Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 102 gości.

Nikołaj Bucharin i Jewgienij Prieobrażenski: Abecadło komunizmu

Nikołaj Bucharin

„Abecadło komunizmu” („Azbuka kommunizma”) N. Bucharina i J. Prieobrażenskiego to obszerne fragmenty rozdz. III (z części pierwszej) oraz Wprowadzenia i rozdz. VI (z części drugiej) książki pod tym samym tytułem, wydanej po raz pierwszy w 1919 r. Książka miała charakter obszernego komentarza do Programu RKP(b) uchwalonego na VIII Zjeździe.

Podstawa niniejszego wydania: antologia tekstów „Marksizm XX wieku”, część I, red. naukowa Janusz Dobieszewski i Marek J. Siemek, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 1990.

Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Janusz Dobieszewski.

***

I. KOMUNIZM I DYKTATURA PROLETARIATU

1. Charakterystyka ustroju komunistycznego

Ustrój kapitalistyczny skazany jest na zagładę z powodu dwóch właściwych mu sprzeczności wewnętrznych. Pierwszą jest anarchia produkcji, prowadząca do konkurencji, kryzysów i wojen, drugą – klasowy charakter społeczeństwa, którego jedna część znajduje się i nie może się nie znajdować w stosunku śmiertelnej wrogości wobec drugiej (walka klasowa). Społeczeństwo kapitalistyczne stanowiło źle złożoną maszynę, w której jedna część ciągle stawiała opór drugiej. Dlatego też maszyna ta musiała ulec wcześniejszemu lub późniejszemu zniszczeniu.

Jest rzeczą oczywistą, że nowe społeczeństwo musi mieć charakter o wiele bardziej zespolony niż kapitalizm. Skoro sprzeczności kapitalizmu rozsadzają ten ustrój, to na jego gruzach musi powstać społeczeństwo nie znające tych sprzeczności. Komunistyczny sposób produkcji powinny więc
charakteryzować następujące cechy: 1) musi to być społeczeństwo zorganizowane; nie może w nim istnieć anarchia produkcji, konkurencja prywatnych przedsiębiorców, wojna, kryzysy; 2) musi to być społeczeństwo bezklasowe, nie może się ono składać z wiecznie walczących ze sobą części, nie może być społeczeństwem, w którym jedna klasa wyzyskiwana jest przez drugą. Społeczeństwem takim, w którym nie ma klas i cała produkcja jest zorganizowana, jest społeczeństwo wspólnej pracy, społeczeństwo komunistyczne.
Przyjrzyjmy się temu społeczeństwu bliżej.

U jego podstaw leżeć powinna społeczna własność środków produkcji. Oznacza to, że maszyny, sprzęt, parowozy, statki, budynki fabryczne, składy, elewatory, kopalnie, telegraf i telefon, ziemia i inwentarz zwierzęcy – wszystko to znajduje się w dyspozycji społeczeństwa. Nie poszczególni kapitaliści i nie związek poszczególnych bogaczy włada tymi środkami, ale społeczeństwo jako całość. Cóż to jednak znaczy? Znaczy to, że właścicielem nie jest jakaś jedna klasa, ale wszyscy członkowie danego
społeczeństwa. W sytuacji takiej społeczeństwo przeobraża się w zbiorowy artel wspólnej pracy. Nie ma tu żadnego rozdrobnienia produkcji i żadnej anarchii. Wręcz odwrotnie, właśnie w takim systemie cała produkcja ma charakter zorganizowany. Żadne przedsiębiorstwo nie walczy tu i nie konkuruje z drugim, wszystkie bowiem fabryki, zakłady, kopalnie i inne przedsiębiorstwa stanowią coś w rodzaju jednolitego, wielkiego warsztatu ogarniającego całą gospodarkę narodową. Rozumie się samo przez się, iż taka
ogromna organizacja zakłada ogólny plan produkcji. Jeśli wszystkie fabryki, zakłady, całe rolnictwo jest jednym ogromnym artelem, to oczywiste jest, że wszystko musi być zaplanowane: to, jak rozdzielić siłę roboczą między różne gałęzie przemysłu, jakie produkty i w jakiej ilości należy wyprodukować, jak i gdzie kierować moce techniczne itp. – wszystko to musi być wcześniej, choćby w przybliżeniu określone i według tego planu realizowane. Na tym właśnie polega zorganizowany charakter produkcji komunistycznej. Bez ogólnego planu i ogólnego kierownictwa, bez dokładnej ewidencji i rachunku, jakiekolwiek zorganizowanie jest niemożliwe.

Sama jednak organizacja nie wystarcza. Istota rzeczy polega jeszcze na tym, że organizacja ta jest wspólną organizacją wszystkich członków społeczeństwa. Ustrój komunistyczny wyróżnia się, oprócz zorganizowania, jeszcze tym, że likwiduje wyzysk, że likwiduje podział społeczeństwa na klasy. Zorganizowanie produkcji bardzo łatwo jest przecież wyobrazić sobie w sposób następujący: garstka kapitalistów włada wszystkimi, ale włada wspólnie; produkcja zorganizowana jest na tej zasadzie, że kapitaliści nie rywalizują ze sobą, nie konkurują, pracę dodatkową wyciskają ze swoich robotników wspólnie. Mamy tu do czynienia ze zorganizowaniem, ale także z wyzyskiem jednej klasy przez drugą.

Istnieje wspólna własność środków produkcji, ale jest to wspólna własność tylko jednej, wyzyskującej klasy. Dlatego mimo zorganizowania produkcji nie jest to wcale komunizm. Likwidacji ulega tylko jedna podstawowa sprzeczność – anarchia produkcji, natomiast sprzeczność druga – podział społeczeństwa na dwie walczące ze sobą części – ulega wzmocnieniu; zaostrza się walka klasowa. Byłoby to społeczeństwo zorganizowane tylko w jednej płaszczyźnie, gruntownie zaś rozbite w płaszczyźnie drugiej, płaszczyźnie
klasowej. Społeczeństwo komunistyczne nie tylko wprowadza zorganizowanie produkcji, ale także uwalnia ludzi od ucisku społecznego. Jest zorganizowane we wszystkich swych aspektach.

Wspólnotowy charakter produkcji komunistycznej przejawia się we wszystkich szczegółach tej produkcji. Tak na przykład nie będzie w komunizmie stałych kierowników fabryk oraz osób zajmujących się przez całe życie jedną i tą samą pracą. Dzisiaj wygląda to tak: jeśli człowiek jest szewcem, to całe życie szyje buty i do tego ogranicza się całe jego działanie; jeśli jest kucharzem, to całe życie gotuje; jeśli
jest dyrektorem fabryki, to całe życie kieruje i nakazuje; jeśli jest zwykłym robotnikiem, to całe życie wypełnia cudze polecenia i jest podporządkowany. Niczego takiego nie ma w społeczeństwie komunistycznym. Ludzie otrzymują tu wszechstronne wykształcenie i przygotowani są do różnych zajęć: dzisiaj zarządzam obliczając, ile trzeba wyprodukować na najbliższy miesiąc butów lub bułek; jutro
pracuję w fabryce mydła, za tydzień, być może, w ogrodnictwie, a za następne trzy dni – w elektrowni.
Będzie to możliwe wtedy, gdy wszyscy członkowie społeczeństwa otrzymywać będą odpowiednie
wykształcenie.

2. Podział w ustroju komunistycznym

Komunistyczny sposób produkcji zakłada produkcję nie na rynek, ale dla zaspokojenia potrzeb ludzi. Z tym, że produkuje tu na własne potrzeby nie oddzielny pracownik, chłop, ale cały ogromny artel.

Znaczy to, że nie ma tu towarów, a jedynie produkty. Produkty te nie są wymieniane, nie kupuje się ich i nie sprzedaje. Są one kierowane do społecznych magazynów, z których pobierają je ci, którym są potrzebne. Wynika stąd, że zbędne będą również pieniądze. Jak to? – spyta ktoś – przecież wtedy jeden brać będzie bez umiaru, a drugi bardzo mało; ile zamieszania będzie przy takim rozdziale produktów.
Wyjaśnijmy to. Otóż w pierwszym okresie, być może w ciągu kilkudziesięciu lat, trzeba będzie, oczywiście, wprowadzać różnego rodzaju przepisy: takie, na przykład, że produkty otrzymywać będą tylko ci, którzy posiadają wpisy w książeczkach pracy lub okażą talon pracy. Natomiast później, gdy społeczeństwo komunistyczne ostatecznie okrzepnie i się rozwinie, także to stanie się zbędne.

Wszelkich produktów będzie bardzo dużo, wszelkie rany od dawna będą zaleczone i każdemu pozwoli się brać tyle, ile mu potrzeba. Ludzie nie będą mieli żadnego interesu w pobieraniu większej niż potrzebna ilości towarów. Przecież, na przykład, dzisiaj nikomu nie przyjdzie do głowy kupować bilety na trzy miejsca w tramwaju; na jednym siedzieć, a dwa pozostawiać wolne – nie ma takiej potrzeby. Tak samo będzie ze wszystkimi produktami: brać się będzie z magazynów tyle, ile się potrzebuje. Sprzedaż nadwyżek także
będzie pozbawiona sensu: wszystko przecież będzie dla wszystkich powszechnie dostępne; w rezultacie pieniądze stracą wartość. A więc w początkach ustroju komunistycznego produkty będą, zapewne, dzielone w zależności od pracy, później zaś po prostu zgodnie z potrzebami obywateli.

Mówi się często, że w przyszłym ustroju zrealizowane zostanie prawo każdego do pełnego produktu swej pracy; co wypracuje, to otrzyma. Jest to błędne i nigdy nie może być w pełni wprowadzone. Dlaczego? Dlatego, że gdyby wszyscy otrzymywali to, co wykonali, to niemożliwe byłoby
rozszerzenie i ulepszenie produkcji. Część wykonanej pracy musi być zawsze przeznaczona na rozszerzenie i ulepszenie produkcji. Gdybyśmy przejadali i spożywali wszystko, co wykonaliśmy, to niemożliwe byłoby produkowanie maszyn. Każdy rozumie, że życie będzie się polepszać wraz z rozszerzeniem i ulepszeniem maszyn, które produkować będą coraz więcej. Znaczy to zaś, że część pracy, która jest w nich zawarta nie powraca do tego, kto pracował, że nigdy nie może być tak, by otrzymywało się całość produktu swej pracy. Nie jest to zresztą wcale potrzebne. Dzięki maszynom produkcja osiągnie taki poziom, że i bez tego zaspokajać będzie wszystkie potrzeby.

A więc raz jeszcze: początkowo podział produktu będzie dokonywany w zależności od pracy (choć nie na zasadzie „pełnego produktu pracy”), a następnie według potrzeb: zapanuje obfitość dóbr.

3. Zarządzanie w ustroju komunistycznym

W ustroju komunistycznym nie będzie klas. Znaczy to również, że nie będzie w nim żadnego państwa. Mówiliśmy już, że państwo jest klasową organizacją panowania, narzędziem ucisku jednej klasy przez drugą; w państwie burżuazyjnym – ucisku proletariatu, w państwie proletariackim – ucisku burżuazji. W ustroju komunistycznym nie ma ani obszarników, ani kapitalistów, ani robotników najemnych, żyją w nim tylko równi sobie członkowie wspólnoty. Nie ma klas, nie ma walki klasowej, nie
istnieją organizacje klasowe. Nie istnieje więc i państwo, jest ono zbędne, gdyż nie ma walki klasowej, nie ma kogo trzymać w ryzach i nie ma kto tego robić.

Jak w takim razie – można zapytać – będzie funkcjonowała tak ogromna organizacja bez żadnego kierownictwa? Kto będzie opracowywał plan produkcji społecznej? Kto będzie rozdzielał pracę? Kto będzie prowadził ewidencję społecznych wydatków i dochodów? Kto będzie, słowem, dbał o wszelki porządek?

Odpowiedź nie jest trudna. Rolę głównego kierownictwa będą spełniać różnego rodzaju kantory rachunkowe lub biura statystyczne (obliczeniowe). Będzie prowadzona na bieżąco ewidencja całej produkcji i potrzeb produkcji; będzie określać się tam miejsca niedoboru i nadwyżki rąk do pracy,
wielkość produkcji. A ponieważ wszyscy od dzieciństwa będą przyzwyczajeni do wspólnej pracy oraz będą rozumieć, że jest ona potrzebna, że zorganizowanie i plan czynią życie lżejszym, więc będą pracować zgodnie ze wskazaniami owych biur obliczeniowych. Nie będą potrzebni ministrowie, policja, więzienia, prawo, dekrety. Podobnie jak w orkiestrze wszyscy patrzą na pałeczkę dyrygencką i nią się
kierują, tak i tutaj wszyscy będą pracować zgodnie z tablicami ewidencji.

Nie ma tu więc żadnego państwa. Nie ma tu żadnej grupy i żadnej klasy, która stałaby ponad pozostałymi klasami. Również w owych biurach rachunkowych będą pracować raz te, raz inne osoby.

Biurokracja, stali urzędnicy znikną. Państwo obumrze.

Będzie tak oczywiście w rozwiniętym, okrzepłym ustroju komunistycznym, dopiero po pełnym, ostatecznym zwycięstwie proletariatu, i to nie natychmiast. Klasa robotnicza bowiem będzie musiała długo walczyć ze swoimi wrogami, później – z pozostałościami przeszłości: próżniactwem, bumelanctwem, przestępczością, wyniosłością, które długo trzeba będzie rugować. Dlatego potrzeba dwóchtrzech pokoleń wyrosłych w zupełnie nowych warunkach, zanim staną się zbędne prawa i nakazy, działalność likwidowania przez państwo robotnicze wszelkich ostatków kapitalistycznej przeszłości. O ile
jednak wymaga to istnienia państwa robotniczego, o tyle w ustroju rozwiniętym, gdy obumierają ostatki kapitalizmu, obumiera również władza państwowa proletariatu. Sam proletariat będzie się zlewać z pozostałymi warstwami w miarę tego, jak wszyscy zaczną się wciągać w rytm wspólnej pracy; o po iluś dziesiątkach lat świat stanie się inny, inni ludzie, inne obyczaje.

4. Rozwój sił wytwórczych w ustroju komunistycznym (wyższość komunizmu)

Wraz ze zwycięstwem i zaleczeniem ran ustrój komunistyczny szybko pchnie do przodu rozwój sił wytwórczych. Ten przyspieszony rozwój sił wytwórczych będzie się odbywać dzięki następującym podstawom. Po pierwsze, uwolniona zostanie ogromna ilość energii ludzkiej, pochłanianej dotychczas przez walkę klasową. Pomyślmy tylko, ile traci się obecnie nerwów, sił, trudu na politykę, strajki,
powstania, tłumienie powstań, policję, władzę państwową, na codzienne wysiłki po obu stronach barykady.

Walka klasowa pochłania ogromną ilość sił i środków. Wszystkie te siły zostaną uwolnione, ludzie przestaną ze sobą walczyć. Te uwolnione siły zostaną wykorzystane do pracy produkcyjnej. Po drugie – zostaną uchronione siły i środki, które ulegają niszczeniu lub stracie w warunkach konkurencji, kryzysów, wojen. Jeśli policzymy tylko straty w wyniku wojen, to otrzymamy przeogromną sumę. A ile
traci społeczeństwo przez walkę między sprzedawcami i nabywcami. Ile marnuje się niepotrzebnie w wyniku kryzysów! Ile zbędnych kosztów wynika z braku zorganizowania, bezładu produkcji! Wszystkie te siły, które obecnie się traci, będą w ustroju komunistycznym wyzyskane. Po trzecie, zorganizowanie i plan nie tylko zapobiegają niepotrzebnym stratom (wielka produkcja jest zawsze oszczędniejsza), lecz
także pozwalają ulepszyć produkcję od strony technicznej; produkcja będzie się odbywać w największych fabrykach, przy użyciu najlepszych środków technicznych. W kapitalizmie nawet wprowadzenie maszyn napotykało określone przeszkody. Kapitalista wprowadzał maszyny dopiero wtedy, gdy brakowało tanich rąk do pracy. Gdy natomiast tanie ręce do pracy łatwo można było znaleźć, wówczas kapitalista nie widział żadnej potrzeby wprowadzania maszyn: i bez nich osiągał ogromne zyski. Maszyna stawała się niezbędna dopiero wówczas, gdy pozwalała zaoszczędzić na drogiej sile roboczej. A ponieważ w kapitalizmie ręce do pracy są na ogół tanie, to fatalne położenie klasy robotniczej stanowiło przeszkodę w ulepszaniu techniki. Szczególnie wyraźnie uwidaczniało się to w rolnictwie. Ręce do pracy były tam zawsze tanie i dlatego rozwój pracy maszynowej postępował bardzo wolno. W ustroju komunistycznym celem jest nie zysk, ale ludzie pracy. Każde ulepszenie będzie natychmiast podchwytywane i wprowadzane w życie. Zlikwidowane zostaną bariery, które stawiał przed nimi kapitalizm. Zwiększy się także znacznie ilość wynalazków technicznych: wszyscy bowiem będą mieć solidne wykształcenie, a ci, którzy w warunkach kapitalizmu giną z nędzy (np. utalentowani robotnicy), będą mieć pełne możliwości rozwinięcia swych zdolności.

W ustroju komunistycznym zniknie także pasożytnictwo, to znaczy istnienie ludzipasożytów, którzy niczego nie robią i żyją na koszt innych. To, co w ustroju kapitalistycznym było przepuszczane, przejadane, przepijane przez kapitalistów, zostanie przeznaczone w ustroju komunistycznym na potrzeby produkcyjne; wraz z kapitalistami znikną ich lokaje i służba, a wszyscy członkowie społeczeństwa będą zajęci pracą produkcyjną. Komunistyczny sposób produkcji będzie oznaczać potężny rozwój sił wytwórczych. Znaczy to, że na każdego pracownika społeczeństwa komunistycznego będzie przypadać mniej pracy niż dawniej. Dzień roboczy będzie się ciągle skracał i ludzie będą się uwalniać od ograniczeń przyrodniczych. Człowiek będzie tracił bardzo mało czasu na zapewnienie sobie posiłku i odzieży, zyska natomiast ogromną ilość czasu na swój rozwój duchowy. Kultura ludzka osiągnie niebywały poziom.

Będzie to przy tym kultura rzeczywiście ogólnoludzka, a nie klasowa. Wraz z likwidacją zależności człowieka od człowieka, będzie likwidowana zależność człowieka od przyrody. Ludzkość zacznie po raz pierwszy prowadzić rzeczywiście rozumne, a nie zwierzęce życie.

Przeciwnicy komunizmu wyobrażali go sobie zawsze jako podział zrównujący. Twierdzili, że komuniści chcą wszystko odebrać i równo podzielić: ziemię i inne środki produkcji, a także środki spożycia. Nie ma niczego bardziej niedorzecznego od tego poglądu. Przede wszystkim taki powszechny nowy podział jest niemożliwy: można podzielić ziemię, bydło robocze, pieniądze, nie sposób jednak
podzielić kolei, maszyn, statków, skomplikowanych urządzeń.

To po pierwsze. Po drugie, rozdział nie tylko nie prowadzi do niczego dobrego, ale wręcz cofa ludzkość. Oznacza on tworzenie mnóstwa drobnych właścicieli. Tymczasem wiemy już, że z drobnej własności i konkurencji drobnych właścicieli rodzi się wielka własność. A więc, gdyby nawet został zrealizowany powszechny nowy podział, to następnie zaczęłoby się to samo, co było dotychczas i ludzkość znalazłaby się w zamkniętym, ślepym kole.

Komunizm proletariacki (lub socjalizm proletariacki) to wielka braterska zjednoczona gospodarka. Wynika on z całego rozwoju społeczeństwa kapitalistycznego i z położenia w nim proletariatu. Należy od niego odróżnić:

A) Socjalizm lumpenproletariacki (anarchizm). Anarchiści zarzucają komunistom jakoby komunizm zachowywał w przyszłym społeczeństwie władzę państwową. Jest to nieprawda. Rzeczywista różnica polega na tym, że anarchiści znacznie większą uwagę zwracają na podział niż na organizację
produkcji; organizację tę zaś przedstawiają nie jako wielkie braterskie gospodarstwo, ale jako masę drobnych, „wolnych”, samorządnych komun. Ustrój taki nie może uwolnić ludzkości od ucisku przyrody, siły wytwórcze nie mogą w nim być rozwinięte nawet do tego poziomu, jaki osiągnęły w kapitalizmie. Wynika to z tego, że anarchizm nie scala produkcji, ale ją rozdrabnia. Nic dziwnego, że anarchiści często się skłaniają ku równemu podziałowi przedmiotów spożycia oraz występują przeciw organizacji wielkiej produkcji. Wyrażają oni interesy i dążenia nie klasy robotniczej, ale przede wszystkim tak zwanego
lumpenproletariatu, proletariatu zacofanego, który w kapitalizmie żyje w nędzy, który jednak niezdolny jest do jakiejkolwiek samodzielnej i twórczej pracy.

B) Socjalizm mieszczański (drobnoburżuazyjny miejski). Opiera się on nie na proletariacie, ale na zrujnowanych rzemieślnikach, drobnych mieszczanach, często na inteligencji. Występuje przeciw wielkiemu kapitałowi, ale w imię drobnej przedsiębiorczości. W przeważającej części opowiada się za burżuazyjną demokracją przeciw rewolucji socjalistycznej, mając nadzieję na osiągnięcie swych ideałów
„drogą pokojową”: przez rozwój spółdzielczości, arteli, zjednoczenia chałupników itp. Do tej formacji należy przeważająca część naszych miejskich spółdzielców eserowskich. W warunkach kapitalizmu ich przedsiębiorstwa przeradzają się zazwyczaj w normalne organizacje kapitalistyczne, sami zaś spółdzielcy nie różnią się prawie niczym od czystych burżua.

C) Socjalizm agrarnochłopski przybiera najróżniejsze formy, niekiedy bliskie wiejskiemu anarchizmowi. Charakteryzuje go przede wszystkim to, że nie przedstawia sobie socjalizmu jako wielkiego gospodarstwa. Zbliża się bardzo do idei rozdziału i zrównania. Odróżnia się od anarchizmu przede wszystkim żądaniem silnej władzy, która chroniłaby przed obszarnikiem, ale jednocześnie przed proletariatem. Socjalizm jawi się w ten sposób jako eserowska „socjalizacja ziemi”, która zatwierdza na
wieczność drobną produkcję, obawia się proletariatu i przekształcenia całej gospodarki narodowej w wielkie braterskie zjednoczenie. Wśród niektórych warstw chłopstwa występują również inne obrazy socjalizmu, bliższe anarchizmowi, nie uznające władzy państwowej, odróżniające się natomiast od anarchizmu swym pokojowym charakterem (komunizm sekciarski itp.). Tendencja agrarnochłopska
w socjalizmie może zostać przezwyciężona tylko po dłuższym czasie, gdy masy chłopskie zrozumieją wszystkie zalety wielkiej produkcji.

D) Tak zwany komunizm niewolniczy i wielkokapitalistyczny. W gruncie rzeczy nie sposób tu mówić nawet o cieniu socjalizmu. O ile w trzech wyżej wymienionych formach socjalizmu można znaleźć choćby jakieś do niego aluzje i o ile wyrażają one protest przeciw uciskowi, o tyle tutaj mamy do czynienia tylko ze słowem, które wykorzystuje się w podstępny sposób w celu zagmatwania problemu.

Modę tę wprowadzili burżuazyjni uczeni, a za ich przykładem także socjalizm ugodowy (po części nawet Kautsky). Charakter taki ma również, na przykład, „komunizm” Platona, polegający na tym, że organizacja właścicieli niewolników „bratersko” i „wspólnie” wyzyskuje masy niewolników pozbawionych praw. Wśród właścicieli niewolników panuje pełna równość i wspólnota dóbr, niewolnicy zaś nie posiadają niczego, spełniają rolę zwierząt roboczych. Zrozumiałe, że nie ma tu nawet śladu
socjalizmu. Podobnego rodzaju „socjalizm” głoszą także pod postacią „socjalizmu państwowego” niektórzy profesorowie burżuazyjni. Różnica polega na tym, że miejsce niewolników zajmuje współczesny proletariat, a miejsce właścicieli najwięksi kapitaliści. W istocie rzeczy i tutaj nie ma śladu
socjalizmu, jest natomiast państwowy, katorżniczy kapitalizm.

Socjalizm mieszczański, agrarny i lumpenproletariacki mają jedną wspólną cechę: wszystkie te postacie nieproletariackiego socjalizmu nie liczą się z rzeczywistym tokiem rozwoju historycznego. Rozwój ten prowadzi do koncentracji produkcji, tymczasem teorie te opierają się na drobnej produkcji. Dlatego też stanowią one jedynie marzenie, utopię pozbawioną jakichkolwiek szans urzeczywistnienia.
CAŁY TEKST DO POBRANIA W FORMACIE PDF

ZałącznikWielkość
Nikolaj_Buharin_i_Jewgienij_Prieobrazenski-_Abecadlo_komunizmu.pdf527.27 KB
Portret użytkownika Gregor
 #

Tekst klasyka, dziwne że jeszcze go nie było na portalu.

Tak w ogóle to witam po długiej nieobecności.

 

Społeczność

Lenin 666