Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 23 gości.

Lech Wałęsa chciałby pałowania związkowców

images.jpeg

Przez jednych - zwłaszcza przez Gazetę Wyborczą i Platformę Obywatelską - hołubiony, a przez innych nazywany "agentem Bolkiem" Lech Wałęsa w rozmowie z Radiem Zet powiedział, że na miejscu Tuska dałby rozkaz "spałowania" związkowców blokujących Sejm. Były prezydent wyraził wręcz swoje oburzenie na premiera, że ten "nie zaprowadził porządku" podczas blokady związkowców, którzy protestowali w piątek przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego.
Lech Wałęsa to dawny przywódca Solidarności, jeden z przywódców strajku w grudniu 1970 r. i - przede wszystkim - współorganizator strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku.
Warto dziś niektóre z wysuwanych wtedy postulatów przypomnieć. Wśród nich  m.in. znalazło się żądanie "obniżenia wieku emerytalnego dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek." Inne postulaty to skrócenie czasu oczekiwania na mieszkanie (które w PRL otrzymywało się  z przydziału, bez koniecznośći spłacania drakońskich kredytów przez całe życie), zapewnienie odpowiedniej iliści miejsc w żłobkach, wprowadzienie wolnych od pracy sobót, zagwarantowanie wzrostu zarobków proporcjonalnych do wzrostu cen.
Dziś Lech Wałęsa o dawnych ideałach zapomina, zapomina o tym, jak oburzał się na "komunę",  zapomina o postulatach Sierpnia, także tym o obniżeniu wieku emerytalnego, o dzisiejszym losie ludzi pracy, o umowach śmieciowych, bezrobociu, nierównościach społecznych, braku dostępu do służby zdrowia, braku perspektyw dla młodych ludzi. Istnieje dlań tylko jego walka "z komuną" "o take Polskie" - czyli państwo, w którym jedna uprzywilejowana klasa żyje kosztem ludzi pracy, państwo będące na łańcuchu UE, NATO i międzynarodowej finansjery. Mówi o konieczności "zaprowadzenia porządku" , zapominając o tym, że jego strajki z sierpnia 1980 r. nie miały wiele z porządkiem wspólnego (nie były wówczas legalne) i że wtedy też można było związkowców "spałować", a jednak tego nie zrobiono.
Jego nawoływanie do pałowania dziś i oburzenie z powodu "braku zaprowadzenia porządku" to nie tylko hańba i cynizm, ale i szyderczy chichot historii.
Czy naprawdę "o take Polskie" walczyliśmy i takiej Polski chcieliśmy?
 
 
 

Portret użytkownika trece
 #

Historia zatoczyła koło, i to dwukrotnie. Raz, bo w miniony piątek NSZZ "Solidarność" protestowała przeciwko ustawie postsolidarnościowego rządu Tuska, a dwa, bo jeden z jej twórców i liderów, Lech Wałęsa, chciałby pałować dzisiejszych członków tego związku zawodowego. Faktycznie, ten pan chyba zapomniał o swoich dawnych postulatach ("Socjalizm - tak, wypaczenia - nie") i o tym, że KAŻDY związek zawodowy, bez względu na jego orientację polityczną, jest powołany do obrony praw pracowniczych. Poza tym, piątkowa manifestacja pod Sejmem przebiegła nader spokojnie, zwłaszcza w porównaniu ze strajkami, które niegdyś organizował Lech Wałęsa. Dziś jednak dawny lider walki o prawa robotników zmienił się w pachołka finansjery i chciałby w jej imię tychże robotników pałować.

 
Portret użytkownika tres
 #

On to albo nie wie o czym mówi albo jest maksymalną polityczną chorągiewką. Rok temu twierdził że powinno się ustanowić "komunizm XXI wieku"

http://wiadomosci.wp.pl/kat,64754,title,Czas-na-komunizm-XXI-wieku,wid,1...

a dzisiaj znowu wrócił do prawicowych, antyrobotniczych poglądów poglądów rodem z Thatcher i Reagana

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Przyznam , że oblicze oraz głęboka elokwencja tego skompromitowanego człowieka , wywołuje u mnie wyjątkowy niesmak . Do dziś pamiętam jego jakże pełen kultury osobistej zwrot do A.Kwaśniewskiego podczas telewizyjnej debaty - " Tobie to ja mogę nogę podać " i wiele innych powiedzonek , które przeszły do kanonu godnego miana " klasyków " .

Zaiste ; chęć pałowania bliźnich to osobliwa personifikacja judeochrześcijańskich cnót ; w sposób tak ostentacyjnie niegdyś prezentowanych przez tego pana za sprawą pewnego oblicza wpiętego w klapę swej marynarki .
A gdy jeszcze na plecach innych wspięto się na szczyt władzy i doczekało wysokiego uposażenia w zaciszu komfortowej haciendy ; można puścić wodze marzeń o spałowaniu ulicznej , proletariackiej hołoty ....

 
Portret użytkownika siete
 #

Co do prezentowanego przez "tego pana" oblicza w klapie marynarki, krążył swego czasu taki dowcip: Koszmarny sen Wałęsy - Matka Boska z przypiętym wizerunkiem Urbana...

 

Społeczność

jednolity front