Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 72 gości.

Wybrano najgorsze polskie filmy roku

images.jpeg

Ogłoszono wyniki głosowania w pierwszej edycji "Węży" - odpowiedniku amerykańskich "Złotych malin". Grupa kilkudziesięciu krytyków i dziennikarzy "wyróżniła" najgorsze polskie filmy ubiegłego roku.

Najwięcej "wyróżnień" zdobyła super(?)produkcja "1920 Bitwa Warszawska" Jerzego Hoffmana. Natasza Urbańska została najgorszą aktorką, a sekwencja aktorki z karabinem maszynowym zwyciężyła w kategorii "żenująca scena". Również scenariusz Jerzego Hoffmana i Jarosława Sokoła uznano za najgorszy.

Z kolei "Weekend" zwyciężył w kategorii "komedia, która nie śmieszy". Cezary Pazura za swój debiut reżyserski dostał nagrodę w kategorii "najgorszy reżyser", a występującego w filmie Pawła Małaszyńskiego uznano za najgorszego aktora.

Najgorszym polskim filmem 2011 roku okrzyknięto "Wyjazd integracyjny" Przemysława Angermana. Jan Frycz za rolę w tym filmie dostał nagrodę "występ poniżej godności".

Swoją drogą - ciekawe, jakie filmy "zwyciężą" w przyszłym roku. Mamy dopiero początek kwietnia, a już w kinach straszą Kac wawa i Stawka większa, niż śmierć.

Portret użytkownika uno
 #

A mi film Jurka Hoffmana się podobał. Zrobił dla prawdy historycznej tyle, na ile pozwolił płatnik. Przemycił kilka niepoprawnych politycznie scen, jak ta z robotnikami żegnającymi wojsko idące na front, czy gotowość polskiego żołnierza do ochotniczego wstąpienia do Armii Czerwonej. Prawica połapała się poniewczasie i gnoi film właśnie za brak bogoojczyźnianej poprawności.

Jestem sobie w stanie wyobrazić, jak mógłby wyglądać s-hit filmowy zrobiony pod dyktando IPN i na tym tle obraz Hoffmana jest całkiem o.k.

 
Portret użytkownika Ancanar
 #

o, to ciekawe że przemycono troche faktow spoza "jedynej słusznej prawdy historycznej. Hoffman był kiedyś naprawdę świetnym reżyserem - genialne "Prawo i Pieść"

 
Portret użytkownika tres
 #

O samym filmie Hoffmana już pisaliśmy tutaj http://www.1917.net.pl/?q=node/6760

 
Portret użytkownika WaSiLiJ_ZaJcEw
 #

Ja byłem na "Stawce Większej niż śmierć". I szczerze mi się spodobał. Pan Mikulski i Karewicz mimo swojego wieku mają świetną kondycję.

 
Portret użytkownika siete
 #

Muszę przyznać, że tow. Uno swą opinią n.t. filmu dał mi do myślenia. O ile w pierwszym odruchu odruchu zamierzałem napisać morderczą recenzję, to po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że film jest tak ekstremalnie głupi, kiczowaty, przekłamany historycznie, lizusowski i głupawo antykomunistyczny, że tym samym ośmiesza bogoojczyźnianą, klerykalną i prawicową pańską Polskę, wyświadczając jej niedźwiedzią przysługę. Pytanie tylko, na ile jest to efekt przez reżysera zamierzony...

 
Portret użytkownika uno
 #

Myślę, że to efekt zamierzony. Hoffman nie jest głupi. Miał do wyboru - zrobić film i zarobić, albo nie, a wtedy zrobiłby go ktoś o mentalności IPN-owca. Zapewne nie byłoby wówczas scen pokazujących warszawskich robotników plujących na polskie wojsko idące na sowietów, polskich żołnierzy gotowych wstąpić do armii czerwonej - bo bolszewicy dają ziemię, wyroku śmierci na lewicującego inteligenta za agitację bolszewicką itp. Byłaby jedność moralno polityczna narodu, wychodzącego wprost z kościołów na front, by bić bezbożnych sowietów. Nie byłoby nawet śladu podziałów politycznych w społeczeństwie polskim.

Nie sądzę też, by film był jakoś specjalnie antykomunistyczny. Owszem jest szwarccharakter: Polak-czekista, ale to armia konna. Pamiętajmy, że "wyczyny" kozaków Budionnego przerażały nawet komisarzy politycznych tej armii. Wystarczy poczytać Izaaka Babla. Jest też dość poprawnie pokazana geneza wojny i intencje sowietów - czyli przeniesienie rewolucji do Niemiec i dalej na zachód a nie wcielenie Polski do Rosji, jak próbuje to przedstawić prawica.

Trudno wymagać, by w III RP zrobiono film prokomunistyczny - w końcu to nie my za niego płaciliśmy. Poza tym wynik tamtej wojny świadczy o tym, że na ziemiach polskich komuniści pozostali w mniejszości.

Sam film to głównie romansidło w klimatach wodewilu plus strzelanka 3D. Moim zdaniem, to raczej rządząca prawica, która wydała kasę na antykomunistycznego propagandziaka, może czuć się nabita w butelkę i wściekać na obraz Hoffmana. Krytykę polityczną z lewej strony uważam za kompletne niezrozumienie realiów, zarówno obecnych jak i tych z 1920 roku.

 

Społeczność

Pokój i ziemia