Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Polski ruch robotniczy w latach przypływu fali rewolucyjnej (1912-1914)

Poronin

 
2. LATA PRZYPŁYWU FALI REWOLUCYJNEJ
(1912—1914 r.)
 
Krwawa masakra dokonana przez oprawców carskich w kwietniu 1912 roku na robotnikach kopalni złota nad Leną (Syberia) wywołała oburzenie i masowy protest ludu rosyjskiego. Salwy nad Leną stały się sygnałem do po­tężnych demonstracji i strajków. Rosja wkroczyła w okres nowego przypływu rewolucyjnego.
Ogółem w latach 1912—1914 strajkowało trzy miliony osiemset tysięcy robotników. Przypływ rewolucyjny w tych latach i rozmach ruchu strajkowego przypominały sytuację, jaka miała miejsce w Rosji u progu rewolucji 1905 roku. Wykorzystując szeroko trybunę parlamentar­ną dla swej agitacji, łącząc działalność nielegalną z legal­ną, kierując walką klasy robotniczej partia bolszewików sposobiła proletariat Rosji do nowej rewolucji. Potężną bronią w rękach partii była legalna codzienna gazeta „Prawda", założona wiosną 1912 roku z inicjatywy robot­ników petersburskich.
 
 
Pobyt Lenina na ziemiach polskich
 
 
 
W obliczu ożywienia się ruchu rewo- lucyjnego Lenin, chcąc być bliżej Ro­sji, przeniósł się w czerwcu 1912 roku z Paryża, gdzie dotąd przebywał, do Krakowa. Lenin mieszkał w Galicji z górą 2 lata, aż do wybuchu wojny światowej 1914 roku — zimą w samym Krakowie, latem w wiosce Poronin lub też w Białym Dunajcu położonym obok Po­ronina. Stąd kierował on działalnością partii bolszewików, prasą partyjną oraz bolszewicką frakcją w Dumie. Tutaj toż przybywali do Lenina na narady czołowi działacze partii bolszewickiej.
 
W okresie pobytu Lenina w Galicji odbyło się kilka na­rad KC SDPRR z działaczami partyjnymi. Do najważniej­szych zaliczyć należy naradę „lutową" (w styczniu 1913 roku) i naradę „sierpniową" (w październiku 1913 roku)[5] , na których przyjęto doniosłe uchwały w sprawie taktyki partii oraz w kwestii narodowej.
 
W naradzie „sierpniowej" brała udział delegacja SDKPiL, w skład której wchodzili m. in. Julian Leński i Jakub Hanecki.
Lenin wiele uwagi poświęcał walce wyzwoleńczej naro­du polskiego, polskiemu ruchowi robotniczemu. W czasie swego pobytu w Galicji był on w kontakcie z krakowską sekcją SDKPiL. Dwukrotnie wygłosił Lenin referaty na aktualne tematy polityczne w stowarzyszeniu studenckim Spójnia", które skupiało członków i sympatyków SDKPiL i PPS-Lewicy.
W sierpniu 1914 roku, kiedy po wybuchu wojny władze austriackie aresztowały Lepina i osadziły go w więzieniu w Nowym Targu, interwencja działaczy socjalistycznych Galicji i Austrii oraz pisarzy polskich — Jana Kasprowi­cza, Władysława Orkana i Stefana Żeromskiego — spowo­dowała zwolnienie Lenina z więzienia.
Echa wypadków leńskich w Królestwie. Wystąpienia robotnicze na Śląsku
 
Wypadki nad Leną odbiły się gloś- również w Królestwie „Strzały nad Leną — pisał organ SDKPiL „Czerwony Sztandar" — uderzyły w prole­tariat Polski i Rosji jak w jeden wspólny organizm, wyrywając mu z piersi jeden wspólny okrzyk bólu i protestu, jak gdyby wspólna krew płynęła w żyłach robotników Polski i Rosji, jak gdyby ożywiało ich bicie jednego wspólnego wielkiego serca".
 
 
W maju 1912 roku na znak protestu przeciwko masakrze nad Leną zastrajkowało w Warszawie 25 tysięcy robotni­ków, w Częstochowie 10 tysięcy robotników. W styczniu 1913 roku, protestując przeciwko represjom na katordze na Kutomarze, strajkowało około 20 tysięcy robotników.
 
W listopadzie 1913 roku wybuchł w Warszawie strajk powszechny w obronie ustawy ubezpieczeniowej opraco­wanej przez Robotniczą Komisję Ubezpieczeniową. Strajk ten objął 25 tysięcy robotników.
Pod wpływem potężniejącego naporu klasy robotniczej władze carskie zmuszone były ponownie zalegalizować nie­które związki zawodowe, np. metalowy i włókienniczy.
 
Poza Królestwem na ziemiach polskich tylko na Górnym Śląsku doszło w tym czasie do rzeczywiście masowych wy­stąpień robotniczych. Jest to tym bardziej charakterystycz­ne, że właśnie na Śląsku, gdzie wielka liczba robotników skoncentrowana była w potężnych ośrodkach przemysł wych, burżuazja polska i kler wywierały szczególnie silny nacisk ideologiczny na klasę robotniczą. Tamtejsi działa­cze burżuazyjni Napieralski i Korfanty — choć toczyli mię­dzy sobą zażartą walkę konkurencyjną — zgodnie dążyli do podporządkowania śląskiej klasy robotniczej organi­zacyjnemu i ideologicznemu kierownictwu burżuazji, co im się w znacznej mierze udało.
Jednak wiosną 1913 roku do walki strajkowej staje tu 90 tysięcy górników i hutników.
W tym samym roku na Górnym Śląsku socjaliści uzyskali w wyborach znaczną liczbę głosów — 39 500 (w roku 1907 — 17 500).
,SDKPiL i PPS-Lewica w latach ożywienia rewolucyjnego
W najcięższych latach naporu reakcji SDKPiL trwając na pozycjach rewolucyjnych uczyła klasę robotniczą, że nadejść musi nowa fala ruchu rewolucyjnego, że proleta­riat znów podniesie się do walki. Teraz — w okresie oży­wienia rewolucyjnego — SDKPiL znów zdobywa utracone częściowo pozycje, poważnie aktywizując swą działalność.
Partia niezmiennie piętnuje stanowisko likwidatorów, którzy odrzucali drogę rewolucyjnej walki o obalenie ca­ratu.

Z całego położenia wynika też — pisał „Czerwony Sztandar" w czerwcu 1912 roku — że obecna rozpo­czynająca się walka mas robotniczych nie może się zadowolić częściowymi żądaniami, nie może się za­sklepić w jakimś jednym cząstkowym haśle, jak tego chcieliby w Rosji likwidatorzy zwący się socjalista­mi, którzy próbują wmawiać teraz w robotników, że cala obecna walka masowa skupić się musi jedynie koło hasła wolności koalicji. W caracie nie masz wol­ności koalicji, jak żadnej innej wolności, bez całkowi­tego obalenia rządów carskich, bez pochwycenia wła­dzy politycznej przez zwycięską klasę robotniczą".
 
 
Jesienią 1912 roku podczas wyborów do IV Dumy, któ­re dały SDKPiL absolutną większość pełnomocników w kurii robotniczej w Warszawie i względną — w stosunku do innych list — większość w Łodzi i Zagłębiu, partia roz­winęła szeroką akcję polityczną.
 
W tym czasie Duma przyjęła projekt ustawy w spra­wie samorządu miejskiego w Królestwie. Projekt ten wy­kluczał od udziału w wyborach do Rad Miejskich szero­kie rzesze ludności, przede wszystkim całą klasę robotni­czą, oddając samorząd w ręce burżuazji. Projekt ogra­niczał również do minimum prawo posługiwania się języ­kiem polskim i aby utrudnić jednoczenie się w walce pol­skich i żydowskich mas pracujących, dzielił wyborców na kurie narodowościowe.
SDKPiL dowodziła, że projekt ten jest podeptaniem najżywotniejszych interesów klasowych proletariatu i in­teresów narodowych.
 
 
SDKPiL zdecydowanie protestowała przeciwko szowi­nistycznej polityce caratu. Wystąpiła ona przeciwko wy­odrębnieniu przez władze carskie Chełmszczyzny z Kró­lestwa Polskiego[6] SDKPiL piętnowała obłudę Koła Pol­skiego i stojących za nim partii burżuazyjnych, które przybierały pozę „obrońców" gnębionej ludności Chełm­szczyzny, a jednocześnie popierały w dalszym ciągu w Du­mie politykę rządu carskiego.
 
Kiedy frakcja posłów socjalistycznych w Dumie przy wnoszeniu przez rząd projektu w sprawie Chełmszczyzny zażądała natychmiastowego odrzucenia go baz rozpatrze­nia, Koło Polskie składające się niemal wyłącznie z posłów endeckich głosowało przeciw temu wnioskowi, za roz­patrzeniem projektu w komisji Dumy. Jak stwierdza uchwała konferencji SDKPiL z sierpnia 1912 roku, „pragnęło ono za wszelką cenę, chociażby za cenę zdrady naro­dowej, uniknąć zatargu z rządem carskim i większością czarnosecinną Dumy, z którymi łączy je wspólność inte­resów klasowych burżuazji i szlachty polskiej".
 
SDKPiL protestowała w sposób równie zdecydowany przeciw rugowaniu urzędników polskich z Kolei War- szawsko-Wiedeńskiej, którą rząd carski wykupił od ka­pitalistów polskich.
 
W czasie wyborów do Kas Chorych agitatorzy SDKPiL występowali na wiecach i zebraniach przeciw odrębnym kasom fabrycznym przewidzianym w carskiej ustawie ubezpieczeniowej, w obronie ogólnomiejskich Kas Cho­rych, domagając się całkowitego samorządu robotniczego w tych kasach. O sprawach tych pisze wówczas broszurę Julian Leński.
Kiedy władze carskie mianowały do Kas Chorych dele­gatów „robotniczych", SDKPiL przeprowadziła natych­miast masową akcję protestacyjną w fabrykach, w wyniku której mianowańcy zrzekli się oficjalnie swej godności. Akcją wyborczą do Kas Chorych kierowała robotnicza ko­misja ubezpieczeniowa, w skład której wchodzili przed­stawiciele SDKPiL i PPS-Lewicy.
 
 
W okresie dojrzewania nowej sytuacji rewolucyjnej podstawowym zadaniem klasy robotniczej było zbudowa­nie partii nowego typu. SDKPiL nie rozumiała, jak wie­my, istotnego sensu tej walki, jaką toczyli bolszewicy pod wodzą Lenina o partię wolną od elementów chwiejnych, obcych i przypadkowych.
 
Na przełomie lat 1911—1912 w SDKPiL zarysowuje się konflikt między Zarządem Głównym a niektórymi orga­nizacjami terenowymi, przede wszystkim warszawską i łódzką, które zarzucały kierownictwu partii niedostate­czne przestrzeganie zasad demokracji wewnątrzpartyjnej, słabe informowanie partii o sytuacji w SDPRR.
Na tym tle, a także w związku z różnicą zdań w ocenie walk ideologicznych toczących się w SDPRR dochodzi do formalnego rozłamu na grupę związaną z Zarządem Głów­nym SDKPiL (tzw. „zarządowcy") oraz na grupę powstałą w wyniku rozłamu i podlegającą powstałemu następnie za­rządowi krajowemu (tzw. „rozłamowcy"). Ci ostatni po­pierali, wprawdzie niekonsekwentnie, leninowski Komitet Centralny SDPRR, ale na równi z „zarządowcami" trwali przy szeregu błędnych koncepcji luksemburgizmu Toteż rozłam w SDKPiL nie miał głębszego podłoża ideologicz­nego. W listopadzie 1916 roku nastąpiło połączenie obu odłamów.
*
W okresie nowego przypływu fali rewolucyjnej obok SDKPiL akcję strajkową w kraju organizowała PPS-Le- wica. Wspólnie z SDKPiL bierze ona udział w organizo­waniu powszechnego strajku politycznego w związku z masakrą nad Leną oraz w innych akcjach politycznych.
 
Niektórzy przywódcy PPS-Lewicy, pozostający pod wpływami mieńszewików, uczestniczyli w organizowaniu tzw. kampanii petycyjnej — zbierania podpisów pod pe­tycją do władz carskich, by zezwoliły na swobodne zrze­szanie się i legalną działalność związków zawodowych. SDKPiL, podobnie jak bolszewicy, potępiła kampanię pe­tycyjną, która siała w masach szkodliwe złudzenia w sto­sunku do caratu.
 
PPS-Lewica przy poparciu Bundu przeprowadziła do IV Dumy swego posła Jagiełłę; zgłosił on przystąpienie do frakcji mieńszewickiej w Dumie.
 
Jednak rozwój walki klasowej, oddziaływanie ideolo­giczne bolszewizmu, krytyka ze strony SDKPiL pogłębia­ły w szeregach PPS-Lewicy zrozumienie znaczenia rewo­lucyjnej taktyki. PPS-Lewica, choć z wahaniami jeszcze, przechodzi w latach tych coraz bardziej na pozycje re­wolucyjne.
 
 
Orientacja pilsudczyzny i endecji na wojnę imperialistyczną
 
W latach 1912—1914 sytuacja poli tyczna na arenie międzynarodowej zaostrza się coraz bardziej, coraz
szybciej narastają sprzeczności między wielkimi mocar­stwami imperialistycznymi. Powstają dwa wielkie obozy imperialistyczne gorączkowo przygotowujące się do agre­sywnych działań wojennych: z jednej strony Anglia, Francja i Rosja (tzw. koalicja, czyli ententa), z drugiej mocarstwa centralne — Niemcy i Austro-Węgry. Inne państwa ciążyły do jednego lub drugiego bloku.
 
 
W związku z przygotowaniami do wojny imperialistycz­na burżuazja wszystkich krajów rozpętuje falę nacjona­lizmu, dyskryminacji narodowej i terroru. W Prusach pierwsze ciosy spadły na Polaków, Duńczyków, Alzatczy­ków. Dochodzi tu do najbrutalniejszych prowokacyjnych wyczynów ze strony żołdaków i urzędników kajzerow- skich.
W tym czasie Julian Marchlewski i Róża Luksemburg przebywają, jak już mówiliśmy, w Niemczech. Wraz z Ka­rolem Liebknechtem, Klarą Zetkin i innymi działają oni w szeregach lewicy SPD. Julian Marchlewski był wów­czas redaktorem pisma „Sozialdemokratische Korrespon­denz", które jako główny cel postawiło sobie nieubłaganą walkę z imperializmem i militaryzmem. W artykule „Na­gonka antypolska a zadania proletariatu" Marchlewski pełen wiary w siłę międzynarodowego proletariatu i jego poczucie solidarności pisał:
 
 
 
Naród polski nie zginie. Prześladowania tylko har­tują go i wzmagają jego opór. Inaczej być nie może. Bowiem każdy naród wnosi swój wkład do dorobku ludzkości. Obowiązkiem zaś niemieckiego proletariatu jest nie pozwolić na hańbienie imienia niemieckiego przez barbarzyńską politykę zagłady, w której wszystkie partie mieszczańskie wysługując się rządo­wi pełnią rolę siepaczy".
 
Burżuazja narodów ciemiężonych związana z kapitałem państw-ciemiężycieli popierała w zasadzie — mimo róż­nic interesów — politykę imperialistyczną tych państw. Faktu tego nie zmieniały oczywiście rozmaite frazesy i manewry maskujące zdradę interesów narodowych. Do­tyczy to również i polskich klas posiadających.
We wszystkich trzech zaborach polskie klasy posiadają­ce łączyły swe reakcyjne, antynarodowe plany z wybu­chem wojny imperialistycznej, przy czym część — zwią­zana z piłsudczyzną — orientowała się na mocarstwa cen­tralne, druga zaś — związana z endecją — na ententę.
Obie te orientacje były w równym stopniu zdradą inte­resów narodu. Obie miały na celu podporządkowanie Pol­ski temu czy innemu mocarstwu imperialistycznemu. Żad­na nie prowadziła do wyzwolenia narodowego. Bez obale­nia bowiem rządów mocarstw zaborczych w drodze rewo­lucji zwycięstwo któregoś z obozów imperialistycznych nie mogło dać narodowi polskiemu niepodległego bytu.
Piłsudczykowska PPS-Frakcja stawiała, jak powiedzie­liśmy, na imperializm austro-niemiecki. Całe kierownic­two PPS-Frakcji przeniosło się w roku 1907—1908 na teren Galicji, gdzie zakłada przy poparciu rządu austriac­kiego różnego rodzaju związki „strzeleckie". Szermując frazesem „niepodległościowym", nawołując oszukańczo do „rewolucyjnej" wojny przeciw Rosji, piłsudczykowskie kierownictwo związków „strzeleckich" służyło imperializ­mowi austriackiemu, współdziałając z austriackim szta­bem generalnym i wywiadem.
Sam Piłsudski z godną pochwały szczerością pisze w swych „Poprawkach historycznych":
Osobiście aż do 1914 roku opierałem całe zabezpie­czenie mojej pracy wojskowej w Galicji na kontakcie, jaki miałem w owe czasy z kilku oficerami austriac­kiego sztabu generalnego".
 
PPS-Frakcja i cały obóz „strzelecki" z Piłsudskim na czele nastawiają się wyraźnie na wojnę imperialistyczną. Do wojny tej wzywała prawica PPS we wszystkich trzech zaborach. Przywódca PPSD, Ignacy Daszyński, stwierdził: „Niewiele partii socjalistycznych w Międzynarodówce zaj­mowało się tak myślą o wojnie, jak socjaliści polscy, a ra­czej dwie partie polskie: PPS i PPSD Galicji i Śląska". Ich hasłem było — pisze dalej Daszyński: „Wojnę po­wszechną racz nam zesłać, Panie".
Tak więc przywódcy PPS-Frakcji i całego obozu pił­sudczykowskiego, podobnie jak przywódcy endecji, wszystkie swe rachuby wiązali z wojną imperialistyczną.

Przemiany w ruchu ludowym
 
 
Wewnątrz Polskiego Stronnictwa Ludowego, które założone zostało w
1895 roku na zjeździe w Rzeszowie, ścierały się dwa prą­dy: radykalny, wyrażający mimo wahań interesy pracu­jącego chłopstwa, i konserwatywny — reprezentujący in­teresy bogaczy wiejskich.
W okresie rewolucji 1905—1907 roku ożywiły się w Stronnictwie Ludowym prądy radykalne, ale w latach późniejszych, w okresie reakcji w Rosji, podnoszą głowę żywioły konserwatywne, kułackie.
Odbicie tych dwóch przeciwstawnych nurtów znajduje­my w organie Polskiego Stronnictwa Ludowego „Przyja­ciel Ludu". W latach 1908—1912 redaktorem tego pisma był Jan Stapiński. Poszczególne artykuły, a zwłaszcza ko­respondencje chłopskie, dają wyraz stanowisku antyob- szarniczemu i antyklerykalnemu oraz sympatii dla ruchu robotniczego. Głosy te jednak coraz bardziej ustępują miejsca wypowiedziom z pozycji kułackich. Pojawia się hasło: „Mali i wielcy rolnicy, łączcie się". Coraz częściej na łamach pisma pojawiają się wypowiedzi atakujące wszelką myśl o współdziałaniu chłopów i robotników.
Wyrazem zwrotu na prawo Polskiego Stronnictwa Ludo­wego w tym okresie jest jego wstąpienie po wyborach w 1907 roku, w których uzyskało ono pokaźną liczbę man­datów, do reakcyjnego Koła Polskiego w parlamencie wie­deńskim. Posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego ści­śle współdziałali na terenie parlamentu z konserwaty­stami.
 
W roku 1913 w wyniku walk toczących się wewnątrz Polskiego Stronnictwa Ludowego dochodzi do rozłamu: powstaje PSL „Piast" z Witosem na czele oraz PSL-Lewica pod przewodem Stapińskiego. Witos stanął jawnie w obronie interesów bogatego chłopstwa, natomiast Sta- piński prowadził politykę lawirowania i potrafił zaskar­bić sobie sympatie znacznej części radykalnie nastrojonych ludowców.
 
„Przyjaciel Ludu" — już jako organ PSL-Lewicy — nabiera bardziej radykalnego charakteru. Drukuje liczne sprawozdania ze wspólnych wieców robotników i chłopów, na których wysuwano żądanie demokratycznej reformy wyborczej. Z życzliwością informował także „Przyjaciel Ludu" o wybuchu strajków w warsztatach kolejowych w Warszawie i fabrykach włókienniczych Łodzi latem 1913 roku.
 
Walka pisma z klerem, która poprzednio przycichła na lat kilka, rozgorzała w 1913 roku na nowo. Oliwy do ognia dolał list biskupów wymierzony przeciw reformie wybor­czej. W licznych artykułach poddawano ostrej krytyce rozpolitykowanie kleru, wyciągając na jaw jego powiąza­nia z obszarnictwem.
 
Na terenie Królestwa Polskiego elementy radykalne w ruchu ludowym skupiają się w tym czasie wokół tygo­dnika „Zaranie", wychodzącego w Warszawie od 1907 ro­ku. Ruch zaraniarski zapoczątkowany pod hasłem „sami sobie" zmierzał do usamodzielnienia chłopstwa i wyrwania go spod wpływu endecji, obszarnictwa i kleru. W tym ce­lu „Zaranie" inicjowało i organizowało samodzielną działalność chłopską w różnych dziedzinach życia gospodarcze­go, społecznego i kulturalnego. Rozwijano kółka rolnicza, zakładano zrzeszenia kulturalno-oświatowe itd.
Działalność „zaraniarzy", ich ostra walka z obszar- nictwem i klerem przyczyniła się do wzrostu świadomości klasowej mas chłopskich. Jednym z przywódców radykal­nego ruchu ludowego był Tomasz Nocznicki.
Wśród działaczy grupy „Zaranie" toruje sobie coraz bar­dziej drogę idea sojuszu robotniczo-chłopskiego. Jeden z korespondentów tygodnika „Zaranie" wypowiada nastę­pującą myśl: „Można i należy mówić o wspólnych intere­sach rolników i robotników, gdyż te wspólne interesy mię­dzy nimi są".
W tym samym piśmie znajdujemy jednak również wy­powiedzi wymierzone przeciw sojuszowi robotniczo-chłop- skiemu, przeciw interesom małorolnego chłopa i robotni­ka rolnego.
*
W nowej sytuacji znamionującej bliski wybuch wojny zaczynają rosnąć w obozie polskich klas posiadających, zwłaszcza w Galicji, wpływy pilsudczyzny, reprezentują­cej dążenia związanych z mocarstwami centralnymi kół burżuazji polskiej. Posługując się radykalną demagogią piłsudczyzna zdobywa sobie pewne oparcie w organiza­cjach chłopskich i robotniczych.
. Również endecja stara, się wokół swego programu wy­sługiwania się imperialistycznym mocarstwom koalicji, a wśród nich Rosji carskiej — skupić możliwie najwięk­szy odłam burżuazji polskiej i zdobyć wpływ na masy pracujące.
Przeciwstawiając się zdradzieckiej orientacji piłsudczyz- ny i endecji na wojnę imperialistyczną, SDKPiL wskazuje ludowi polskiemu drogę prowadzącą do społecznego i na­rodowego wyzwolenia, drogę walki rewolucyjnej w soju­szu z siłami rewolucyjnymi w państwach zaborczych.
 
 
PODSUMOWANIE
Po upadku rewolucji nastąpił okres reakcji stołypinow- skiej, okres krwawego terroru carskiego. Wzmożony ucisk narodowy i terror przybrały szczególnie brutalne formy na terenie Królestwa Polskiego. Fabrykanci polscy przy­puścili z nową siłą atak na prawa i warunki bytowe klasy robotniczej.
W latach reakcji stołypinowskiej i w przeddzień pierw­szej wojny światowej wzorem rewolucyjnej strategii i tak­tyki była działalność bolszewików pod wodzą Lenina. Na konferencji praskiej (styczeń 1912 roku) zostali usunięci z SDPRR mieńszewicy-likwidatorzy; bolszewicy ukonsty­tuowali się w samodzielną partię.
 
W niesłychanie ciężkich warunkach kontynuuje SDKPiL swą rewolucyjną i internacjonalistyczną działal­ność, stojąc po tej samej stronie barykady, co bolszewicy. Najważniejsza różnica, która na tym etapie dzieliła SDKPiL od bolszewików, polegała na niezrozumieniu przez nią leninowskiej walki o partię nowego typu.
 
PPS-Lewica zaczęła — szczególnie pod wpływem SDKPiL — stopniowo wyzbywać się obciążeń ideologii re- formistycznej i nacjonalistycznej. Był to powolny, pełen wewnętrznych wahań i sprzeczności proces przechodzenia PPS-Lewicy na pozycje rewolucyjne.
 
Nowy przypływ rewolucyjny (w latach 1912—1914) za­znaczył się w Królestwie szeregiem strajków ekonomicz­nych i politycznych. SDKPiL rozwija ożywioną działal­ność podczas wyborów do IV Dumy i w akcji wokół nowe­go prawa ubezpieczeniowego.
 
Demaskując obłudne stanowisko Koła Polskiego wystę­puje ona zdecydowanie przeciw szowinistycznej polityce caratu, przeciw wyodrębnieniu przez władze carskie Chełmszczyzny z Królestwa Polskiego, przeciw rugowa­niu urzędników polskich z Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. W latach tych Lenin przebywa w Galicji — w Krakowie i w Poroninie, skąd kieruje działalnością partii bolszewi­ków, prasą partyjną oraz frakcją bolszewicką w Dumie.
W okresie poprzedzającym wybuch wojny imperialisty­cznej, w związku z ostatecznym ukształtowaniem się dwóch bloków imperialistycznych (mocarstwa centralne i koali­cja) krystalizują się jeszcze wyraźniej dwie reprezentacje polityczne polskich klas posiadających — piłsudczyzna i endecja — wzywające do poparcia tych bloków imperia­listycznych. Szermując oszukańczą frazeologią „niepodle­głościową" oba te odłamy dążą do wzmocnienia swych wpływów w ruchu robotniczym i chłopskim.
 
Reakcyjnej i antynarodowej orientacji piłsudczyzny i endecji na obozy imperialistyczne — równie wrogo na­stawione wobec walki wyzwoleńczej narodu polskiego — przeciwstawia SDKPiL orientację na rewolucję na zie­miach polskich i w mocarstwach zaborczych, jako jedyną drogę do wyzwolenia ludu polskiego z jarzma obcych i własnych ciemięzców.
 
 
­
 
 
 
 
 
 
 
 
Żródło: Tadeusz Daniszewski, Zarys historii polskiego ruchu robotniczego, część pierwsza. Wydział Propagandy i Agitacji KC PZPR, Wydział Historii Partii KC PZPR, wyd. „Książka i Wiedza”, Warszawa 1956, str. 200-213
 
Wersja elektroniczna: Władza Rad (www.1917.net.pl), 2011
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
­
­
 
 
 
Przypisy:
 
[1]Ochrana — tajna policja do walki z ruchem rewolucyjnym w carskiej Rosji.
 
[2] Po rozpędzeniu II Dumy w czerwcu 1907 roku rząd carski wydal nową ordynację wyborczą i rozpisał wybory do III Dumy. Nowa ordynacja zapewniała większą liczbę mandatów obszarni­kom i burżuazji handlowo-przemysłowej.
 
[3] F. Dzierżyński, Pisma wybrane, Warszawa 1952, str. 190.
 
[4] „Lenin o Polsce i polskim ruchu robotniczym", Warszawa 1951, str. 101.
 
[5] Narady te nazwano „lutową" i „sierpniową" ze względów kon­spiracyjnych, w celu wprowadzenia w błąd policji carskiej.
 
[6] Chełmszczyzna — wschodnia część Lubelskiego. W ro­ku 1912 na podstawie uchwały przyjętej przez Dumę Chełmszczyz­na wcielona została do guberni kijowskiej.
 
 
 
 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna