Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

1 maja w Warszawie. Dlaczego marsz?

plakat2.jpg

Dlaczego wybraliśmy hasło Marsz Pustych Garnków na dzień 1 maja 2011 roku?

Marsz Pustych Garnków nie niesie hasła walki klasowej, pomiędzy burżua a proletariatem. Jest to marsz ludzi, którym jest gorzej z roku na rok.

Czy uważamy, że poglądy Karola Marksa straciły na aktualności? Wręcz przeciwnie. Nadal kapitaliści zabierają wartość dodatkową proletariuszom i używają jej dla utrwalania niesprawiedliwych praw. Nadal trwa proces koncentracji kapitału deklasując kolejne warstwy pracujących.

W takim razie: do kogo adresujemy Marsz Pustych Garnków?
Z całą pewnością do osób zepchniętych na margines, bez pracy, bez zasiłku dla bezrobotnych, z symboliczną pomocą socjalną; udręczonych biedą, poczuciem beznadziejności i codziennie wbijanych w poczucie winy, za to że są biedni.
Marsz adresujemy też do pracujących na czarno, bez zabezpieczenia socjalnego i emerytalnego; żebrzących o pracę na rogu ulicy obok urzędu zatrudnienia.
Ideę Marszu kierujemy do pracujących na umowy śmieciowe, w firmach krzakach grożących zniknięciem lada moment; czekających ze strachem na sobotę czy dostaną wynagrodzenie w obiecanej wysokości czy też kolejną zaliczkę.

Marsz organizujemy, by informacje o nim dotarły do „arystokracji” robotniczej, czyli tych nielicznych pracowników fizycznych, którzy mają umowę o pracę; drżących o przyszłość swojego zakładu pracy zagrożonego albo prywatyzacją albo restrukturyzacją polegającą na wypchnięciu ich na fikcyjne samozatrudnienie.
Marsz ma przypomnieć tym, którzy sprzedają swój wysiłek umysłowy; że ich stopa życiowa pogorszyła się w ostatnim roku a mogą skończyć na długotrwałym bezrobociu jeśli przyjdzie im do głowy pomysł założenia niezależnego samorządnego związku zawodowego albo rady pracowniczej, uczestniczącej w wyborze dyrektora firmy.
Marsz powinni odczytać jako ostrzeżenie ci, którzy sprzedają swój charakter, narzucając niegodne metody zarządzania na każdym szczeblu, gdyż wspierając je wspierają system społeczno-gospodarczy prowadzący do bankructwa; oni mogą stracić pracę jeśli skrzywią się na polecenie szefa.

Ostatnie 20 lat było okresem zamiany zakładów produkujących na firmy montujące, uzależnienia handlu od myśli organizacyjnej zachodnich korporacji i podporządkujących polski przemysł interesom zachodnich banków. Zmniejszyło to społeczną wydajność pracy w porównaniu do krajów, gdzie działają centrale korporacji. Musiało to przełożyć się na skromny wzrost wynagrodzeń pracowniczych, trwałe bezrobocie, emigrację zarobkową. Finanse państwa znajdują się w tragicznym stanie a przed bankructwem chroni tylko wy¬prze¬daż majątku narodowego, w Warszawie SPEC. Kapitalizm nie działa! Platforma, widzi rozwiązanie tylko w podnoszeniu podatku VAT i podwyżce cen, w tym biletów ZTM.

Marsz Pustych Garnków jest przypomnieniem, że przyszłość kraju maluje się w czarnych barwach. W interesie wszystkich Polaków jest wybór alternatywnego modelu społeczno-gospodarczego. Modelu państwa wspierającego rozwój przemysłu, innowacyjność, wykorzystującego edukację młodzieży, gwarantującego możliwość pracy dla wszystkich. Państwa chroniącego prawa pracowników i lokatorów przed bezwzględnością kapitału.

Marsz Pustych Garnków to apel również do rządzących. Duży zakres bezrobocia, szczególnie chronicznego, powoduje konieczność rozwoju nowych form pomocy społecznej, aktywizacji potencjalnych pracowników, dotarcia z bezpłatną ofertą edukacyjną do wszystkich. Konieczne jest nowe prawo, korzystniejsze od tego z PRL, gdzie faktycznie było niepotrzebne.

My, organizatorzy Marszu Pustych Garnków, tworzymy ofertę programową dla Polski. Chcemy też stanowić ofertę polityczną, uzasadniając swoje racje determinacją do działania.

Chodźcie z nami 1 maja!

Portret użytkownika norbo
 #

Idea słuszna ale ta gadka jakoś do mnie przemawia. Zwłaszcza fragment o "firmach montujących" pozostających w opozycji do "central korporacji" lekko śmieszny się wydaje, może nawet lekko anty jest, anty-chiński oczywiście a co najmniej anty-azjatycki. A skoro już jest przeciw to z drugiej strony musi być za czymś, i paradoksalnie jest za państwem i narodem... czyli z lewej strony nic poza (kolejnymi) pomysłami "aktywizacji" i "reedukacji" społeczeństwa funkcjonującego w warunkach całkowitego bezsensu (re)dystrybucji "dochodu" poprzez prace.
______

Zanim zostanę złe zrozumiany....

Cieszy próba aktywacji całego społeczeństwa...
Cieszy zwrócenie uwagi na nieprodukcyjny charakter "pracy"...
Rozczarowuje banalny (populistyczny) apel o jakąś bliżej nieokreślona "darmową edukacje"...
Niepokoi odwołanie do "interesu narodowego"...

 
Portret użytkownika Angelika
 #

Popieram !!

 

Społeczność

Obama rev