Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 34 gości.

Ryszard Rauba: Z ideowych dokumentów polskiej lewicy - Szkic programu Polskiej Partii Socjalistycznej (maj 1893 r.).

Symbol PPS

Powyższy szkic (w zmienionej nieco wersji) ukazał się już w tygodniku "Fakty i Mity", ma więc on charakter dość schematyczny. PPS poza tym co autor pisze, przez cały okres swojego istnienia była partią wielonurtową w której ścierały się różne frakcje od prawicowych piłsudczyków po komunistyczną "Lewicę" i "Opozycję".

Historia takich ludzi jak Żarski czy Czeszejko-Sochacki pokazuje, że absolutnie nie należy kojarzyć tej partii z jedną, monolityczną wersją reformizmu, jakby chcieli tego liczni publicyści burżuazyjni, dzielący partie robotnicze na "dobrą niepodległościową PPS" i "złą antypolską SDKPiL/KPP". Sam reformistyczny program był wynikiem nie postulowania niepodległości polski ani pragmatyzmu ale skutkiem tego że PPS dzieliła się na wiele osobnych frakcji a czasami nawet partii o różnych programach. Reformistyczne postulaty przedstawione poniżej są pewną sprzeczną, utopijną wypadkową postulatów lewicowych frakcji PPS opowiadających się za rewolucją socjalistyczną i postulatów piłsudczyków i im podobnych, chcących zachować dyktaturę burżuazji.

Pomiędzy tymi opcjami rozciągało się całe spektrum poglądów drobnomieszczański czyli "socjalizm etyczny" i różne inne utopijne rozwiązania zakładające przebudowę istniejącego systemu bez rewolucji. Historia pokazała, że przebudowa kapitalizmu w celu zbudowania socjalizmu jest niemożliwa. Burżuazja bowiem nie przebiera w środkach dla ochrony własności kapitalistycznej, czego jaskrawym dowodem jest powstawanie tworzonych przez wielki kapitał reżimów faszystowskich w państwach gdzie lewica była silna, ale do rewolucji proletariackiej nie doszło. (Włochy w latach 20. Niemcy w latach 30., Chile w latach 70.).

W poniższym tekście zawarte są więc - zarówno fakty jak i mity. Konieczne jest zrozumienie błędności postawy reformistycznej, tak aby krwawa rzeź lewicy jaką dostarczył nam m.in. zbrodniczy reżim Pinocheta się nie powtórzyła.

Redakcja WR

-------------------------------------------------------

U schyłku XIX stulecia południowe i zachodnie ziemie dawnej Pierwszej Rzeczypospolitej wchodziły w skład parlamentarnych, konstytucyjnych monarchii : Cesarstwa Niemiec i Austro – Węgier. Centralna część oraz wschodnia wchodziły z kolei w skład Rosji carskiej – kraju rządzonego żelazną ręką w sposób absolutystyczny przez dynastię Romanowów.

Powyższy stan rzeczy zdawał się być trwały i niepodważalny. Pokusić się można o stwierdzenie, iż ówczesną sytuację Polaków zmienić mógł jedynie wybuch konfliktu zbrojnego pomiędzy trzema zaborcami. Perspektywa ta pozostawała jednak zbyt odległa.

W tej sytuacji wysuwanie na czoło w działalności politycznej hasła przywrócenia Polsce w oparciu o własny wysiłek Polaków niepodległości państwowej zdawało się nosić czysto życzeniowy charakter. W praktyce całkowicie niemożliwy do zrealizowania.

Pomimo nad wyraz niesprzyjających warunków geopolitycznych, nieziszczalny na pozór postulat przywrócenia Polsce niepodległości państwowej podjęli u schyłku XIX wieku przedstawiciele rozwijającego się na ziemiach polskich, szczególnie w Kongresówce ruchu socjalistycznego.
Z realizacją powyższego postulatu wiązali oni bowiem ogromne nadzieje na realną, gruntowną poprawę położenia materialnego polskich robotników wierząc przy tym, iż patriotyzm i socjalizm wzajemnie uzupełniają się a nie wykluczają.

W efekcie odbytego w dniach 17 – 23 listopada 1892 r. w Paryżu „zjazdu socjalistów polskich spod zaboru rosyjskiego” utworzony został Związek zagraniczny Socjalistów Polskich (ZZSP). Skupiona w ZZSP grupa działaczy z Bolesławem Limanowskim, Feliksem Perlem, Stanisławem Mendelsonem, Stanisławem Wojciechowskim oraz Witoldem Jodko – Narkiewiczem na czele jako główny swój cel wskazywała walkę o „niepodległą Rzeczpospolitą demokratyczną”. Jednocześnie zapowiedziano utworzenie na gruncie krajowym Polskiej Partii Socjalistycznej.
Warto podkreślić w tym miejscu, iż w przedmowie do polskiego wydania Manifestu Komunistycznego właśnie z 1892 r. Fryderyk Engels – jeden z twórców naukowego socjalizmu odnosząc się do kwestii polskiej stwierdził wprost, iż : „odrodzenie niepodległej, silnej Polski jest sprawą, która obchodzi nie tylko Polaków, lecz i nas wszystkich (...). Wywalczyć ja może tylko młody proletariat polski i w jego rękach jest całkowicie pewna. Albowiem robotnikom całej pozostałej Europy niepodległość Polski potrzebna jest tak samo jak robotnikom polskim” - zaznaczał F. Engels.
Fryderyk Engels podobnie jak i Karol Marks nie ukrywał swej sympatii do Polaków i dla idei przywrócenia Polsce niepodległości. W przypadku Karola Marksa, aby nie pozostać gołosłownym przytoczyć należy jego słowa wypowiedziane w 1875 roku gdy wyjaśniał przyczyny zainteresowania I Międzynarodówki kwestią restytucji niepodległego państwa polskiego.

Brzmiały one następująco : „nie jest to bynajmniej sprzecznością, że międzynarodowa partia robotnicza dąży do odrodzenia narodu polskiego. Przeciwnie. Dopiero wtedy, gdy Polska zdobędzie na nowo swą niezależność, dopiero gdy jako naród samodzielny znowu będzie mogła sobą rozporządzać, dopiero wtedy będzie mógł się rozpocząć znowu jej rozwój wewnętrzny (...) Rozbiór Polski jest tym cementem, który spaja trzy wielkie mocarstwa despotyczne : Rosję, Prusy i Austrię. Tylko odrodzenie Polski może złamać ten związek i w ten sposób usunąć z drogi największe przeszkody społecznego wyzwolenia ludów europejskich” - podkreślał Karol Marks.

Zaryzykować można w związku z powyższym stwierdzenie, iż otwarcie proniepodlegościowe stanowisko twórców naukowego socjalizmu stanowiąc swoisty ożywczy impuls utwierdzało tym samym obradujących u schyłku listopada 1892 r. w Paryżu polskich socjalistów w przekonaniu, iż mozolna praca, którą zamierzali wówczas podjąć miała sens.
Na przełomie 1892 i 1893 r. do zaboru rosyjskiego udali się nielegalnie pierwsi emisariusze ZZSP m. in. Stanisław Mendelson i Stanisław Wojciechowski.

Stanisław Wojciechowski w następujący sposób charakteryzował sytuację panującą w Warszawie na początku 1893 roku : „w Warszawie wszystko zastałem w stanie bardzo opłakanym – najzupełniejsze rozbicie, zniechęcenie i niewiarę w możliwość i trwałość roboty. Wszystkie wybitniejsze jednostki wszystkich grup są skompromitowane (policyjnie) i zniechęcone do pracy (...) Niedobitki (...) coś dłubią bez określonego planu i celu, w ciągłym oczekiwaniu rekolekcji nad brzegami Wisły. (...) Wszystkie programy, wszystkie typy organizacji wyczerpane – wszystko okazało się nieodpowiednie” - zauważał z wyczuwalną goryczą Stanisław Wojciechowski dodając jednocześnie, iż : „mdłe marzenia zajęły miejsce czynu. Gdzie przyjdziesz (...) wszędzie znużone dusze”.

Pomimo ogromnych trudności i zniechęcającej niewątpliwie do pracy atmosfery, w marcu 1893 r. na terenie Kongresówki w głębokiej konspiracji rozpoczęły działalność pierwsze koła Polskiej Partii Socjalistycznej.
Z kolei dwa miesiące później, w maju 1893 r. opublikowany został w Londynie na łamach „Przedświtu” - organu prasowego ZZSP dokument pod wymownym tytułem : Szkic programu Polskiej Partii Socjalistycznej. Jego autorem był Stanisław Mendelson – ówczesny wydawca i główny redaktor „Przedświtu”.

Szkic programu Polskiej Partii Socjalistycznej otwierało następujące zdanie : „sto lat mija od chwili, w której dawna Rzeczpospolita Polska, napadnięta przez trzy sąsiednie mocarstwa, nie była w stanie wytworzyć ze swego łona dostatecznej siły odpornej najazdowi”.
Z powyższego zdania wynikało jasno, iż autor Szkicu główną przyczynę utraty niepodległości państwowej przez „dawną Rzeczpospolitą Polską” upatrywał w jej ówczesnej wewnętrznej słabości.

Odnosząc się z kolei do namacalnych skutków wynikających z utraty państwowości Stanisław Mendelson zauważał, iż : „z utraceniem bytu państwowego, z wygaśnięciem czynnego, państwowego życia narodowego rozwój naszych stosunków społecznych powstrzymał się, a kraj cały cierpiał z powodu nieudolności naszych klas rządzących (...) skuty w kajdany zależności organizm polityczny znosił tylko biernie nawałnicę przeobrażeń społecznego życia i nie był w stanie dać nowym, rodzącym się siłom narodowym możności należytego rozwoju” - podkreślał autor Szkicu.

Idąc tokiem rozumowania Stanisława Mendelsona gdyby u schyłku XVIII wieku państwo polskie nie utraciło swojej niepodległości to „rozwój naszych stosunków społecznych” nie zostałby w tak brutalny sposób zahamowany.
Stanisław Mendelson za warunek sine qua non „należytego rozwoju stosunków społecznych” uznał de facto istnienie własnego w pełni niepodległego państwa, które ten rozwój umożliwiało i było jego gwarantem.

W dalszej części wstępu przypominano, iż : „bliższe zetknięcie się dawnej, nawet upadającej Rzeczypospolitej polskiej z despotyzmem wschodnim państwa moskiewskiego obudziło na nowo obumarłe prawie tętno politycznego życia i politycznych potrzeb. Nawet nasza uprzywilejowana własność ziemska, tak niedołężna w końcu XVIII w.” - zaznaczał z przekąsem Stanisław Mendelson - „nie mogąc się zżyć z obcym jej i na niskim szczeblu rozwoju będącym społeczeństwem rosyjskim, chwytała kilkakrotnie za broń, by ostrzem miecza rozciąć hańbiące więzy, które Polskę do państwa carów przykuły”.

W powyżej przytoczonym cytacie zwraca uwagę użycie sformułowania : „hańbiące więzy, które Polskę do państwa carów przykuły”. Stanisław Mendelson w pełni świadomy faktu, iż: „dawną Rzeczpospolitą Polską” podzieliły miedzy siebie trzy państwa : Prusy, Rosja i Austria celowo użył terminu „Polska” w taki kontekście. Chciał w ten sposób dać do zrozumienia czytelnikom dokumentu, iż jego przemyślenia i analizy odnoszą się przede wszystkim do ziem znajdujących się wówczas pod zaborem rosyjskim.
O tym, iż był to celowy i przemyślany zabieg ze strony Stanisława Mendelsona świadczy wykorzystanie oprócz terminu „zabór rosyjski” sformułowań takich jak : „z zaboru austriackiego” czy też „z trzech zaborów”.

Abstrahując od powyższej, koniecznej uwagi podkreślić należy, iż dla autora Szkicu rzeczą nie pozostawiającą żadnej wątpliwości było, iż „polskie klasy posiadające” podejmując na przełomie XVIII i XIX wieku zbrojna walkę z caratem o wyzwolenie kraju w istocie czyniły tak, gdyż pragnęły zachować w ten sposób za wszelką cenę społeczno – polityczne status quo, w szczególności swoją uprzywilejowaną od wielu stuleci pozycję : „wyzwolenie kraju widziały tylko w utrzymaniu dla siebie roli przywódcy narodowego, do której juz od dawna siły nie posiadały” - podkreślał w swoim Szkicu Stanisław Mendelson.
Analizując pod kątem społecznym, politycznym i gospodarczym wydarzenia, które miały miejsce od chwili upadku Pierwszej Rzeczypospolitej do 1893 r. (moment powstania Szkicu) Stanisław Mendelson doszedł ostatecznie do wniosku, iż w tym okresie „dokonała się w kraju naszym wielka rewolucja społeczna : upadek dawnego gospodarstwa rolnego i narodziny nowego porządku ekonomicznego”. W związku z tym autor Szkicu stwierdzał wprost : „nowe formy ekonomicznego bytu stwarzają nowe potrzeby, wysuwają naprzód nowe warstwy i wskazują narodowi całemu, na nowego, przyszłego wodza jego życia politycznego”.
Polska klasa robotnicza - bo właśnie ją miał na myśli Stanisław Mendelson jako „nowy, przyszły wódz życia politycznego całego narodu” zastąpić miała na tym stanowisku bezsilną i politycznie zbankrutowaną szlachtę.
Autor Szkicu kategorycznie odrzucał w tym momencie założenie, iż polityczne bankructwo szlachty było tożsame ze „śmiercią rewolucyjnej w Polsce myśli” : „jakby na urągowisko dla zrezygnowanej polityki szlacheckiej (...) zjawiła się w kraju naszym (...) nowa myśl rewolucyjna – myśl międzynarodowego socjalizmu” - podkreślał z naciskiem Stanisław Mendelson zaznaczając przy tym z wyczuwalnym optymizmem, iż pod jego „słowem ożywczym budzi się pełna gotowości do czynu, coraz bardziej świadoma swych celów i dróg ta Polska ludowa, którą dotychczas przy najgłośniejszym szczęku broni na próżno wywoływały przeszłe pokolenia”.

Wstęp Szkicu zamykała wymowna w swej treści uwaga dotycząca szlacheckich uczestników powstania styczniowego z lat 1863 – 1864 : „oni, bezwiedni przedstawiciele stanu szlacheckiego, nie rozumieli (...), że dopiero na gruzach ich Polski, Polski szlacheckiej, powstanie nowa, o przyszłości pewnej, o sile niezwyciężonej - Polska socjalistyczna”.

Dla autora dokumentu dawna Polska – Polska szlachecka należała całkowicie do przeszłości. Powrót do niej był wykluczony.

Przyszłość należała natomiast nieodwracalnie do innej, nowej, rysującej się na horyzoncie Polski – Polski socjalistycznej.

Za wielce interesujące w dalszej części tego dokumentu uznać należy przemyślenia Stanisława Mendelsona dotyczące stosunków społecznych panujących u schyłku XIX wieku na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim. Odnosząc się do tej kwestii jego autor stwierdzał bez ogródek : „jak wszędzie, tak i u nas masy pracujące wydane są na łup wyzysku kapitalistycznego, a życie ekonomiczne kraju całego cierpi od tej samej co wszędzie, rozkiełznanej spekulacji indywidualnej. Jak wszędzie, tak i u nas ilość wywłaszczonych wzrasta, a wszelki niezbędny byt ekonomiczny jest podminowany przez rozwój gospodarki kapitalistycznej. Jak wszędzie tak i u nas rozwija się coraz większe uzależnienie mas pracujących od garstki swoiskich i obcych wyzyskiwaczy”.

Bazując na marksowskiej metodzie analizy stosunków społecznych Stanisław Mendelson doszedł do wniosku, iż „w łonie naszego społeczeństwa” toczyła się intensywna walka klasowa : „opierając się uciskowi ekonomicznemu, niewolnicy kapitalizmu” - zauważał autor Szkicu - „powstają, podnoszą rokosz, z początku jako krzywdzone jednostki, z czasem zaś nabywają świadomość swych interesów klasowych. Wtedy zaczynają one pojmować konieczność wytworzenia nowych form społecznego współżycia i występują na arenę walki już nie tylko w imię swych codziennych interesów klasowych, ale w imię ogólnych potrzeb kraju, wymagających zupełnego przeobrażenia stosunków społecznych”.

Stanisław Mendelson wyraźnie dawał do zrozumienia polskiemu robotnikowi, że oprócz stricte robotniczych interesów klasowych istniały jeszcze interesy wyższego rzędu. W związku z tym podkreślał z jednej strony, że : „polska partia socjalistyczna jest przedstawicielem interesów proletariatu” a z drugiej natomiast, że : „tylko stronnictwo socjalistyczne (...) jest przedstawicielem krajowych interesów, a nie przywilejów klasowych (...) Tylko ono może uratować kraj od samobójczej polityki, którą narzucają nam nasze klasy posiadające i nasze drobnomieszczaństwo”.

Autor Szkicu starał się przekonać polskich robotników, że pomiędzy wymienionymi wyżej dwoma typami interesów nie zachodziła wbrew pozorom jakakolwiek sprzeczność. Interesy proletariatu i interesy krajowe uwzględniające „korzyść całego narodu”, „ogółu”, „całego społeczeństwa”, „wszystkich” wzajemnie sie pokrywały. Były wręcz tożsame.

Tylko polscy robotnicy w odróżnieniu od nasiąkniętych egoizmem i „reakcyjnością” polskich klas posiadających, które w imię zachowania swoich przywilejów poddały się całkowicie – zdaniem S. Mendelsona – warunkom politycznym „narzuconym nam przez Rosję” byli predestynowani przez historię do „zdobycia dla kraju samodzielnego politycznego bytu narodowego” przerywając w ten sposób „hańbiące współżycie z caratem”.
Wobec powyższego autor Szkicu z nieskrywanym optymizmem deklarował, że polscy robotnicy poprzez swoją antyegoistyczną i zarazem konsekwentnie antycarską postawę „dopną z hasłem socjalizmu tego, czego romantyczny demokratyzm nie osiągnął i osiągnąć nie mógł”.
Wywalczenie „samodzielnej Rzeczypospolitej demokratycznej” przez polski proletariat pod przywództwem Polskiej Partii Socjalistycznej własnymi siłami bez pomocy rewolucjonistów rosyjskich oznaczać miało w praktyce – zdaniem S. Mendelsona przede wszystkim stworzenie dogodnego gruntu do dalszej walki o socjalizm.

Dzięki „zupełnej wolności słowa, druku, zebrań i stowarzyszeń” polscy robotnicy zyskać mieli nieograniczoną swobodę działania w uwolnionym przez od carskich pętów własnym państwie i tym samym możliwość politycznego wzmacniania się.

Warto podkreślić, iż w walce o socjalizm już na etapie „samodzielnej Rzeczypospolitej demokratycznej” PPS brała pod uwagę wykorzystanie drogi parlamentarnej czyli reformistycznej („bezpośrednie, powszechne i tajne głosowanie, prawodawstwo ludowe”). Odnosząc sie do tej kwestii Stanisław Mendelson stwierdzał w Szkicu , iż PPS „ jako samodzielna partia robotnicza, opierając się na zbiorowej akcji mas pracujących, dobijać sie będzie (...) pod względem ekonomicznym (...) stopniowego uspołecznienia ziemi, narzędzi produkcji i środków komunikacji”.
Z faktem restytucji polskiej państwowości nie łączono zatem natychmiastowej likwidacji kapitalistycznych stosunków w sferze produkcji i w sferze własności. Nastąpić natomiast miało po pewnym czasie dzięki wykorzystaniu drogi parlamentarnej wyeliminowanie w zakresie prawodawstwa pracy tego co było dotychczas jaskrawie patologiczne i uderzało tym samym w robotników.

Polscy robotnicy w „samodzielnej Rzeczypospolitej demokratycznej” uzyskać mieli w szczególności : ośmiogodzinny dzień roboczy, minimum płacy roboczej, równe płace dla kobiet i mężczyzn przy równej pracy, zabezpieczenie państwowe w razie wypadków, braku pracy, choroby i starości, inspektorat fabryczny wybierany przez samych robotników oraz zupełną wolność strajków robotniczych.

Abstrahując od powyższych uwag pokusić się można o stwierdzenie, iż twórcy Polskiej Partii Socjalistycznej byli w pełni świadomi, iż socjalizm nie wyskoczy na zawołanie jak przysłowiowy królik z kapelusza. W tym względzie ich postawa nacechowana miała być w praktyce – zgodnie z wyczuwalną intencją autora Szkicu głębokim realizmem. Polska Partia Socjalistyczna nie miała zamiaru występować w roli „sentymentalnego architekta społecznego”, ale jako „świadoma organizacja polityczna mas pracujących”.
Podsumowując powyższe rozważania zauważyć należy, iż w warunkach nieokreślonej w Szkicu pod względem granic „samodzielnej Rzeczypospolitej demokratycznej” jeszcze niesocjalistycznej polski proletariat miał okrzepnąć, wzmocnić się, zdobyć niezbędną wiedzę dzięki „bezpłatnemu, przymusowemu, powszechnemu, całkowitemu nauczaniu”, dojrzeć i konsekwentnie czynić przygotowania do dalszej walki.

Po wywalczeniu własnego państwa polskiemu proletariatowi nie wolno było spocząć na laurach. Zakładano bowiem, iż dopiero wtedy, gdy będzie on rozporządzał odpowiednią, autentyczną siłą polityczną stanie się w pełni możliwe zdobycie przez niego władzy politycznej. Co ważne bez konieczności odwoływania się do środków dyktatorskich („dyktatura proletariatu”).

Zdobycie tej władzy przez polski proletariat oznaczać mogło już tylko jedno – ziszczenie w praktyce idei niepodległej Polski socjalistycznej i tym samym zniesienie w państwie polskim raz na zawsze wszelkich rządów i przywilejów klasowych.

Portret użytkownika tres
 #

Trzeba przyznać że stosunek PPS do kwestii niepodległości był słuszny i uzasadniony, właściwie zgodny z leninowskim prawem narodów do samostanowienia. Jednakże wszystkie elementy reformistyczne w programie tzn. liczenie na to że burżuazja zgodzi się w sposób reformistyczny wywłaszczyć muszą skończyć się po prostu powtórką z Chile i bezgraniczną krwawą łaźnią.

Konieczna jest konsekwentna walka o interesy proletariatu a odkładanie socjalizmu na bliżej nieokreśloną przyszłość taką walką nie jest

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Pokój i ziemia