Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

W dalszym ciągu opozycja protestuje w Gruzji

Proamerykański prezydent Gruzji - Micheil Saakaszwili

Około 200 zwolenników gruzińskiej opozycji czwarty dzień koczuje przed budynkiem państwowej telewizji w Tbilisi. W nocy dołączyli do nich przeciwnicy rządów Micheila Saakaszwilego z Batumi.

Gruzińska opozycja domaga się ustąpienia prezydenta i rozpisania przedterminowych wyborów. Zmiany władzy w Gruzji domaga się większość opozycyjnych ugrupowań. Na czele wspólnego komitetu organizującego antyrządowe demonstracje stanęła przewodnicząca ruchu „Jedna Gruzja” - Nino Burdżanadze. - „Nie ustąpimy i nie pójdziemy do domów, dopóki nie odejdzie Saakaszwili” - zapowiada opozycjonistka, którą przedstawiciele obozu rządzącego oskarżają o współpracę z Rosją.

Do grupy demonstrujących w Tbilisi dołączyli w nocy ich koledzy z Batumi. - „Jechaliśmy kilkudziesięcioma autokarami, ale po drodze zatrzymywała nas policja i zabierała prawa jazdy kierowcom” - cytują ich wypowiedzi gruzińskie i rosyjskie media. Liderzy opozycji zapowiadają, że jeszcze dziś będzie ich niewielu, ale 25 maja zablokują Plac Wolności w centrum miasta a 26 w Dniu Niepodległości nie dopuszczą do przemarszu defilady wojskowej.

Obecny prezydent jest oskarżany m.in. za zbyt proamerykańską i prozachodnią politykę oraz dyktatorskie zapędy.

Społeczność

Pokój i ziemia