Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 24 gości.

Kuba: Powrót Fidela Castro

fidel_castro.jpg

Były przywódca Kuby po raz pierwszy, odkąd przez czterema laty z przyczyn zdrowotnych przekazał władzę bratu, wygłosił przemówienie w zgromadzeniu narodowym. Spotkało się ono z gorący przyjęciem, choć było bardzo nietypowe - trwało zaledwie dziesięć minut, a więc znacznie krócej niż wielogodzinne mowy, do których w przeszłości pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Kuby przyzwyczaił słuchaczy.

W przemówieniu 7 sierpnia 84 - letni Fidel Castro wezwał USA do tego, żeby nie dopuściły do wojny z Iranem. Jego brat siedział obok niego w trakcie wystąpienia, które dziennikarz bbc.co.uk określił jako solidne i wypolerowane. Przez następną godzinę i 10 minut odpowiadał na pytania deputowanych, dotyczące polityki zagranicznej. Ostrzegł przed ryzykiem nuklearnego holocaustu z udziałem USA i Iranu. Oskarżył amerykański rząd o planowanie ataku na to bliskowschodnie państwo, a także na Koreę Północną i wezwał prezydenta Baracka Obamę, żeby zapobiegł konfliktowi. USA zarzucają Iranowi, że próbuje stworzyć własną broń nuklearną, ale Teheran temu zaprzecza. Jeśli wybuchnie wojna, obecny porządek społeczny nagle zniknie i cena będzie nieskończenie większa - powiedział Fidel Castro.

Choć ostatnio legendarny kubański przywódca częściej pojawia się w mediach, a także bierze udział w promocji pierwszego tomu swoich wspomnień, przed jego przemówieniem w parlamencie Minister Kultury Abel Prieto powiedział BBC: Myślę, że zawsze był w życiu politycznym Kuby, ale nie jest w rządzie.

Rządzący krajem Raul Castro zaprzecza wszelkim sugestiom, że w kierownictwie partii istnieje różnica zdań odnośnie kierunku polityki gospodarczej. Niektóre sfery życia ekonomicznego, które od ponad półwiecza jest kontrolowane przez państwo, ulegają bowiem w ostatnich miesiącach nieznacznej liberalizacji, co stawia przed Kubą groźbę restauracji kapitalizmu

Fidel Castro napisał ostatnio 900-stronicową książkę o swoich walkach partyzanckich w Sierra Maestra.

Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Ten news wymaga sprostowań. Mówienie o "nieznacznej liberalizacji" pewnych dziedzin to w tym przypadku posługiwanie się półprawdami. Jak wygląda prawda ?
Kubańczycy wyraźnie mówią, że zgadzając się na samozatrudnienie tych, dla których miejsc pracy nie starcza, trzeba uważać, by się nie pomylić i nie pójść za daleko - dla nich socjalizm nie jest odwołalny i o tym mówią bardzo wyraźnie, a Fidel w wywiadach określa się jako komunista, i to od czasów studenckich. Co się stanie jeśli nie podejmie się tych kroków ? Kuba jest krajem, nie tylko duszonym od pół wieku przez embargo, co rocznie kosztuje ją duże sumy pieniędzy, ale odcisnęły się także na niej skutki światowego kryzysu gospodarczego, połączone z nieurodzajem i zniszczeniami wywołanymi przez huragany, które nawiedzają Kubę cyklicznie. W takiej sytuacji istniało by ryzyko nie tylko bezrobocia uderzającego w tych, dla których miejsc pracy nie starcza, ale powtórzenie okresu specjalnego, jaki nastąpił po upadku ZSRR i utracie pomocy gospodarczej, kiedy wprawdzie nikt nie umarł z głodu, a emigracja rekordowo nie wzrosła w porównaniu z innymi krajami Ameryki środkowej i południowej, ale żyć i przetrwać było bardzo ciężko. Kubańczycy prezentują film dokumentujący tamten czas, nakręcony przez Santiago Alvareza. Dopiero taka klęska wzmogła by propagandę przeciw Kubie, o jakiej i tak można było przeczytać w ostatnim newsweeku do niewyobrażalnych rozmiarów.
Jeśli chodzi o słowa ministra Prieto, że Fidel nie jest w rządzie - tym lepiej dla niego. Według wypowiedzi swoich braci z dawniejszych czasów, o mało się nie zapracował na śmierć, a choroba, z której po tak długim czasie jak sam mówi całkowicie wyszedł, była ceną tempa pracy, jakie przybrał i kultywował przez całe dziesięciolecia.
W tym momencie jest to lekcja pokory dla innych przywódców politycznych, którzy są przyspawani po prostu do swoich stołków - nawet w naszym kraju niemal wyłącznie tych samych polityków ( chyba, że który zginie tragicznie ) oglądamy stale przez ponad 20 lat. Gdyby kapitalizm ( oby nie ! ) trwał dłużej, oglądalibyśmy ich u steru przez kolejne dziesięciolecia. W jednym z pierwszych wywiadów po objęciu urzędu tragicznie zmarły potem Kaczyński powiedział, że chce sprawować władzę do 90tki. Niestety żadnemu politykowi rządzącemu na świecie, nie przyszło do tej pory do głowy, by zaangażować się na serio w sprawy światowego pokoju wzorem Fidela. I żadnemu kapitalistycznemu politykowi nie przyjdzie.

 

Społeczność

CAPITALIST