Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 24 gości.

Wojna przeciwko Libii Kadafiego: imperialistyczny terror i kłamstwa

"Od samego początku konserwatywny premier David Cameron poparł strefę zakazu lotów nad Libią."

31 MARCA - Od dwóch tygodni amerykańskie, brytyjskie i francuskie siły imperialistyczne poddają półkolonialny kraj - Libię brutalnemu bombardowaniu z powietrza i atakom rakiet wystrzeliwanych z morza.

Od samego początku konserwatywny premier David Cameron poparł strefę zakazu lotów nad Libią. 21 marca parlament przytłaczającą większością głosował za poparciem ataku militarnego na Libię nakreślonego w rezolucji ONZ. Cameron deklamujący, że akcja militarna przeciwko Kadafiemu jest potrzebna, żeby „odwrócić krwawą masakrę”, został całkowicie poparty przez kierownictwo Partii Pracy z Edem Milibandem na czele, który określił bombardowanie Libii jako „słuszną sprawę”, mówiąc o reżimie Kadafiego:

„Widzimy broń palną używaną przeciwko nieuzbrojonym demonstrantom. Patrzymy na samoloty wojskowe i artylerię używane przeciwko ośrodkom ludności cywilnej”.

Miliband przywdział unurzany we krwi płaszcz Tony'ego Blaira, który był niezrównany w popieraniu imperializmu Stanów Zjednoczonych w 1999 r. w bombardowaniu Serbii, w 2001 r. w inwazji na Afganistan, a w 2003 r. z kolei na Irak.

Imperialistyczni bandyci, medialne pismaki

Kapitalistyczna prasa jak sprzedawała kłamstwa George'a W. Busha i Tony'ego Blaira o irackich „broniach masowego rażenia”, tak w sprawie Libii jeszcze raz ukazuje, że prawda jest pierwszą ofiarą wojny. Szokujące opowieści - wszystkie niesprawdzone - o masowej rzezi libijskich cywilów na wschodzie zostały wykorzystane jako powód do wojny. Redaktorzy „New York Timesa”, którzy sprzedają linię propagandową, że w zachodnim ataku chodzi o obronę bezbronnych ludzi, byli tymi, którzy wsparli wysiłek Waszyngtonu przez świadome ukrycie faktu, że Raymond Davis, człowiek aresztowany na początku tego roku w Pakistanie za zabójstwo dwóch mężczyzn, pracował dla CIA.

Podczas gdy protestujący przeciwko opresyjnym wspieranym przez Stany Zjednoczone i W. Brytanię reżimom w Bahrajnie i Jemenie są rozstrzeliwani, a wydziedziczeni Palestyńczycy stoją w obliczu ponownej fali syjonistycznego terroru państwowego, Cameron i Obama leją krokodyle łzy nad libijskimi rebeliantami, których zbrojenie teraz rozważają.

Kłamstwo imperializmu o „prawach człowieka”

Wielu komentatorów wraca do bombardowania Serbii przez NATO z 1999 r., prowadzonego pod pretekstem ochrony albańskich Kosowarów przed „ludobójstwem”, terroryzującego i wyrzynającego Serbów, niszczącego szpital, elektrownie i inną infrastrukturę. Bombardowanie Serbii było najważniejszym aktem rządu nowej Partii Pracy z Tonym Blairem na czele, który został wybrany w 1997 r. Bombardowanie Serbii, w skali międzynarodowej kierowane przez Billa Clintona, demokratycznego prezydenta Stanów Zjednoczonych, jest przykładem oszukańczego prowadzenia przez imperialistów masowego terroru pod płaszczykiem „praw człowieka”.

Pojęcie „humanitarnych” interwencji militarnych imperialistycznych potęg, które zostało zdyskredytowane przez krwawe okupacje Afganistanu i Iraku, teraz powraca w sprawie Libii. Liberalny wicepremier Nick Clegg był entuzjastycznie za atakiem na Libię, który określił jako „liberalny interwencjonizm”. Na lewicy Sojusz dla Swobody Pracowniczej (AWL) wyraża socjalimperialistyczną linię poparcia dla bombardowania w ulotce deklamującej, że: „Przeciwstawiać się ograniczonej akcji militarnej przeciwko Kadafiemu - to jest demonstrować przeciwko i czynić poważny wysiłek, by jej przeszkodzić - to znaczy mówić buntownikom w Benghazi: «zostawiamy was samym sobie»”. Oświadczenie AWL, określające imperialistyczne bombardowanie jako „tę rzecz, która może przeszkodzić niewypowiedzianej rzezi”, jest „humanitarną” przykrywką dla imperialistycznego ujarzmienia neokolonialnej Libii.

Gdy siły brytyjskie i amerykańskie są już rozciągnięte pomiędzy mordercze okupacje Afganistanu i Iraku, burżuazyjni krytycy koalicyjnego rządu Camerona wyrażają zatroskanie z powodu wciągania w kolejne niekończące się bagno. Wojskowy szef sztabu obrony W. Brytanii generał sir David Richards publicznie nie zgodził się z Cameronem co do tego, czy rezolucja ONZ umożliwia usunięcie Kadafiego, czy nie. Jednakże prosty fakt jest taki, że to, co wyczyniają imperialistyczne potęgi, to masowy terror pod flagą ONZ.

W W. Brytanii David Cameron został poparty przez labourzystów, za którymi stoją czyści reformiści z SPR.

Linia propagandowa SPR: „NIE dla interwencji w Libii! Życzymy zwycięstwa rewolucjom arabskim!” jest śmiechu warta biorąc pod uwagę, że imperialiści interweniują po stronie libijskich, zdaniem SPR, „rewolucjonistów”. „Socialist Worker” zamieszczał fałszywe artykuły opisujące utrzymywane przez rebeliantów Benghazi tak, jakby mogły tam wyrosnąć sowiety - wylewnie piszące o „radach rewolucyjnych”, które „oferują możliwość pogłębienia rewolucji” (5 marca). Strona internetowa „Socialist Workera” opublikowała oświadczenie Rewolucyjnych Socjalistów (RS) z Egiptu z 20 marca - następnego dnia po tym, jak ONZ zaaprobowała bombardowanie - które powiada: „Rada Bezpieczeństwa wybrała interwencję militarną jako swój pierwszy krok, nawet bez poprzedzenia go próbami dostarczenia buntownikom pomocy humanitarnej lub broni”. Imperialistyczne władze w Waszyngtonie i Londynie publicznie dyskutują o zbrojeniu rebeliantów, a w Libii działają tajne oddziały i amerykańskie, i brytyjskie. Oświadczenie RS wyraża polityczne bankructwo reformizmu - wzruszającą wiarę w imperialistyczne klasy rządzące jako siłę na rzecz humanitaryzmu.

Tekst pochodzi z "Workers Hammer" nr 214 (wiosna 2011 r.). Tłumaczenie autorstwa jednego z sympatyków tego pisma pochodzi z forum http://fdsizmlkwp.nethit.pl/

Portret użytkownika uno
 #

Ciekawe ile redakcja "Workers Hammer" zainkasowała za ten tekst od ludzi Kadafiego?

To, że rewolucje, czy raczej rewolty arabskie nie były rewolucjami socjalistycznymi wiedział każdy, kto ma choćby blade pojęcie o marksizmie. Fakt, niektóre grupy lewicowe próbowały interpretować rozruchy, wynikające z nędzy, bezrobocia i frustracji młodego pokolenia, jako zaczątek rewolucji socjalistycznej. Przypomnę jednak, że do takiej rewolucji potrzebny jest czynnik subiektywny w rewolucyjnego kierownictwa - rewolucyjnej partii robotniczej. Tego czynnika zabrakło.

Mało zrozumiałe wydaje się jednak ignorowanie przez część europejskiej lewicy, która z jakiego powodu upodobała sobie reżim Kadafiego, gniewu ludów arabskich, w tym ludu libijskiego.

Wniosek z tego jest taki - europejski salon lewicowy wie zawsze lepiej, co jest dobre dla głupich "arabusów", i to salon będzie wskazywał kiedy i kogo narody arabskie mogą obalić.

 
Portret użytkownika tres
 #

Nie wiem czy Kaddafi jest na tyle głupi żeby dotować organizację liczącą w skali świata kilkadziesiąt osób, zwłaszcza że tekst ten wcale nie jest pro-Kaddafistowski, jak ktoś chcę zobaczyć kult Kaddafiego to niech wejdzie na kompol.org i przeczyta laurkę na "69. urodziny wodza rewolucji 1969". To już za to prędzej im płaci.

Poza dosyć sekciarskim i pozbawionym argumentów utyskiwaniem na "czysto reformistyczną SWP" tekst pokazuje czytelnikom, że istnieją także tacy "trockiści" czy "komuniści" którzy za strategicznego sojusznika w świecie arabskim przyjęli sobie USA i Izrael. Czyli mowa o wymienionej w tekście syjonistycznej międzynarodówce Alliance for Workers Liberty. Na niej się jednak nie kończy, istnieją różni pokrewni jej ludzie tacy jak Moshe Postone http://en.wikipedia.org/wiki/Moishe_Postone i jego "antyniemieccy komuniści" którzy bez ogródek popierają Izrael i wszystkie wojny rozpętywane przez USA http://en.wikipedia.org/wiki/Anti-Germans_%28communist_current%29

Tekst jest dość słaby i nie rozwija tego tematu, a szkoda bo odcienie radykalnej lewicy są bardzo barwne - z jednej strony wyżej wymienieni syjoniści a z drugiej działacze SWP wznoszący okrzyki "We are all Hezbollah"

Tekst został opublikowany nie ze względu na walory artystyczne czy jakąkolwiek naszą sympatię do spartakusowców ale dlatego, że popieramy wyrażone w nim stanowisko w sprawie Libii - konsekwentnie potępiające imperialistyczne naloty, podobne do tych jakie miały miejsce w Jugosławii w roku 1999.

 
Portret użytkownika tres
 #  

Społeczność

LENIN - rocznica