Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 9 gości.

Lipsk: Demonstracja solidarnościowa z represjonowanymi antyfaszystami

represje

Tysiące ludzi wyszło w sobotę na ulice Lipska pod hasłem „Wszyscy jesteśmy LinX [tj. „lewicowymi ekstremistami”]”. Domagali się m.in. uwolnienia Liny E., działaczki antyfaszystowskiej oskarżonej o członkostwo w „komórce lewicowo-ekstremistycznej”. Doszło do starć pod budynkiem policji, która użyła armatek wodnych. Po oficjalnym zakończeniu manifestacji ustawiono barykady i podpalono je.

Powodem manifestacji był proces studentki Liny E. i trzech mężczyzn, których oskarża się o utworzenie organizacji ekstremistycznej. Stronnicy represjonowanych zwracają uwagę na stronniczą postawę państwa:

Na przykład, jeśli komandos w Saksonii ukrywa broń i materiały wybuchowe w swoim ogrodzie; ma w telefonie znalezione kontakty do preppersów oraz funkcjonariuszy oddziału prewencji; a prywatnie lubi kolekcjonować dewocjonalia nazistowskie – zostaje wtedy skazany na dwa lata w zawieszeniu. Jeśli setki uzbrojonych neonazistów demolują dzielnicę, wandalizują liczne sklepy i samochody oraz atakują ludzi, a publikowane są protokoły czatów świadczące o zmowie w sprawie ataku, czasami nakładane są grzywny w wysokości zaledwie 900 euro. Wydaje się, że nikt nie widzi tutaj stowarzyszenia przestępczego” – pisze Sarah Uhrlich w magazynie „taz”, jednocześnie zwracając uwagę, że na całość materiału dowodowego przeciw Linie E. składają się peruka, 2 młotki i aplikacja Signal na telefonie.

Społeczność

Chcemy waszych minerałów