Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Bradford: George Galloway pokonał i torysów i Partię Pracy

800px-George_Galloway_2007-02-24.jpg

George Galloway działacz niewielkiej antywojennej partii Respect został wybrany na posła do Izby Gmin z okręgu Bradford West. Galloway pokonał kandydata Partii Pracy Imrana Hussaina różnicą aż 10 tysięcy głosów a kandydata rządzącej Partii Konserwatywnej aż 16-tu tysięcy głosów.
 
Galloway zdobył 55,9 % poparcia podczas gdy kandydaci Partii Pracy- 25 %, Torysi- 8,4 %, Liberalni Demokraci - 4,6 %, eurosceptyczna Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa - 3,3 %, Zieloni - 1,5 %, Demokratyczni Nacjonaliści (sekciarski lokalny rozłam w obrębie Brytyjskiej Partii Narodowej) - 1 %. Ostatnie miejsce zdobył kandydat założonej dla żartu kabareciarskiej partii Official Monster Raving Loony Party.
 
Na wynik wyborów wpłynęło niewątpliwie niezadowolenie które ogólnie panuje w Wielkiej Brytanii, premier kraju David Cameron po tym jak otrzymał wzrost poparcia po zaprowadzeniu spokoju po zamieszkach jakie miały miejsce w kraju w zeszłym roku dostał się pod ogień krytyki, po ujawnieniu skandalu w który zamieszany był skarbnik Partii Konserwatywnej który za dotację na partyjne konto pozwalał na spotkania z premierem biznesmenom i bankierom.
 
Dodatkowo na rozgoryczenie wpływał fakt drożejącego paliwa, cieć budżetowych połączonych z rekordowym bezrobociem i zachowanie pozostałych kandydatów (większość kandydatów kandydowała z innych partii w ostatnich wyborach doszło przed kampanią do wielu transferów i takim przykładem kandydatką eurosceptyczno-nacjonalistycznego UKIP była dawna kandydatka Zielonych).
 
Galloway prowadził kampanię pod hasłem rozliczenia wojny w Iraku, przeciwko ewentualnej interwencji w Iranie, sprzeciw wobec prywatyzacji służby zdrowia. Ponadto mocno skupił się na tematach popularnych wśród wyjątkowo licznych Azjatów którzy tradycyjnie popierając Partię Pracy weszli z nią w konflikt, oraz Muzułmanów.
 
Jak donosi prawicowy dziennik "The Times" w trakcie kampanii Galloway wykorzystywał ulotki z napisami m.in: "Bóg wie kto jest prawdziwym muzułmaninem. George Galloway nie pije i nigdy nie pił [...].". Sam Galloway który od ulotek się odciął niedługo potem osobiście stwierdził że "Tylko Bóg wie kto jest prawdziwym muzułmaninem" oraz że "Może być lepszym Pakistańczykiem niż Imran Hussain". Podobne akcenty ale mniej podkreślane reprezentowała w kampanii też Partia Pracy którą dodatkowo wspierał lider Partii Pracy Ed Miliband.
 
Prawicowe partie kampanię prowadziły bez przekonania i apelując do poparcia ze strony ich tradycyjnych zwolenników. Rosnąca w siłę skrajna prawica nie była w stanie się skonsolidować po serii rozłamów które miały miejsce w tym okręgu.
 
 
Fot. George Galloway na antywojennej demonstracji w 2007 roku (Fot. Wikipedia Commons)

Portret użytkownika dos
 #

BTW to ze Galloway nie pije alkoholu to na pewno nie jakiś koniukturalizm bo robi to ponoć konsektwentnie od wieku 18 lat.

 

Społeczność

Sierp i młot