Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 130 gości.

Michał Domański: O Reaganie i jego polskich wielbicielach słów kilka

indeks.jpg

(Na zdjęciu obok pomnik Ronalda Reagana, odsłonięty w listopadzie 2011 w Alejach Ujazdowskich w Warszawie)

Od 22 lat rządząca Polską burżuazja usiłuje fałszować historię najnowszą (i zresztą nie tylko). Do tego celu powołano Instytut Pamięci Narodowej (notabene, instytucja o takiej nazwie istniała także w Polsce Ludowej!), w tym celu zideologizowano do szpiku kości Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która w ostatnich latach wystawiła w naszym kraju dziesiątki pomników ku czci tak zwanego „niepodległościowego” podziemia antykomunistycznego (któremu poświęcono nawet dzień 1 marca), nie zważając na zbrodniczy charakter jego działalności. Antykomunistyczni fałszerze mają bogaty arsenał kłamstw: od szkalowania Komunistycznej Partii Polski i uznawania jej za „sowiecką agenturę” po manipulacje na temat okoliczności wprowadzenia stanu wojennego.

Po zburzeniu wybudowanych w Polsce Ludowej większości pomników ku czci bohaterów ruchu rewolucyjnego i lewicowego, ku czci lewicowego ruchu oporu w czasie okupacji hitlerowskiej, ku pamięci komunistów pomordowanych przez oddziały reakcyjnego podziemia. Niszczy i zaniedbuje się także pomniki wyzwolicieli Polski – żołnierzy Armii Czerwonej i Ludowego Wojska Polskiego.

Kontrrewolucyjna władza niszcząc stare miejsca pamięci musiała postawić nowe. Namnożyło się tedy tablic i obelisków ku pamięci a to amerykańskiego agenta Kuklińskiego, a to żołnierzy przeklętych (pardon, wyklętych), a to dla upamiętnienia „heroicznych” czynów „Solidarności”.

W ostatnich dniach w Warszawie wystawiono pomnik (właściwie: popiersie) prezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 1981-1989, Ronalda Reagana. Kim był Reagan? Reagan był fanatycznie antykomunistycznym burżuazyjnym politykierem. W swoim fanatyzmie posunął się do czynów, za które mógłby zostać uznany zbrodniarzem.

Do listy grzechów Reagana należy zaliczyć między innymi: wspieranie syjonistycznego reżimu w Izraelu, agresywną politykę wobec państw socjalistycznych, głównie wobec Polski (amerykańskie sankcje po wprowadzeniu stanu wojennego pogłębiły trudności ekonomiczne), zbrojenie i szkolenie band kontrrewolucyjnych („contras”) w Nikaragui, agresję przeciwko rewolucyjnej Grenadzie, szantażowanie socjalistycznej Kuby (przypomnijmy: za czasów prezydentury Reagana dokonano największej liczby prób zamachów na Fidela Castro). Ów człowiek planował również „gwiezdne wojny”, które miały na celu zniszczenie państw socjalistycznych, czyli „imperium zła”. Jednocześnie wspierał najbardziej brutalne i reakcyjne dyktatury. Liczyło się tylko, żeby były antykomunistyczne.

To na Reaganie wzorował się Georg W. Bush, dokonując agresji na Afganistan i Irak.

We wszystkich tych miejscach Reagan zwalczał ruchy i państwa, które miały na celu poprawę doli klasy robotniczej. Jednak w Polsce poparł walczącą o prawa pracownicze (przynajmniej oficjalnie) „Solidarność”, a amerykański wywiad finansował antysocjalistyczną opozycję. Z czego wynika ta sprzeczność?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Na Kubie, na Grenadzie, w Nikaragui walczono o socjalizm przeciwko amerykańskiemu imperializmowi. W Polsce istniał ruch, który miał przywódców o celach zbieżnych z amerykańskimi (i szerzej kapitalistycznymi). Dlatego zyskał poparcie.

Czyż nie jest paradoksem, że polityk, który w swoim kraju zwalczał prawa pracownicze związki zawodowe (wystarczy choćby wspomnieć sprawę strajku w liniach lotniczych z 1981 roku), w innym je popierał?

Wróćmy jednak do rzeczy, popiersie Reagana, dość wątpliwej jakości artystycznej odsłonięto w Warszawie 21 listopada. Aktu tego dokonała maskotka światowej burżuazji, były prezydent Lech Wałęsa – początkowo prosty robotnik prowadzący innych robotników do walki o swe prawa, potem ślepe narzędzie w rękach kontrrewolucjonistów (jeszcze i dziś prowadzi on swoją haniebną działalność, tym razem przeciwko socjalistycznej Kubie). Oczywiście nie zabrakło również fanatycznego antykomunisty Radosława Sikorskiego (którego żona Anne Applebaum jest autorką antyradzieckich paszkwili), jak i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Zachwytów nie było końca. Kontrolowane przez kastę wyzyskiwaczy media miały, co świętować. Szczególnie uradowana była prawica, ale i tak zwana „lewica”, w postaci Sojuszu Lewicy Demokratycznej (choć należałoby powiedzieć: Sojuszu Liberalno-Demagogicznego), gdzie Stany Zjednoczone mają fanów takich jak Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller czy Longin Pastusiak, i Ruchu Palikota, nie protestowała zbyt żwawo. Czemu tu się dziwić? Przecież wielu „towarzyszy” z SLD wspaniale wyszło na transformacji ustrojowej, a i Palikot nie mógłby wcześniej, jako kapitalista, rozpijać narodu w taki sposób.

Co przyniosły Polsce szkodnicze knowania Reagana? Kapitalizm, prywatyzację, biedę, bezrobocie, masową emigrację i brak perspektyw, uzależnienie polityczne od Zachodu.

My, komuniści, jesteśmy stanowczo przeciwni upamiętnianiu antykomunistycznych zbrodniarzy. My, komuniści, będziemy konsekwentnie odkłamywać historię socjalizmu i komunizmu. My, komuniści, mówimy antykomunizmowi:

No pasaran!

Społeczność

marks