – gwarantująca darmowy i bezpieczny zabieg – oraz obrona praw pracowniczych i zdobyczy socjalnych kobiet (urlop macierzyński, przywrócenie sieci żłobków i przedszkoli itd.), które zmniejszając przymus ekonomiczny, zwiększają kobiecą swobodę wyboru.
 
 
Prawdziwą wolność kobiet może ostatecznie zagwarantować jedynie komunizm ostatecznie znoszący wszelki przymus ekonomiczny i polityczny. Konieczna jest jednak obrona tych postępowych zdobyczy, które kobiety zdołały wywalczyć w kapitalizmie. Prawo do aborcji jest jednym z tych praw!

Społeczność

Lenin 666