Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 24 gości.

Mali: Tysiące ludzi uczestniczy w wiecach poparcia dla Kaddafiego

Malijczycy w poparciu dla Kaddafiego

Co najmniej 4000 manifestantów zgromadziło się w piątek w Bamako, aby wyrazić poparcie dla przywódcy rewolucji libijskiej Muammara Kaddafiego, którego nazywali swoim „dobroczyńcą” i „bratem”.

W piątek, 28 marca, manifestantów było około 4000 według policji lub 10 000 według organizatorów demonstracji. Odbyła się ona na głównych ulicach stolicy Mali, Bamako. Słychać było hasła przeciwko Sarkozy’emu i Zachodowi.

Marsz został zorganizowany przez liczne stowarzyszenia, w większości islamskie, zgrupowane w „koalicję dla poparcia wielkiej Dżamihiriji Libijskiej i przeciwko zachodniej agresji”. Zgromadzeni chcieli okazać solidarność z przywódcą rewolucji, która armia musi stawić czoła interwencji zbrojnej „Świt Odysei”, dowodzonej przez międzynarodową koalicję.

Mali i Libia posiadają szerokie kontakty ekonomiczne od wielu lat. Szczególnie projekty dotyczące rolnictwa i turystyki realizowane są dzięki pieniądzom ze sprzedaży ropy naftowej. Na przykład libijskie towarzystwo Malibia posiada 100 000 ha ziemi w Mali.
Przywódca libijski finansuje także islamskie centrum kultury w Bamako, podobnie jak meczet w Segou został wyremontowany w 2009 r. przez Międzynarodowe Stowarzyszenie
Apelu Islamskiego.

„UWAŻAMY KADDAFIEGO ZA MALIJCZYKA!”

Kla Ghonough jest zagranicznym webmasterem. Żyje w Bamako od 11 lat i uczestniczył w demonstracji. „Wiele organizacji zaaranżowało to zgromadzenie przez portale takie jak Twitter albo Facebook. Chcieliśmy pokazać przywódca afrykańskim, ale też zachodnim, że Afryka jest dojrzałym kontynentem, który nie potrzebuje obcej ingerencji.

Francja zdecydowała się pomóc rebeliantów w walce przeciwko legalnemu rządowi i ja jestem przeciwko tej interwencji. My tutaj uważamy Kaddafiego za Malijczyka, ponieważ on nas kocha niczym brat. On zrobił bardzo wiele dla naszego kraju. Odkąd przyjechałem, wiele budowanych obiektów, zwłaszcza hoteli, jest finansowanych przez rząd libijski. Wszystkie te obiekty są dla nas korzystne, ponieważ dają miejsca pracy. Ten człowiek nigdy nie zostawi nas samych. Jesteśmy tu dzisiaj, aby pokazać mu naszą wdzięczność. ”

„OGROMNA CZĘŚĆ MUZUŁMANÓW JEST TUTAJ PRZEKONANA, ŻE FRANCJA TOCZY WOJNĘ PRZECIWKO ISLAMOWI.”

Amadou G. mieszka w Bamako. „Manifestacja rozpoczęła się na Placu Niepodległości i zakończy się przed ambasadą francuską. Przyszedłem tu, aby filmować wszystko moim telefonem, nie jako manifestant. Manifestacji tej przewodzą dwie ważne postaci lokalnego ruchu islamskiego: imam Cherif Ousmane Mafani Haidara i Mahamadou Dicko, prezydent Wysokiej Rady Islamskiej w Mali. Jestem szczerze zszokowany sloganami manifestantów, groźbami w kierunku Sarkozy’ego i Obamy, bardzo wulgarnym słownictwem. Po tej manifestacji obawiam się o bezpieczeństwo zachodnich dyplomatów w Mali. Ogromna część muzułmanów jest tutaj przekonana, że Francja toczy wojnę z islamem i oni są gotowi zrewanżować się za to Francuzom obecnym na naszym terytorium. Niestety ten marsz niesie świetną okazje dla Al-Kaidy Islamskiego Maghrebu (Aqmi – Al. Qaïda au Maghreb islamique) do rekrutacji młodych ludzi, źle poinformowanych o tym, co dzieje się w Libii.

Moim zdaniem było absolutnie konieczne, aby użyć siły do schwytania krwawego dyktatora.”

Portret użytkownika Movsar
 #

Kaddafi to raczej nacjonalista niż socjalista mimo że w nazwie jego państwa znajduje się słowo "socjalistyczna". W jego państwie nie działają związki zawodowe. Kaddafiemu zdarzało się ponadto przejawiać zoologiczny antykomunizm i stosować średniowieczne zasady szarijatu.

Więcej dla znających angielski: http://www.marxist.com/nature-of-gaddafi-regime.htm

 
Portret użytkownika uno
 #

Ale bajzel

W Europie popierają Kaddafiego niedouczeni komuniści, w Mali islamiści, podczas kiedy sam "król królów" Afryki zapewnia, że walczy z bojówkami Al Kaidy (największego wroga zachodu). Te zaś bojówki niby Al Kaidy, są chronione z powietrza przez lotnictwo imperialistów, które dzielnie zwalcza islamistów w Afganistanie.

"Król królów" najwidoczniej odkrył starą prawdę:
pieniądz czyni cuda, zarówno w świecie islamu, jak i w krajach zgniłego kapitalizmu. Być może działa również stymulująco na niektórych "komunistów" broniących reżimu Kaddafiego.

 

Społeczność

USRR