Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 70 gości.

Bedą dalsze wzrosty cen paliw

paliwo.jpeg

W przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach benzynowych będą nadal rosły, a cena benzyny Pb95 przekroczy 5 zł za litr - wynika z analizy portalu e-petrol.pl.

"W najbliższych dniach krajowi producenci paliw wprowadzą podwyżki do swoich cenników hurtowych. Prognozy e-petrol.pl na sobotę i wtorek wskazują na wyraźną dalszą możliwość wzrostów cen benzyny w obu rafineriach o ok. 15 zł. W przypadku oleju napędowego również powinna utrzymać się tendencja zwyżkowa - w rafineriach przewidywane są podwyżki o ok. 20 zł" - napisano.

"Analiza e-petrol.pl na ostatni tydzień kalendarzowej zimy, czyli 14-20 marca 2011 r. wskazuje, że cena benzyny bezołowiowej 95 powinna mieścić się w przedziale 5,00-5,15 zł/l. Olej napędowy na stacjach paliw może kosztować 4,91-5,06 zł/l, a autogaz 2,45-2,60 zł/l. Korekta może być widoczna w cennikach stacji paliw w drugiej połowie przyszłego tygodnia" - dodano.

Portret użytkownika norbo
 #

Gdyby choc co czwarta osoba uzywajaca samochod dla odbycia bezsensownej mini-podrozy (np. wyprawa do piekarni oddalonej o cale 250 metrow od domu) zrezygnowala z tego na rzecz publicznych srodkow transportu lub spaceru ceny bardzo szybko wrocilyby do poprzedniego poziomu. Ale jak to mawiaja komunisci "Ludzie chcą konsumpcyjnego stylu życia..." :D

 
Portret użytkownika uno
 #

A gdyby babcia miała wąsy, to byłaby dziadkiem.
Popatrz jacy ci ludzie durni, nikt cę nie rozumie.

Prawdziwa wolność, to uświadomiona konieczność - tak mawiają komuniści.

 
Portret użytkownika norbo
 #

A gdyby babcia miała wąsy, to byłaby dziadkiem. - niekoniecznie, lekarze najpewniej wskazywaliby na zaburzenia hormonalne, względnie transseksualizm ujawniony w wieku średnim (po spłodzeniu potomstwa).

 
Portret użytkownika fancom
 #

Podwyżki cen paliw mogą wywołać pewien potencjał rewolucyjny. Słyszałem o przypadkach, że wkurwieni kierowcy urządzali blokady stacji kupując benzynę za 30 gr. po czym podjeżdżali ponownie, by znów zrobić to samo. Inni zmotoryzowani, chcąc zatankować za normalne kwoty, odjeżdżali zniechęceni. W ten sposób kierowcy chcieli zmusić właścicieli do obniżki cen paliw.

Wzrost cen paliw to wzrost praktycznie wszystkich innych cen. Zanim towary znajdą się na półkach trzeba je przecież przywieźć. To potworna spirala.

Co do wypowiedzi norbo, to ja zawsze tak robię, że jeśli mogę dotrzeć gdzieś pieszo w ciągu max 15 minut, nie wsiadam do samochodu.

 

Społeczność

future2