Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 75 gości.

Współpracy Ikonowicz-Palikot ciąg dalszy. Ikonowicz: "Bronię prawa biznesmena do bycia dobrym człowiekiem i socjalistą"

Ikonowicz i Palikot

Ikonowicz nie ukrywa że z Januszem Palikotem łączy go coraz więcej. Jak powiedział, w wywiadzie dla radia TOK FM w piątek 28 października

On nosi czerwone koszule, tak jak ja. Można powiedzieć, że wyznaczam trendy nawet wśród milionerów. Jako socjalista w krwawo czerwonej koszuli bronię prawa biznesmena do bycia dobrym człowiekiem i socjalistą

Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej, prowadzona przez Ikonowicza, zaczęła ścisłą współpracę z posłami Ruchu Palikota. Ikonowicz zapowiedział stworzenie think tanku który ma "zapanować na żywiołem Palikota"

Owocem współpracy na linii Palikot-Ikonowicz ma być między innym. nowelizacja ustawy o pomocy społecznej, którą Palikot planuje poddać pod głosowanie w parlamencie

Ikonowicz przyznał, że Palikot był głęboko poruszony warunkami życia bezdomnych w Polsce

Pojechaliśmy do schroniska dla bezdomnych, gdzie ludzie żyją jak zwierzęta. Daje się im mięso z robakami. Wykluczenie społeczne jest istotna tego miejsca. Jak Janusz to zobaczył, to wymiękł. Mówił, że to skandal i barbarzyństwo

Ikonowicz twierdzi że "inni posłowie biznesmeni z Ruchu Palikota stoją przed poważnym wyzwaniem

Jeśli poszli do Sejmu, jak inni biznesmeni przed niemi, żeby załatwiać ciemne interesy, to mam nadzieję, że pójdą na śmietnik historii. A jeśli przyszli robić politykę, to szybko się zorientują, że miejsce jest tylko po lewej stronie. I polityka ich wciągnie.

Ikonowicz uważa, że świeżo nabyta wrażliwość społeczna Palikota spowodowała spadek zainteresowania jego osobą, mimo że Palikot jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych olityków w tym kraju.

Jak upomniał się o biednych, to skończyły się pieszczoty - powiedział dla TOK FM Ikonowicz.

Ikonowicz liczy owocną współpracę z Ruchem Palikota i na to że dzięki niej społeczeństwo dowie się więcej o problemie wykluczonych

Póki idzie dobrze, to będziemy szli tą drogą. Palikot daje widzialność ludziom do tej pory niewidzialnym. Dzięki własnej medialności.

Portret użytkownika tres
 #

Na razie pomysły jakie proponuje Ikonowicz są skrajnie niekonfrontacyjne i aklasowe (tzn. nie uderzają burżujów po kieszeniach tak jak by uderzył ich pomysł zaostrzenia progresji podatkowej), więc póki co ich współpraca układa się pomyślnie i w ten oto sposób Palikot zamierza kanalizować lewicowy elektorat i utrzymywać obecny układ sił politycznych, nie dopuszczając do głosu autentycznej lewicy.

Ciekawie może być natomiast, jeśli Ikonowicz zacznie forsować bardziej radykalne postulaty wskutek czego dojdzie do podziału w klubie parlamentarnym Ruchu Palikota na liberałów-biznesmenów i na lewicowców. Ucierpi być może na tym budżet KSS, jeśli Palikot odciąłby strumień gotówki, więc Ikonowicz ryzykowałby nieco zadzierając w tym momencie z Palikotem, ale z takiego rozłamu mogłoby wyniknąć wiele dobrego. Być może część posłów u Palikota przejawia lewicowe przekonania i mogli by oni się zająć przecież czymś znacznie lepszym niż nierozwojowa działalność charytatywna jaką jest KSS. Co zabolałoby Palikota bo filantropem to może i on jest ale lewicowcem - w żadnym wypadku. I by się zagotowało.

 
Portret użytkownika seis
 #

Hmm, kiedy Palikot deklarował się jako socjalista?

Przykład Ikonowicza pokazuje, że nawet najlepsi działacze lewicy mogą zejść na drogę zdrady (tudzież na drogę głupoty politycznej).

 
Portret użytkownika tres
 #

Palikot nigdy się tak nie nazwał, bo to byłoby już przegięcie pały które nie leży w jego klasowym interesie. Choć oczywiście ma takie prawo i istnieje taka możliwość, lecz nadal jest to mało prawdopodobne.

Droga którą obrał Ikonowicz nie jest drogą zdrady ani głupoty politycznej tylko logiczną konsekwencją budowania organizacji charytatywnej zamiast partii lewicowej zorientowanej klasowo. O ile PPP można budować w oparciu o związek zawodowy i nie trzeba do tego żadnych burżujów, to Ikonowicz nie jest przywódcą związkowym tylko przywódcą pewnej grupy marginesu społecznego której zdolności finansowe są znikome, a wymagania - duże bo ci ludzie po prostu potrzebują pomocy społecznej. Logicznym wyjściem jest więc pozyskanie mecenasa który ma kasę. A Palikot różni się od reszty burżujów w tym kraju tym że jest rozpoznawalny i w wysokim stopniu umoczony w układy polityczne.

Nikt w KSS nie czuje się zdradzony z powodu nowej przyjaźni Ikonowicza, ba wręcz przeciwnie, jest to epokowy sukces że udało się pozyskać znaczną ilość funduszy.

Nie jest to bowiem organizacja zorientowana klasowo i posiadająca klasową bazę, mogąca walczyć z burżuazją chociażby przez lansowanie banalnego postulatu wyższego opodatkowania bogatych. Tak nie jest, tak więc nie przeszkadza ona Palikotowi. A to nic nowego pod słońcem.

 
Portret użytkownika Roger
 #

Zdanie
Jako socjalista w krwawo czerwonej koszuli bronię prawa biznesmena do bycia dobrym człowiekiem i socjalistą.
odnosi się do całej klasy kapitalistów a nie do Palikota. Piotr Ikonowicz chyba przestanie krzyczeć 1 maja swoje A, Anty, Antykapitalista.

 
Portret użytkownika tres
 #

Palikot, jak każdy kapitalista rzecz jasna ma prawo (choć sprzeczne z jego interesem klasowym, a więc mało prawdopodobne) być lewicowcem ale stanie się nim dopiero wtedy, gdy porzuci swoje liberalne poglądy na gospodarkę. Taki Engels na lewicy mógłby zrobić wiele dobrego o ile sam nie kręciłby politycznych lodów tylko dawał wsparcie finansowe.

A trzeba jednak pamiętać że Palikot jest nie tylko burżujem. Jest także wyrobionym burżuazyjnym politykiem, co czyni jego ewentualną metamorfozę polityczną mało szczerą na starcie. Choć nic nie jest przesądzone, już wiosną przecież nawet linkował nasz portal na swoim blogu

 

Społeczność

jednolity front