Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 15 gości.

Świdnik: Pod przywództwem związkowców z "Sierpnia 80" rozpoczął się bezterminowy strajk w PZL Świdnik. Walka trwa.

Strajk w PZL Świdnik 26 października 2011

We środę 26 października o godzinie 7 rano rozpoczął się bezterminowy strajk w PZL-Świdnik. Organizatorem protestu jest Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80”, który domaga się 15 proc. podwyżek dla pracowników. Strajk jest bezterminowy, tzn. będzie trwał dopóki, dopóty postulaty strajkujących nie zostaną zrealizowane

Jak mówi Andrzej Borys, przewodniczący "Sierpnia" w PZL i przewodniczący komietu strajkowego

Zarząd nie podjął z nami rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń, więc przystępujemy do strajku. W tej chwili oceniam, że w poszczególnych zakładach zgromadziło się ok. 600 osób, to dobry wynik - wyjaśnia Andrzej Borys.

Strajk rozpoczął się od tego, że pracownicy którzy przyszli na pierwszą zmianę i zdecydowali się przystąpić do strajku, gromadzą się na swoich wydziałach, ale nie przebierają się w ubrania robocze. Nie przystępują do pracy.

Jak pisze "Dziennik Wschodni", w poszczególnych wewnętrznych zakładach w spółce zostały powołane lokalne komitety strajkowe, które mają informować o przyczynach i przebiegu protestu. Związkowcy powiadomili o strajku lubelską inspekcję pracy, ponieważ chcą zapobiec ewentualnym próbom zastraszania protestujących pracowników.

We wrześniu związkowcy z "Sierpnia 80” zorganizowali referendum strajkowe, w którym wzięło 1740 osób, czyli 61 proc. pracowników świdnickiej fabryki. 94 proc. z nich opowiedziało się za strajkiem. Inne związki zawodowe działające w zakładzie nie poparły protestu i dziś przystępują do rozmów z zarządem w sprawie polityki płacowej.

Drugiego dnia strajku, we czwartek, akcja rozszerzyła się. Do pracy nie przystąpiło około 80 proc. załogi, więcej niż w środę. W zakładzie lotniczym nie pracuje prawie nikt, tylko nieliczne osoby z agencji pracy tymczasowej

Jak poinformował Borys, zarząd spółki wystąpił do strajkujących, aby nie gromadzili się w halach produkcyjnych, celem zdławienia strajku

"Chcą nas wyrzucić na dwór, gdzie jest zimno. Nie podporządkujemy się temu żądaniu, jest ono niezgodne z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych" - powiedział Borys.

Zarząd spółki uważa strajk za "bezpodstawny". Do strajku nie przyłączyła się ani zakładowa "Solidarność" ani "Metalowcy" ani dwa pozostałe działające w zakładzie związki zawodowe.

PZL Świdnik to największe zakłady lotnicze w kraju, jedyne zdolne do samodzielnego projektowania, produkcji i serwisowania śmigłowców. Zatrudniają około 3 000 pracowników i od początku 2010 roku jest własnością włosko-brytyjskiej spółki AgustaWestland

Społeczność

Lenin 005