Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 2 gości.

Węgry 1956 - robotnicza rewolucja polityczna przeciwko stalinowskim rządom (cz. I)

1956_hungarians_stalin_head.jpg

Prezentujemy tekst dotyczący antystalinowskiego powstania na Węgrzech sprzed 54 lat, niesłusznie interpretowanego przez źródła stalinowskie i burżuazyjne jako antykomunistyczne. Nie zgadzamy się z przedstawioną w poniższym tekście ocena Chin jako "zdeformowanego państwa robotniczego", na co argumenty przedstawiliśmy tutaj ( http://1917.net.pl/?q=node/2597 )
 
Redakcja WR
 

 
Robotnicza rewolucja polityczna przeciwko stalinowskim rządom
Rewolucja węgierska z 1956 r.
Część pierwsza
Przedruk z: Workers Vanguard nr 883, 5 stycznia 2007 r., numer zamknięty i podpisany do druku 31 grudnia 2006 r.
 

 
23 października 2006 r. minęła 50 rocznica wybuchu rewolucji węgierskiej z 1956 r. Rocznica była celebrowana w skali międzynarodowej przez burżuazyjnych polityków i ideologów, którzy cynicznie portretowali powstanie jako prekursora kontr-rewolucji, które przywróciły rządy kapitalistyczne w Europie Wschodniej i Związku Radzieckim w latach 1989-1992. Cztery miesiące wcześniej George W. Bush odwiedzał Budapeszt i składał kwiaty na cześć "węgierskich patriotów, którzy obalili posąg Józefa Stalina i rzucili wyzwanie imperium". Powstanie zostało upamiętnione w Budapeszcie przez rząd byłego komunisty, obecnie milionera Ferenca Gyurcsanya, jak również przez protestujących przeciwko rządowi, w tym silny kontyngent faszystowskich skinheadów.
 
Odmalowywanie wydarzeń z 1956 r. jako antykomunistycznej, prokapitalistycznej rebelii, które przez minione pół wieku było propagowane przez reakcyjne siłym jest otwartym kłamstwem. Węgierskie powstanie było próbą klasy robotniczej, w kraju, gdzie kapitalizm został obalony, lecz władza polityczna była w rękach stalinowskiej biurokracji, obalenia biurokratycznych rządów i otwarcia drogi do socjalizmu. Robotnicy zajmowali fabryki i kopalnie i ustanawiali wybrane rady robotnicze (munkástanácsok), zalążkowe organy proletariackiej władzy politycznej. Przez całe tygodnie robotnicy walczyli odważnie - strajkami, demonstracjami i walką zbrojną - zanim ta rewolucja polityczna została stłumiona.
 
Cyniczne zawłaszczenie powstania przez kapitalistycznych rzeczników zostało przebite w dokumencie z 1957 r. pióra Shane Mage, założyciela naszej tendencji politycznej:
 
"Jakimże okrutnym, cynicznym żartem historii wydaje się to być! Węgierska rewolucja jest pozdrawiana lirycznie przez władców Zachodu, najgorszych wrogów socjalizmu i rewolucji rosyjskiej. Ludzie, którzy okrążyli młodą Republikę Rad kordonem sanitarnym stali i ognia, którzy pozdrawiali Hitlera i Mussoliniego jako zapory przeciwko bolszewizmowi, którzy uśmiechając się stali z boku i zachowywali neutralność, kiedy Franco mordował wolność w Hiszpanii, których ręce są wciąż splamione zbrodniami w Algierii, Suezie, Gwatemali - "wolny" świat z radością wręcza swe zatrute bukiety bojownikom wolności na Węgrzech" ("Znaczenie dwóch rewolucji", przedrukowane w broszurze Młodego Forum Socjalistycznego z 1959 r. "Rewolucja węgierska").
 
Burżuazyjni ideologowie koncentrują się na izolowanych wyrażeniach antykomunizmu, takich jak parę band lumpów nazywających się "bojownikami wolności" albo przemówienia arcyreakcyjnego kardynała Józsefa Mindszenty'ego do powstańców przez radio. (Po stłumieniu rewolty Mindszenty spędził następnych 15 lat ukryty w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Budapeszcie). To jest fundamentalne zniekształcenie, takie które było również rozsiewane przez stalinowskich rzeczników, by usprawiedliwić brutalne represjonowanie robotników. Jak oświadczyliśmy w artykule pt. "Rewolucja polityczna na Węgrzech - Dziesięć lat później" [Spartacist (wydanie angielskojęzyczne) nr 8, listopad-grudzień 1966 r.], oszczerstwo że węgierskie masy popierały faszystów i monarchistycznych reakcjonistów "zostało unicestwione nie tylko przez działania rewolucjonistów - włącznie z dławieniem przemocą antysemickiego i białogwardyjskiego zagrożenia, które faktycznie istniały - ale i przez bojowo komunistyczne aspiracje robotników i ich niedwuznaczną nienawiść do kapitalizmu".
 
Węgierska klasa robotnicza była przeważnie oddana socjalizmowi i przeciwna powrotowi do kapitalizmu. We wszystkich radach robotniczych i innych proletariackich organach, które powstały w 1956 r., członkowie partii komunistycznej byli wybierani na kierownicze stanowiska. Ferenc Töke, wiceprzewodniczący Centralnej Budapeszteńskiej Rady Robotniczej, później wspominał:
 
"Przez cały strajk nie objawiła się żadna reakcyjna tendencja. Nigdy, w żadnym momencie, nie było kwestii ostatecznego powrotu byłych właścicieli" ("Polska i Węgry 1956", pod red. Jeana-Jacquesa Marie i Balazsa Nagya, wyd. 1966).
 
Centralna Budapeszteńska Rada Robotnicza deklarowała w apelu z 27 listopada 1956 r. do rad robotniczych w całym kraju: "Wierni tej misji bronimy, nawet kosztem naszego życia, naszych fabryk i naszej ojczyzny przeciwko wszelkiemu usiłowaniu restauracji kapitalizmu".
 
Rewolucja węgierska z 1956 r. była faktycznie potężnym potwierdzeniem trockistowskiego rozumienia natury zdeformowanych i zdegenerowanych państw robotniczych. W Związku Radzieckim i Europie Wschodniej przed restauracją kapitalizmu-jak i dziś jest w Chinach, Korei Północnej, na Kubie i w Wietnamie-kapitalistyczne rządy były obalone w rezultacie rewolucji społecznych, lecz władza polityczna była zmonopolizowana przez konserwatywną, antyrobotniczą biurokrację. Rewolucja węgierska decydująco ukazała, że stalinowski reżim przedstawiał sobą kastę pasożytniczo opierającą się na skolektywizowanej gospodarce, a nie nowy typ klasy społecznej. Inaczej niż kapitalistyczna klasa rządząca, która w obliczu rewolucji nieuchronnie jednoczy się wokół programu kontr-rewolucji, stalinowska biurokracja na Węgrzech rozpadała się, a duże jej części przechodziły na stronę robotników.
 
Te wydarzenia wywołały głęboki kryzys w partiach komunistycznych w skali międzynarodowej. We Włoszech partia komunistyczna utraciła jakieś 200 tys. spośród swych członków. Francuska Partia Komunistyczna, już stojąca w obliczu niezadowolenia z powodu poparcia dla rządu kierowanego przez socjalistów, który prowadził wojnę algierską, odnotowała spadek poparcia wśród elektoratu. W W. Brytanii partia komunistyczna utraciła jedną trzecią swych członków. Więcej niż 200 jej aktualnych i byłych członków zostało pozyskanych przez brytyjską grupę trockistowską, kierowaną przez Gerry'ego Healy'ego. Wśród tych byłych członków partii komunistycznej byli Brian Pearce, Cliff Slaughter, Tom Kemp i Peter Fryer, korespondent gazety partii komunistycznej "Daily Worker"na Węgrzech, który swe relacje z pierwszej ręki z wydarzeń zebrał w wydanej w tym samym roku książce "Węgierska tragedia" (patrz artykuł na str. 9).
 
Wraz z tworzeniem rad robotniczych Węgry weszły w okres rozpoczynającej się dwuwładzy, w którym lokalne rady robotnicze, bronione przez uzbrojone masy, konfrontowały się z tym, co pozostało ze stalinowskiego aparatu represyjnego, który był wspierany przez oddziały radzieckie. Mage zauważył:
 
"Pierwszą i decydującą rzeczą w rewolucji węgierskiej jest ta, że była to rewolucja robotnicza, i kierownicza rola robotników została instytucjonalnie sformułowana w przez ustanowienie rad robotniczych. Z wyjątkiem armii rosyjskiej tam na Węgrzech nie było ani cienia siły społecznej zdolnej do przeszkodzenia wzięciu władzy państwowej przez rady robotnicze. Stąd obiektywne warunki dla kształtowania republiki radzieckiej, w wypadku rewolucyjnego zwycięstwa oczywiście, były całkowicie korzystne. Mimo wszystko rzeczywisty poziom świadomości węgierskich robotników nie był na poziomie wskazywanym przez obiektywne możliwości rewolucji. W tym względzie robotnicy węgierscy byli jak proletariat rosyjski po rewolucji lutowej. Powszechnym żądaniem nie było "cała władza w ręce rad robotniczych", lecz "wolne wybory" do suwerennego parlamentu. Mimo wszystko byłoby zgubnym błędem brać stopień świadomości odpowiadający walce przeciw stalinowskiej biurokracji jako permanentny i ostateczny program węgierskiego proletariatu. Robotnicy węgierscy chcieli "wolnych wyborów", ale chcieli także zachować swe własne rady i rozszerzyć ich władzę. Oni chcieli iść naprzód do socjalizmu, nie wstecz do kapitalizmu". ("Prawe skrzydło MLS i kryzys światowego stalinizmu", w: "Rewolucja węgierska"; cyt. za spartakusowską broszurą "Solidarność: polski żółty związek CIA i bankierów", wyd. 1981, rozdział: "Czysta demokracja czy rewolucja polityczna w Europie Wschodniej?").
 
 
Narodziny węgierskiego zdeformowanego państwa robotniczego
 
 
Zrozumienie rewolucji węgierskiej z 1956 r. wymaga zbadania rewolucji rosyjskiej z 1917 r. - jedynej dotychczas udanej rewolucji przeprowadzonej przez klasę robotniczą - jak również jej późniejszej degeneracji pod stalinowską biurokracją. W rewolucji październikowej z 1917 r. proletariat kierowany przez partię bolszewicką Lenina przejął władzę państwową, opierając swe rządy na radach delegatów robotniczych, żołnierskich i chłopskich. Młode państwo robotnicze znacjonalizowało ziemię i przeszło do wywłaszczenia własności kapitalistycznej. Bolszewicy rozumieli swoją rewolucję jako pierwszy krok światowej rewolucji socjalistycznej i w 1919 r. założyli Trzecią Międzynarodówkę Komunistyczną.
 
Jednak niedojrzałość i niezdecydowanie rewolucyjnych kierownictw poza Rosją doprowadziło do utraty możliwości rewolucji proletariackiej. Na przykład w latach 1918-19 rewolucja proletariacka poniosła porażkę w Niemczech, a w 1919 r. zostały zmiażdżone krótkotrwałe republiki rad w Bawarii i na Węgrzech. Decydującą porażką było nieprzeprowadzenie w 1923 r. rewolucji socjalistycznej przez niemiecką partię komunistyczną. Ekonomicznie zacofane radzieckie państwo robotnicze - cierpiące z powodu dewastacji wywołanej przez I wojnę światową, do której dołożyła się krwawa wojna domowa w latach 1918-20 przeciwko kontr-rewolucji wspieranej przez imperialistów - pozostało izolowane w obliczu imperialistycznego okrążenia i ogólnej stabilizacji światowego porządku kapitalistycznego. Wraz ze zdziesiątkowaniem podczas wojny domowej najbardziej świadomej warstwy proletariatu te czynniki przygotowały glebę dla politycznej kontr-rewolucji.
 
Chociaż społeczne podstawy państwa robotniczego-przede wszystkim wywłaszczenie klasy kapitalistycznej i ustanowienie skolektywizowanej gospodarki-pozostawały nietknięte, w 1924 r. władza polityczna przeszła z rąk proletariatu i jego rewolucyjnej awangardy w ręce konserwatywnej biurokratycznej kasty ze Stalinem na czele. Od tego czasu wszystko się zmieniło: ludzie, którzy rządzili ZSRR, sposób w jaki był on rządzony i cel, w jakim by rządzony. Pod fałszywym dogmatem "socjalizmu w jednym kraju", proklamowanym w grudniu 1924 r. przez Stalina, biurokracja przystosowywała się do imperialistycznego porządku. Odpowiednio do tego Komintern przekształcił się z czasem w narzędzie dążenia biurokracji do "pokojowego współistnienia" z imperializmem. Wraz z wypracowaniem w 1935 r. na Siódmym (i ostatnim) Kongresie Kominternu linii "frontu ludowego" staliniści explicite i oficjalnie poparli program kolaboracji klasowej z "demokratyczną" imperialistyczną burżuazją.
 
Prowadząc walkę przeciwko degeneracji partii bolszewickiej, Lewicowa Opozycja Lwa Trockiego podtrzymywała rewolucyjno-internacjonalistyczny program rewolucji październikowej. W 1938 r. Trocki i jego zwolennicy założyli Czwartą Międzynarodówkę. Główną częścią jej programu była bezwarunkowa obrona militarna radzieckiego zdegenerowanego państwa robotniczego przeciwko imperializmowi i kapitalistycznej kontr-rewolucji oraz wezwanie do proletariackiej rewolucji politycznej, by przepędzić stalinowską biurokrację i przywrócić władzę polityczną klasy robotniczej. Taka rewolucja polityczna byłaby oparta na obronie uspołecznionych form własności, w przeciwieństwie do społecznych rewolucji i kontr-rewolucji, które obalają istniejące stosunki własności i wynoszą do władzy inną klasę. Trockistowska analiza stalinizmu jest kluczem do zrozumienia tworzenia, a następnie rozwoju biurokratycznie zdeformowanych państw robotniczych Europy Wschodniej.
 
W ostatnich miesiącach II wojny światowej na Węgrzech, jak i w większości Europy Wschodniej, duże części społeczeństwa witały radziecką Armię Czerwoną jako wyzwolicieli od koszmaru nazistowskiej okupacji i popierały zniszczenie starego porządku burżuazyjnego, które nastąpiło potem. Klasowo świadomi robotnicy nienawidzili prawicowej dyktatury admirała Miklósa Horthy'ego, który rządził Węgrami przez większość okresu międzywojennego i II wojny światowej. Zubożali robotnicy rolni wyrównywali rachunki z właścicielami ziemskimi w tym kraju majątków feudalnego pochodzenia.
 
Początkowo pozostałości burżuazji w okupowanej przez Związek Radziecki Europie Wschodniej, które były zdyskredytowane i rozbite przez wojnę, nie zostały wywłaszczone ani politycznie, ani ekonomicznie. Na Węgrzech, które były wówczas w dużej części krajem chłopskim, wybory w 1945 r. dały większość burżuazyjno-klerykalnej Partii Drobnych Posiadaczy, której umożliwiono sformowanie rządu koalicyjnego z socjaldemokratami i stalinistami; ale tak jak i gdzie indziej w Europie Wschodniej, to Armia Czerwona trzymała realną władzę. Pod rosnącym naciskiem antyradzieckiej zimnej wojny w latach 1947-48 staliniści przeprowadzili wywłaszczenie burżuazji na Węgrzech i gdzie indziej w Europie Wschodniej, wyrzucając za burtę swych burżuazyjnych partnerów koalicyjnych, nacjonalizując przemysł i ustanawiając zdeformowane państwa robotnicze, to jest społeczeństwa jakościowo podobne do Związku Radzieckiego pod stalinowską biurokracją.
 
 
Preludium do rewolucji politycznej
 
 
Lata 1945-48, okres rządów tak zwanego "ludowego frontu niepodległości", miały znaczący wpływ na postawy węgierskich mas pracujących. Wielu będzie później postrzegało ten okres korzystnie w porównaniu z ostrym stalinowskim państwem policyjnym, które nastąpiło po nim, chociaż prawie nikt nie chciał powrotu kapitalistów i wielkich właścicieli ziemskich. "Bezkrólewie" lat 1945-48 wytworzyło także pewne napięcia między lewym a prawym skrzydłem samych stalinistów. Zaczątki lewicowej opozycji, zniecierpliwionej powolnym tempem przekształceń społecznych, krystalizowały się wokół ministra spraw wewnętrznych László Rajka, który w oczach wielu był bohaterem, ponieważ walczył w hiszpańskiej wojnie domowej, a za dyktatury Horthy'ego był przywódcą komunistycznego podziemia. Z woli Moskwy węgierski reżim stosował jednostronną politykę gospodarczą koncentrującą się na przemyśle ciężkim. To wywołało obniżenie standartów życiowych, dalej rozpalając proletariackie niezadowolenie.
 
Fakt, że z wyjątkiem Tity w Jugosławii wschodnioeuropejskie reżimy stalinowskie zostały narzucone z zewnątrz, oznaczał że miały one płytsze zakorzenienie niż w Związku Radzieckim. To czyniło porządek społeczny we wschodnioeuropejskich zdeformowanych państwach robotniczych stosunkowo zmiennym i niestabilnym.
 
Stojąc w obliczu społecznego niezadowolenia, wschodnioeuropejskie biurokracje zaczęły się dzielić na stalinistów lojalnych wobec Moskwy i narodowo-liberalnych, bardziej czułych na ludowe nastroje. W 1949 r. titowska Jugosławia zerwała z Kremlem. Ze swą "samorządnością robotniczą" titoizm prezentował się jako bardziej demokratyczna i autentyczna forma socjalizmu niż ta w stalinowskiej Rosji. Wśród wschodnioeuropejskich komunistycznych opozycjonistów była tendencja do idealizowania z jednej strony "jugosłowiańskiej drogi do socjalizmu", a z drugiej zachodniej burżuazyjnej demokracji. Bojąc się dalszych rozłamów, Stalin przeszedł do morderczego szaleństwa, dażąc do wyeliminowania wszędzie wszelakich "potencjalnych Titów". Przywódca polskiej partii Władysław Gomułka został uwięziony; potem przeniesiony do aresztu domowego. Rajkowi na Węgrzech i Rudolfowi Slanskiemu w Czechosłowacji urządzono pokazowe procesy, po których zostali straceni.
 
Po śmierci Stalina w marcu 1953 r. kremlowska biurokracja i jej odpowiednicy w Europie Wschodniej przedsięwzięli politykę, która jest określana jako destalinizacja. Posunięcia w kierunku liberalizacji w całej Europie Wschodniej miały skutek równoczesnego otwarcia możliwości dla masowej walki, równocześnie umacniając złudzenia, że pod naciskiem mas stalinowska biurokracja mogłaby się zreformować i stać się narzędziem budowy socjalizmu.
 
17 czerwca 1953 r. pierwsza proletariacka rewolucja polityczna w zdeformowanych państwach robotniczych rozpoczęła się w Niemczech Wschodnich. I reżimy stalinowskie, i kapitalistyczni władcy Niemiec Zachodnich portretowali to powstanie jako prozachodnie; ale to było kłamstwo. Robotnicy z zakładów stalowych we wschodnioniemieckim Hennigsdorfie maszerowali przez Berlin Zachodni i z powrotem do Wschodniego, domagając się rządu robotniczego. 17 czerwca potężnie ukazał potencjał hasła, później przyjętego przez Międzynarodową Tendencję Spartakusowską (obecnie Międzynarodową Ligę Komunistyczną): "O rewolucyjne zjednoczenie Niemiec przez rewolucję polityczną na Wschodzie i rewolucję socjalistyczną na Zachodzie!" (Więcej o wydarzeniach z 1953 r. - patrz: "Powstanie wschodnioniemieckich robotników z 17 czerwca 1953 r.", WV nr 332, 17 czerwca 1983 r.)
 
Kryzys destalinizacji po 1953 r. wywarł szczególny wpływ na Węgrzech. Ze wszystkich stalinowskich reżimów w Europie Wschodniej reżim Mátyása Rákosiego był bezdyskusyjnie najkrwawszy: więcej komunistów zostało zabitych za Rákosiego niż za Horthy'ego. ÁVH (początkowo ÁVO), powszechnie pogardzana policja polityczna Rákosiego, rzesza wysoko opłacanych rzezimieszków, stanowiła całe 1 procent ogółu ludności Budapesztu.
 

 


W 1953 r., aby przeszkodzić narastającej na Węgrzech presji, radzieckie kierownictwo zmusiło Rákosiego do ustąpienia z funkcji premiera. Został on zastąpiony przez Imre Nagya, który miał reputację liberalnego komunisty. Nagy proklamował nowy kurs, który obejmował zmniejszenie tempa industrializacji, złagodzenie nacisków na chłopstwo i rozluźnienie policyjnego terroru. Jednak Rákosi, obawiając się zemsty swoich politycznych oponentów, trzymał się kurczowo władzy i w 1955 r. zdołał przepędzić Nagya. Stąd między rokiem 1953 a 1956 węgierski stalinowski reżim był rozdzierany przez poważną polaryzację między kliką Rákosiego a masą członków partii komunistycznej, którzy popierali Nagya. Jedną z oznak fermentu w partii komunistycznej było powstanie Kółka Petőfiego, grupy dysydenckich intelektualistów i innych, które zapewniało forum publicznej debaty i stało się centrum opozycji wobec zwolenników twardej linii Rákosiego.
 
W lutym 1956 r. radziecki przywódca Nikita Chruszczow wygłosił na XX Zjeździe radzieckiej partii komunistycznej "tajny" referat, w którym przyznał, że Stalin popełnił liczne zbrodnie. Cztery miesiące później robotnicy fabryki lokomotyw w Polsce, demonstrując za wyższymi płacami i niższymi cenami, atakowali ratusz, radiostację i więzienie w Poznaniu. Siły bezpieczeństwa strzelały do nich, zabijając ponad 50 robotników. Polska weszła w okres rozpoczynającej się proletariackiej rewolucji politycznej, która w ostatniej chwili została powstrzymana przez powrót Gomułki do władzy. Chruszczow i jego kremlowscy koledzy nie ruszyli przeciw Gomułce, w dużej części dlatego, że w fabrykach w całym kraju rady robotnicze organizowały opór wobec wszelkiego usiłowania obalenia "polskiego Października". Gomułka zagwarantował szerokie ustępstwa, takie jak wzrost płac; ale kiedy kryzys został zażegnany, rozwiązał rady robotnicze, które pomogły wynieść go do władzy.
 
Tymczasem na Węgrzech na początku października 200 tys. ludzi przyszło na ceremonię oficjalnej "rehabilitacji" László Rajka. Masowy udział w niej zapowiadał rewolucyjną eksplozję pod koniec tego samego miesiąca.
 
 
Węgierski Październik
 
 
Rewolucja węgierska, której wydarzenia były relacjonowane na całym świecie przez radio i telewizję, jest jedną z najlepiej udokumentowanych rewolucji w historii. Zaczęła się 23 października od głównie studenckiej demonstracji solidaryzującej się ze zwycięstwem Gomułki w Polsce i wzywającej do przywrócenia Nagya na stanowisko szefa węgierskiego rządu. Reżim potępił ten protest jako kontr-rewolucyjną mobilizację, a kiedy nie uzbrojeni demonstranci maszerowali pod siedzibę radia, by tam wystąpić, żłoby z ÁVH strzelały do nich.
 
Następnie Węgry eksplodowały prawie powszechnym strajkiem połączonym ze zbrojnym oporem wobec reżimu. Podczas gdy początkowa agitacja była oparta na studentach, odkąd zaczęły się walki, rdzeniem powstania w Budapeszcie i innych głównych centrach były robotnicze rady i milicje. Pisząc o powstaniu rad robotniczych, Peter Fryer zauważył w "Węgierskiej tragedii":
 
"W swej żywiołowej genezie, w swym składzie, w swym poczuciu odpowiedzialności, w swej skutecznej organizacji dostaw żywności i porządku obywatelskiego, w powstrzymywaniu dzikszych elementów wśród młodzieży, w mądrości, z jaką tak wiele z nich traktowało problem oddziałów radzieckich, i co nie najmniej znaczące, w swym uderzającym podobieństwie w tak wielu punktach do sowietów, czyli rad delegatów robotniczych, chłopskich i żołnierskich, które wyrosły w rewolucji 1905 r. w Rosji i ponownie w lutym 1917 r., te komitety, których sieć teraz rozszerzała się na całe Węgry, były zauważalnie jednorodne. One były na początku organami powstania - łączącymi delegatów wybranych przez fabryki i uniwersytety, kopalnie i jednostki armii - i organami ludowego samorządu, którym uzbrojony lud ufał. Jako takie one cieszyły się strasznym autorytetem, i nie jest przesadą powiedzieć, że aż do radzieckiego ataku 4 listopada rzeczywista władza w kraju leżała w ich rękach".
 
Nawet raport z 1957 r. autorstwa specjalnego komitetu do spraw Węgier, powołanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych, której zadaniem jest zapewnienie listka figowego dla imperialistycznej grabieży, zauważał że powstanie rad robotniczych "przedstawiało sobą pierwszy praktyczny krok do przywrócenia porządku i do reorganizacji węgierskiej gospodarki na socjalistyczne podstawie, lecz bez sztywnej kontroli partii czy aparatu terroru".
 
Węgierska armia natychmiast przestała się liczyć jako skuteczna siła. Niektóre oddziały przechodziły na stronę powstańców; wielu żołnierzy oddawało swą broń milicjom robotniczym. Pod względem wojskowym zwrotnym punktem rewolucji była próba zdobycia przez Armię Radziecką koszar Kilian, głównej cytadeli armii węgierskiej w Budapeszcie. Dowódca koszar pułkownik Pál Maléter, weteran-komunista, przeszedł na stronę rewolucji i dowodził siłami, które odparły radziecki atak. Po wycofaniu się wojsk radzieckich z Budapesztu zalążek efektywnej władzy rewolucyjnej był postrzegany w świeżo ustanowionej Gwardii Narodowej pod dowództwem Malétera, chociaż jej władza pozostawała ograniczona głównie do stolicy. W licznych wywiadach prasowych Maléter podkreślał, że był dobrym komunistą i nim pozostanie. Komentarze Malétera w jednym z takich wywiadów są wspominane przez Billa Lomaxa w pracy "Węgry 1956" (wyd. 1976):
 
"Gdybyśmy się pozbyli Rosjan, nie sądzę, żebyśmy wrócili do dawnych czasów. A jeśli będą ludzie, którzy rzeczywiście chcą ich powrotu, to zobaczymy! - Aby podkreślić swą ostatnią uwagę, sięgnął do kabury i powtórzył: - Nie myślimy o powrocie do kapitalizmu. Chcemy socjalizmu na Węgrzech".
 
Pomimo prób portretowania powstania jako zdominowanego przez antyrosyjski nacjonalizm, wybija się stopień, do jakiego powstańcy usiłowali bratać się z żołnierzami radzieckimi - i stopień, w jakim im się to udawało. Rada robotników i studentów w Miskolcu wydawała ulotki w języku rosyjskim dla żołnierzy Armii Czerwonej, głoszące:
 
"Nasze interesy są tożsame. My i wy - wszyscy walczymy razem o lepsze socjalistyczne życie".
 
28 października węgierska gazeta związków zawodowych Népszava apelowała o prawo azylu dla żołnierzy radzieckich, którzy przeszli na stronę robotników (François Manuel, "Węgierska rewolucja rad robotniczych", 1976).
 
Niezliczone były wypadki, w których żołnierze radzieccy odmawiali walki albo przechodzili na stronę powstańców. W swej autobiografii pt. "W imię klasy robotniczej" (1986) Sandor Kopacsi, szef budapeszteńskiej policji, który przeszedł na stronę powstańców, opisywał scenę, która miała miejsce 25 października, kiedy czołgi radzieckie starły się z tłumem demonstrantów:
 
"Jakiś chłopak, niewątpliwie student - ta scena miała miejsce tuż przed nami - przepchnął się przez tłum do pierwszego czołgu i wrzucił coś przez otwór strzelniczy. (...) To nie był granat, lecz kartka papieru. Po niej poszły inne. (...) Te kartki, których później moi ludzie zebrali wiele, to były ulotki w języku rosyjskim, napisane przez studentów wydziału języków wschodnich. One przypominały radzieckim żołnierzom pragnienia narodu węgierskiego i nieszczęsną rolę żandarmów, w jaką zostali uwikłani. Ulotka zaczynała się od cytatu z Marksa: "Nie może być wolny lud, który uciska inne ludy". (...) Liczyliśmy minuty. Nic się nie działo. (...) Potem właz na wieży pierwszego czołgu otworzył się trochę i dowódca w skórzanym hełmofonie i ze złotymi epoletami, powoli wystawił się na widok wyraźnie nie uzbrojonego tłumu. Potem całkiem otworzył właz i wygramolił się na wieżę swego czołgu. (...) Tłum wybuchł fanatyczną owacją. W tej świątecznej atmosferze hełmofon dowódcy został rzucony w środek tłumu. W zamian ktoś włożył mu na głowę kepi węgierskiej armii. Tłum odśpiewał Pieśń Kossutha, a potem węgierski hymn narodowy. I wśród wszystkich głosów wybijały się okrzyki: Niech żyje Armia Radziecka!"
 
W chwilę później Kopacsi otrzymał raport od jednego ze swych oficerów policji. "ÁVO strzela z każdego dachu. Teraz czołgi radzieckie strzelają do ÁVO! One bronią tłumu".
 

Chociaż stalinowski aparat się zdezintegrował, sklecony został krótkotrwały rząd z Nagyem na czele. 28 października rząd Nagya ogłosił osiągnięcie porozumienia, że oddziały radzieckie natychmiast opuszczą Budapeszt. Faktycznie jednym z powodów, dla których Kreml wycofał oddziały z Budapesztu, była obawa przed efektem bratania się z powstałymi węgierskimi masami; lecz Kreml szybko zdradził to porozumienie. I 1 listopada Nagy protestował wobec radzieckiego ambasadora Jurija Andropowa (który na początku lat osiemdziesiątych XX w. miał zostać przywódcą Związku Radzieckiego) przeciwko wkroczeniu nowych oddziałów radzieckich na Węgry bez zgody jego rządu.
 
Te nowe oddziały były okłamywane nie tylko co do tego, co się dzieje; były okłamywane i co do tego, dokąd są posyłane. Przywódca powstańców w pewnej wsi we wschodniej części Węgier wspominał swe spotkanie z tymi oddziałami (cyt za: "Rewolucja węgierska" pod red. Melvina J. Lasky'ego, wyd. 1957):
 
"Niektórzy z żołnierzy radzieckich myśleli, że są w Niemczech Wschodnich i że wkrótce się zetrą z amerykańskimi "faszystami", którzy dokonali inwazji na ten kraj. Inne oddziały myślały, że są w strefie Kanału Sueskiego". (Kanał Sueski właśnie został znacjonalizowany przez naserowski Egipt, który został następnie zaatakowany przez siły brytyjskie, francuskie i izraelskie).
 
O świcie 4 listopada oddziały radzieckie zaatakowały Budapeszt. Pomimo twardego oporu powstanie zostało wkrótce stłumione. Mimo to strajk generalny trwał jeszcze przez cały listopad i część grudnia - był to najdłuższy ogólnokrajowy strajk generalny w historii świata. W ten sposób proletariacki charakter powstania stał się jeszcze bardziej oczywisty po anarchicznym okresie rewolucji, niż w samym czasie jej trwania.
 
 
Znaczenie Węgier 1956
 
 
Podczas swych krótkich rządów Nagy stale przesuwał się na prawo. Wprowadził do swego rządu burżuazyjnych polityków z okresu "ludowego frontu niepodległości". Ogłosił również wystąpienie Węgier z Układu Warszawskiego i apelował do Organizacji Narodów Zjednoczonych o obronę węgierskiej neutralności. Logiką polityki Nagya, gdyby jej kurs odniósł sukces, było zduszenie rewolucji i ogromne wzmocnienie sił kapitalistycznej kontr-rewolucji. Jednak Nagy, który wkładał największy wysiłek w usiłowanie zmuszenia robotników do złożenia broni, zupełnie nie panował nad sytuacją. Podczas gdy rewolucyjni robotnicy mieli swój udział w politycznym zamieszaniu, ich reprezentatywne organy były w praktyce przeciwstawne nie tylko starym stalinowskim rzeźnikom twardej linii, jak Rákosi, ale również reżimowi Nagya.
 
W przemysłowym mieście Miskolc, jednym z głównych centrów rewolucji, rada robotnicza wysłała delegację do Nagya, domagając się, żeby nowy rząd został utworzony w oparciu o istniejące rady robotnicze, nie przez wybory do nowego parlamentu. Centralna Budapeszteńska Rada Robotnicza przyjęła za swe pierwsze zasady programowe, że "fabryka należy do robotników" i że "najwyższym organem kontrolnym fabryki jest rada robotnicza" (patrz: Lomax, "Węgry 1956"). Chociaż to oświadczenie nie wyrażało marksistowskiego programu centralnego planowania gospodarczego połączonego z autentyczną demokracją opartą na radach, mimo to było nie do pogodzenia z porządkiem kapitalistycznym i burżuazyjnym parlamentaryzmem.
 
Według dostępnych świadectw węgierscy robotnicy wyglądali idealizowanej wersji titowskiej Jugosławii. Jednak Tito, wraz z Mao Tse-tungiem, poparli stłumienie rewolucji z 1956 r. Tito i Mao byli całkiem świadomi zagrożeń dla ich własnych biurokratycznych reżimów, gdyby węgierskim robotnikom udało się przejąć i skonsolidować władzę polityczną. 4 listopada Nagy szukał schronienia w jugosłowiańskiej ambasadzie w Budapeszcie; lecz pomimo porozumienia w sprawie jej bezpiecznego opuszczenia pod koniec miesiąca został aresztowany przez suiły radzieckie. W końcu został przekazany węgierskiemu reżimowi stalinowskiemu z Jánosem Kádárem na czele, który w 1958 r. kazał stracić Nagya, jak również Malétera i innych przywódców rewolucji.
 
Jednak represje wymierzone przeciwko robotnikom były stosunkowo łagodne. Na początku listopada rząd Kádára ogłosił, że "nie będzie tolerował prześladowania robotników pod żadnym pretekstem za branie udziału w ostatnich wydarzeniach"; lecz Kádár nie kontrolował sytuacji, a oddziały radzieckie prowadziły poszukiwania podejrzanych o udział w powstaniu. Po większej części reżim Kádára usiłował przekupić ludność, podnosząc poziom konsumpcji w ramach polityki, która stała się znana jako "gulaszowy komunizm".
 
Tym, czego brakowało przede wszystkim w rewolucji węgierskiej z 1956 r., była leninowsko-trockistowska partia awangardowa, zakorzeniona w klasie robotniczej. Taka partia miałaby za zadanie pozyskanie robotników dla programu przekształcenia rad z organów powstania w jedyną podstawę władzy politycznej w państwie robotniczym. Walczyłaby o rozszerzenie walki o rewolucję polityczną na sąsiednie kraje wschodnioeuropejskie i w sposób decydujący na Związek Radziecki, łącząc te wysiłki z walką o rewolucję socjalistyczną w krajach kapitalistycznych. To wymagałoby politycznego zwalczania poglądów Malétera, Kopacsiego i innych, które w tym czasie pozostawały w ramach stalinowskiego nacjonalizmu i "pokojowego współistnienia" z imperialistycznym porządkiem światowym.
 
Gdyby nawet mała trockistowska grupa propagandowa mogła interweniować w tej sytuacji, raptownie zdobyłaby początkową bazę wśród dziesiątków tysięcy robotników i radykalnych intelektualistów, którzy określali się jako autentyczni komuniści. Te lekcje mają głębokie znaczenie dla pozostających dziś zdeformowanych państw robotniczych, szczególnie Chin, które w maju-czerwcu 1989 r. doświadczyły rozpoczynającej się rewolucji politycznej, a ostatnio masowego wzrostu obronnych walk i robotników, i chłopów.
 
To, co Lew Trocki przewidywał, nakreślając kurs, jaki rewolucja polityczna obrałaby w radzieckim zdegenerowanym państwie robotniczym, zostało dostatecznie potwierdzone przez wydarzenia z 1956 r. na Węgrzech:
 
"Gdy proletariat zerwie się do działania, aparat stalinowski znajdzie się zawieszony w powietrzu. Jeśli wciąż będzie stawiał opór, okaże się niezbędne zastosowanie środków - nie takich jednak jak wojna domowa, lecz raczej środków o charakterze policyjnym. (...) Do rzeczywistej wojny domowej mogłoby dojść nie pomiędzy biurokracją stalinowską a odrodzonym proletariatem, lecz pomiędzy proletariatem a aktywnymi siłami kontrrewolucji. (...) W każdym razie zwycięstwo obozu rewolucyjnego można sobie wyobrazić tylko pod przywództwem partii proletariackiej, która naturalnie doszłaby do władzy przez zwycięstwo nad kontrrewolucją". ("Klasowy charakter państwa radzieckiego", październik 1933 r.)
 DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU

Nowości na forum

7
Bonpo
16/04/2014 - 16:16

Społeczność

Lenin001