Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

“Wojna z terrorem” bierze na cel imigrantów i robotników

Binyam Mohamed

“Wojna z terrorem” bierze na cel imigrantów i robotników
Binyam Mohamed, imperializm brytyjski i tortury
O wieloetniczną rewolucyjną partię robotniczą!
Przedruk z: Workers Hammer nr 206, wiosna 2009 r.

Od czasu swego aresztowania w kwietniu 2002 r. w Pakistanie Binyam Mohamed był zakuwany w kajdany, bity, cięty skalpelami, pozbawiany snu, przetrzymywany przez klika tygodni z rzędu w ciemności i wleczony z jednego więzienia do drugiego, od Pakistanu przez Maroko po Afganistan. Przetrzymywany przez ostatnie cztery lata w klatce w zatoce Guantánamo, w końcu został wypuszczony i 23 lutego wrócił do W. Brytanii. Nigdy nie było przeciwko niemu ani strzępka dowodu jakiegokolwiek przestępstwa. Generał lejtnant Yvonne Bradley, wyznaczona przez soldateskę Stanów Zjednoczonych prawniczka Mohameda, powiedziała ma konferencji prasowej, że w porównaniu z jego traktowaniem „przytapianie było dziecinną igraszką” („Guardian Unlimited”, 11 lutego).
Gdy Mohamed odważnie demaskuje swe tortury z rąk CIA i jej marionetek i podejmuje działania prawne w brytyjskich i amerykańskich sądach, udział państwa brytyjskiego w jego ekstradycji i torturowaniu został wyciągnięty na światło dzienne. Chociaż cały świat może zauważyć krwawe ślady MI5 odciśnięte na całej historii Binyama Mohameda, Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło w „Independencie” z 10 marca:
„Bezwzględnie potępiamy wszelkie praktyki «nadzwyczajnego wydania» na tortury. Tortury zawsze potępialiśmy”.
Specjalny raport ONZ wydany 9 marca wymienił W. Brytanię pośród krajów, które pomogły Stanom Zjednoczonym „przez zapewnienie wywiadu lub chwytanie podejrzanych” (BBC News online, 10 marca). Raport powiada: „Personel wywiadowczy Zjednoczonego Królestwa na przykład przeprowadził przeszło 2 tys. przesłuchań w Afganistanie, zatoce Guantanamo i Iraku względnie był przy nich obecny” ( http://independent.co.uk , 10 marca).
Uciekłszy w 1992 r. jako nastolatek z Etiopii, Mohamed szukał azylu w W. Brytanii i w końcu przyznano mu legalne prawo do pozostania. Kiedy parę miesięcy po 11 września 2001 r. podróżował do Pakistanu, został zagarnięty przez „antyterrorystyczne” szaleństwo Stanów Zjednoczonych, był przesłuchiwany tam przez MI5, po czym został wydany do więzienia CIA w Maroku. Podczas 18 miesięcy tam był torturowany przez śledczych wyszkolonych w Stanach Zjednoczonych, którzy niejednokrotnie cięli jego pierś i genitalia skalpelem. Amerykanie zmierzali wydusić z Mohameda „przyznanie się” do sieci zbrodni „terrorystycznych” włącznie ze spiskiem z „brudną bombą” nuklearną. Twierdzili, że spiskował w spisku bombowym z Josem Padillą, obywatelem Stanów Zjednoczonych, który w 2002 r. został porwany przez rząd Stanów Zjednoczonych, wrobiony i był torturowany jako „podejrzany o terror”. Mohamed powiedział gazecie „Mail on Sunday” z 8 marca:
„Swoimi przesłuchaniami doprowadzili mnie o tego, że zrobiłem to, co chcieli usłyszeć. (..) Przyznałem się do tego wszystkiego”.
W styczniu 2004 r. został znów przeniesiony do więzienia CIA w Kabulu, gdzie jego tortury obejmowały zakuwanie na osiem dni z rzędu w kajdany, tak że nie mógł stać ani siedzieć.
Mohamed powiedział „Guardian Unlimited” z 23 lutego: „Najgorsza chwila nadeszła, kiedy w Maroku zdałem sobie sprawę, że ludzie, którzy mnie torturują, otrzymują pytania i materiały od wywiadu brytyjskiego”. Według jego obrońców z grupy dla praw obywatelskich „Odroczenie” w pewnym memorandum ujawnionym na przesłuchaniach sądowych w Stanach Zjednoczonych MI5 powiedziało do CIA:
„Sądzimy, że nasza wiedza o scenie politycznej Zjednoczonego Królestwa może zapewnić kontekstowe tło, użyteczne podczas każdej kontynuacji procesu przesłuchiwania. (…) To postawi zatrzymanego pod bardziej bezpośrednią presją i wydaje się najskuteczniejszą drogą uzyskania wywiadu o działalności i planach Mohameda, dotyczących Zjednoczonego Królestwa” („Guardian”, 9 marca).
Rządowe usiłowanie ukrycia brytyjskiego wsparcia dla torturowania nie powiodło się, kiedy ujawniono, że minister spraw zagranicznych David Milliband zablokował odtajnienie 42 tajnych dokumentów niezbędnych do zaskarżenia przez Mohameda przed sądem jego zatrzymania w związku z naruszeniem praw obywatelskich. Na stronie internetowej „Guardiana” z 16 lutego zamieszczono artykuł, mówiący o ministerstwie Millibanda: „Prosiło o list z Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych, by poprzeć jego [Millibanda] twierdzenie, że gdyby dowód został odtajniony, Waszyngton mógłby wstrzymać dzielenie się z W. Brytanią informacjami wywiadowczymi, i perswadowanie sędziom Sądu Najwyższego, by utajnili to, co nazwali «mocnym dowodem» złego traktowania Mohameda”.
Jak było do przewidzenia, rewelacje o brytyjskim uczestnictwie w torturowaniu wywołały „szok” i apele ze wszystkich stron o śledztwa. Za takimi apelami kryje się paniczny strach, że brytyjska „demokracja” została splamiona rewelacjami o torturach. Tak jak reżim Obamy został obarczony przez burżuazję Stanów Zjednoczonych zadaniem przywrócenia mitu masowo mordującego amerykańskiego imperializmu jako zwolennika „praw człowieka”, część brytyjskiej burżuazji żąda wybielenia moralnej wiarygodności brytyjskiego imperializmu, i to szybko. Po tym, jak brytyjski minister obrony John Hutton publicznie przyznał, że W. Brytania wydawała „podejrzanych o terror” w Iraku Stanom Zjednoczonym, rzecznik Human Rights Watch powiedział: „Ta kropla, kropla twierdzeń i przyznań, uczyniła wielką szkodę międzynarodowej reputacji Zjednoczonego Królestwa i możliwości mówienia, że nasze oddziały w Iraku i Afganistanie walczą po stronie sprawiedliwości i prawdy” („Guardian”, 27 marca).
Jednak od subkontynentu indyjskiego do afrykańskich kolonii, od okupacji Palestyny pod I wojnie światowej do dzisiejszego Iraku brytyjski imperializm, i pod rządami torysowskimi, i labourzystowskimi zawsze wykorzystywał i wykorzystuje tortury, narzędzie niezbędne do ujarzmiania ludu. W Irlandii Północnej republikańscy więźniowie internowani bez procesu byli rutynowo torturowani przez Królewską Policję Ulsteru: zakapturzani, bici, zmuszani do biegania przez przeszkody po tłuczonym szkle. W latach pięćdziesiątych XX w. w Kenii tysiące ludzi zginęły od głodu i tortur w brytyjskich obozach koncentracyjnych podczas tłumienia buntu Mau Mau. Jak pisał Seumas Milne w „Guardianie” z 27 stycznia 2005 r. o żołnierzach brytyjskich:
„Przybijali części ciała partyzantów z plemienia Kikuju [w Kenii] do posterunków na skrzyżowaniach i fotografowali się z głowami malajskich «terrorystów» w wojnie, która kosztowała życie 10 tys. ludzi. (…) Imperium Brytanii zostało zbudowane na olbrzymich czystkach etnicznych, zniewoleniu, wymuszonej hierarchii rasowej, kradzieży ziemi i bezlitosnym wyzysku”.
W Niemczech między r. 1945 a 1947 W. Brytania prowadziła tajny obóz tortur w Bad Neendorf, gdzie podejrzani komuniści, jak również nazistowscy i esesmańscy jeńcy byli bici, głodzeni i zamrażani - na co dowody zostały pogrzebane w rządowych aktach aż do 2005 r., kiedy „Guardian” na mocy ustawy o swobodzie informacji wybronił raport o tym centrum tortur. Niektóre z ujawnionych następnie fotografii ukazywały „podejrzanych” komunistów, których Brytyjczycy torturowali, usiłując uzyskać informacje o radzieckich planach militarnych.
Inna forma tortur trwa do dziś w W. Brytanii przeciwko 15 muzułmańskim mężczyznom spośród zatrzymanych i internowanych po 11 września jako podejrzani „terroryści”. Oni nie mogą legalnie być deportowani, a w 2004 r. zarządzono ich wypuszczenie z więzienia Belmarsh z „zaleceniem kontroli”. We wstępie do swego artykułu pt. „W brytyjskiej pułapce” („Race and Class”, styczeń 2009 r.) Victoria Brittain opisuje ich zdruzgotane życie:
„Utrzymywanie latami, bez przedstawienia zarzutów, pod ograniczonym reżimem godziny policyjnej trwającej od 12 do 24 godzin na dobę, prawie bez żadnego dostępu do szerszego świata, trzymanie w nieświadomości rzekomych dowodów przeciwko nim, miało na nich i na ich rodziny zgubny wpływ. Wielu przybyło do W. Brytanii jako uchodźcy szukający bezpiecznej przystani; niektórzy zostali wpędzeni w szaleństwo, niektórzy usiłowali popełnić samobójstwo, niektórzy opuścili swe rodziny i dobrowolnie wrócili do reżimów, gdzie mogą stanąć w obliczu więzienia i tortur. Demaskujemy tu wpływ nieludzkości, która przechodzi ludzkie pojęcie, zamaskowanej pod biurokratycznymi «zaleceniami kontroli» i «kaucją deportacyjną Specjalnej Imigracyjnej Komisji Apelacyjnej», na zdrowie psychiczne i fizyczne tych mężczyzn i ich rodzin.

Związki zawodowe muszą przeciwstawiać się „wojnie z terrorem”

Państwo kapitalistyczne - którego rdzeniem są gliniarze, sądy, więzienia i siły zbrojne - istnieje, by utrzymywać własność i zyski burżuazji przez dławienie klasy robotniczej i wszystkich uciskanych. Piętnując muzułmanów i imigrantów jako „wewnętrznego wroga”, labourzystowski rząd rozpala rasizm, który dzieli i osłabia klasę robotniczą. W swej „wojnie z terrorem” rząd liczył i liczy, że uda mu się zmasowane rozszerzenie państwowej machiny represji, i jak dotąd słusznie, dzięki tchórzliwym szowinistycznym przywódcom związków zawodowych. Związki zawodowe jako zorganizowane bataliony proletariatu mają potęgę społeczną, by nadać zęba walce przeciwko rasistowskiej „wojnie z terrorem”. Jednak ich zdolności do walki przeszkadzają labourzystowscy przywódcy związków zawodowych, których lojalność wobec „demokratycznego” brytyjskiego imperializmu oznacza, że zaangażowali się w rządowe polowanie na czarownice i nie pisnęli ani słowa przeciwko patroszeniu praw, z trudem wywalczanych od czasu angielskiej wojny domowej, ani tym bardziej nie prowadzili przeciwko temu żadnej walki klasowej.
Obrona mniejszości przeciwko miażdżącemu rasistowskiemu uciskowi musi być prowadzona wraz z walką zorganizowanej klasy robotniczej i jako jej część, albo obie walki zakończą się przegraną. A muzułmanie i inne mniejszości nie są po prostu bezbronnymi ofiarami, są oni integralną częścią klasy robotniczej. Potęga wieloetnicznego proletariatu była wyraźna w strajku z sierpnia 2005 r., który sparaliżował port lotniczy Heathrow, kiedy personel naziemny British Airways zastrajkował w obronie zwolnionych robotników kateringu, głównie sikhijskich kobiet. Jednak kierownictwo TGWU przyszło na ratunek kapitalistom, z respektu dla antyzwiązkowych ustaw odwołało dziki strajk i robotnicy kateringu zostali zwolnieni.
Kluczem do uwolnienia potęgi klasy robotniczej jest wykucie wieloetnicznej rewolucyjnej partii robotniczej, budowanej przez twardą walkę polityczną przeciwko labourzyzmowi - partii, której celem będzie poprowadzenie klasy do władzy przez rewolucje socjalistyczną. Jedynie rewolucyjne obalenie porządku kapitalistycznego może położyć materialny fundament pod położenie kresu torturom, rasistowskiemu uciskowi, wyzyskowi i wojnom. O pełne prawa obywatelskie dla wszystkich imigrantów! Precz z rasistowską „wojną z terrorem”!

Polskie tłumaczenie pochodzi z forum:

http://fdsizmlkwp.nethit.pl/viewtopic.php?f=30&t=244

Społeczność

BLOOD