Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 47 gości.

Bangladesz: Fala gwałtownych protestów i akcji strajkowych

bangladesz.jpg

Nawet dziesiątki tysięcy robotników fabryk produkujących na potrzeby międzynarodowych koncernów jak Wal-Mart, H & M, Marks & Spencer, Zara i Carrefour przerwało pracę i wyszło na ulice Dhaki, stolicy Bangladeszu. Protestujący domagają się podwyższenia płacy roboczej która wynosi często nawet niecałe 43 dolary miesięcznie (około 130 złotych). Protesty wybuchły po decyzjach o zamrożeniu pensji mimo iż obiecywano podwyżki wynagrodzeń. Związki zawodowe domagają się podniesienia pensji do 120 dolarów miesięcznie.
 
Protestujący blokują ulice stawiając barykady, podpalając samochody i stosy opon na ulicach stolicy Bangladeszu. Doszło do starć ze służbami porządkowymi. Rząd pospiesznie wzywa posiłki z prownicji. Zarządcy fabryk określają żądania protestujących jako... zbyt wygórowane i zagrażające funkcjonowaniu ich zakładów.
 
W Bangladeszu w przemyśle odzieżowym pracuje około 3 miliony osób w tym w większości kobiet. Przemysł odzieżowy tworzy około 80% wpływów z eksportu Bangladeszu. Jego zyski są szacowane na nawet 15 bilionów dolarów w skali roku.
 
Pomimo tragicznej sytuacji robotników z Bangladeszu w tym przeludnionym i corocznie nawiedzanym przez katastrofalne powodzie kraju żyją rzesze wiejskiej biedoty które bez namysłu zajmą miejsca strajkujących robotników.
 
Sytuacja w Bangladeszu jest gorąca już od dłuższego czasu. Niecały miesiąc temu w kraju doszło do zwołanego przez Nacjonalistyczną Partię Bangladeszu strajku generalnego który sparaliżował kraj.

Społeczność

Ochotnik